Loading...

Blog użytkownika

Kasia

19.05.2017

Czuje , że utraciłam kontrole nad moim życiem. Choć mocno się starałam , nie umiem wyjść z tej nędzy. Co krok wpadam w dołki, więc jak mam dalej iść? Jezu oddaje Ci stery mojego życia. To Ty trzymaj te kierownice.

Kasia Maj 19, 21:32 · Komentarze: 1
Kasia

17.05.2018

Dziś w moje ręce wpadła książeczka z modlitwami o łaske przebaczenia. I nagle uświadomiłam sobie, co może być kluczem, którego brakowało do otworzenia drzwi mojego szczęścia.

Od dzis będe walczyć, aby Ci przebaczyć..tato..

Kasia Maj 18, 00:40
Waleczna

Postanowiłam, że podzielę się z Wami tym czego miałam okazję doświadczyć w ostatnim czasie, a jest dowodem na to, że w życiu zdarzają się rzeczy, które naprawdę ciężko nazwać zbiegiem okoliczności.

Kilka miesięcy temu na mojej drodze stanęła osoba, z którą kontakt wierzę, że był dla mnie misją. Czuję, że w tym przypadku zostałam szczególnie wybrana jako osoba, która ma głosić o Bożym miłosierdziu i dobroci. Trudny przypadek....z obserwacji osoba, której kompletnie nie powinny interesować boże sprawy, ostatnia z którą mogłabym rozmawiać na takie tematy... a jednak w rozmowach bez wstydu przyznawałam się, że odmawiam różaniec, czytam Pismo Święte. Już wtedy zastanawiałam się jakim cudem to robię, czemu odważnie opowiadam o takich rzeczach osobie z całkowicie odmiennym nastawieniem do życia, a on o dziwo słucha tego z zaciekawieniem. Okazało się, że kiedyś był bardzo religijny, a potem na skutek życiowych doświadczeń jego wiara umarła. Na tyle, że któregoś dnia w jego głowie pojawiała się myśl, że Boga nie ma. Poznałam osobę bardzo oczytaną, wyznającą po trochę z każdej religii, bardzo mocną w dyskusji (na wszystko miał jakiś kontrargument), a jednak za każdym razem, gdy rozmawialiśmy na temat wiary mówiłam coś co kompletnie zbijało go z tropu dotychczasowego myślenia. "Nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was" - wierzę, że tak było w tym przypadku.

Opowiadałam mu o przeczytanych książkach, świadectwach, przytaczałam słowa z Pisma Świętego,wysyłałam linki do filmików na youtube, zachęcałam do pójścia na mszę i do spowiedzi. Widziałam jak coraz bardziej okazuje, że chciałby wrócić, jak zaczyna zdawać sobie sprawę z tego ile razy Bóg bez jego prośby zadziałał w jego życiu.

Pierwszy krok - msza święta na uroczystość Zwiastowania Pańskiego, był dla mnie dużym zaskoczeniem. Spodziewając się odmowy, wręcz wyśmiania, nawet nie zaproponowałam, żeby poszedł ze mną na mszę po pracy. Powiedziałam tylko, że idę, a on sam zaproponował, że wybierze się ze mną bo " i tak nie ma nic do roboty".

Jakiś czas później dowiedziałam się o rodzinnej uroczystości i o tym, że w związku z nią, zastanawia się nad pójściem do spowiedzi. Zaczęłam się modlić w tej intencji dziesiątką różańca, w międzyczasie słysząc: "nie...jednak nie, chyba nie pójdę". Ale dzięki wstawiennictwu Maryi udało się!!

Piszę to, aby podzielić się z Wami wielką radością z jednej odnalezionej owieczki :) Wczoraj, po 8 latach życia bez sakramentów, osoba ta przystąpiła do spowiedzi i jak twierdzi pierwszy raz od 20 lat porozmawiała z Bogiem na modlitwie. A co w tym wszystkim chyba najciekawsze, wybrała niby "przypadkowy" Kościół na drugim końcu miasta, "przypadkowego" spowiednika. Dziś wchodząc na stronę tamtej parafii dowiedziałam się, że spowiednik ten posługuje jako egzorcysta...Czy droga nawrócenia z tak wielkiej ciemności może mieć piękniejszy początek? :)

CHWAŁA CI, PANIE!! Dziękuję, że po tym wszystkim mogłam usłyszeć jedno z najpiękniejszych "Dziękuję" w moim życiu, za Twoją ogromną pomoc w ewangelizacji i to, że posłużyłeś się właśnie mną do tak pięknych rzeczy!

Waleczna Maj 12, 19:13 · Komentarze: 2 · Tagi: nawróćenie, nawrócenie, świadectwo, spowiedz, spowiedź
Kasia

10.05.2018

Tego wieczoru, będe modlić się za wszystkie osoby, które podały mi swoją rękę a potem ją cofneli. Za wszystkich którzy obiecywali pomóc,a potem porzucili..

Niech Bóg im błogosławi.

Kasia Maj 10, 22:21
Marcin

W ostatnim tygodniu miałem okazję obejrzeć film pt."Old Fashioned". Obraz ten przedstawia historię Claya Walsha - samotnika, niegdyś hedonistę czerpiącego z życia garściami, który prowadzi sklep z antykami w małym miasteczku w stanie Ohio. Zmiana jaka dokonała się w jego życiu sprawiła, że ma bardzo "nie na czasie" podejście do relacji między kobietą a mężczyzną. Kiedy do mieszkania nad sklepem wprowadza się młoda, pełna życia Amber chłopak zakochuje się w niej, ale jego "dziwne" teorie (np. że nie chce przebywać razem z kobietą w jednym pomieszczeniu sam na sam) sprawiają, że tylko ciekawość dziewczyny jego nietypowym zachowaniem pozwala im poznać się bliżej. Przyznam, że i mnie zirytowała scena kiedy w mieszkaniu Amber popsuła się kuchenka gazowa i kiedy poprosiła Claya o naprawę, chętnie się zgodził, ale pod warunkiem, że wyjdzie z mieszkania. W tym momencie miałem ochotę wyłączyć ten film, bo wydało mi się to nie tyle dziwne co nienormalne. W dalszej części bohaterowie zaczynają się ze sobą spotykać, ich znajomość się rozwija, ale z czasem Amber dochodzi do wniosku, że nie może być z człowiekiem, który sztywno trzyma się swoich dziwnych zasad i nawet kupno dziewczynie kwiatów czy powiedzenie komplementu wydaje mu się zbędne. Ostatecznie Clay wiedząc, że Amber może być kobietą jego życia przełamuję  się i organizuje dla Amber miłą niespodziankę i historia kończy się szczęśliwie. Film choć z początku dziwny jest naprawdę godny polecenia. Pośród obecnej "kultury", która nie ma żadnych moralnych granic film "Old Fashioned" wydaje się być perełką. Dziwne, że powstał w kraju, który głównie zajmuje się produkcją coraz bardziej wulgarnych i lubieżnych obrazów. Czy ktoś z Was może widział ten film? Czy macie może jakieś przemyślenia dotyczące tego filmu.

źródło: 1) http://www.oldfashionedmovie.com/synopsis

           2) https://dystrybucjakatolicka.pl/filmy-dvd-religijne/11226-old-fashioned-ksiazka-dvd-9788394463564.html

Marcin Maj 7, 20:37
Strony: 1 2 3 4 5 ... » »»