Loading...

Blog użytkownika

Kasia

Dziś po modlitwie różańcowej w radio coś mnie tchnęło w sercu , aby pojechać do Częstochowy. Jeszcze godzinę temu byłam pewna , że pojadę, teraz już ogarnia mnie zniechęcenie i poczucie bez sensu tego postanowienia oraz myśli typu "NIC CI TO NIE DA" , " PO CO".  Jednak mam nadzieje , że mimo wszystko uda mi się jutro tam znaleźć i zanieść przed Twoje cudownie oblicze moją modlitwę.. zawierzyć przyszłość, wybłagać cud.. Nie mało ich Matko było w ostatnim czasie u mnie , ale błagam Cię Matko o cud odzyskania wolności..

Mamo, pomóż mi jutro znaleźć się przy Tobie. Przygarnij moje poranione serce i zagubioną duszę. Potrzebuje Ciebie, potrzebuje Twojej matczynej miłości ,aby powrócić do życia.

Kasia Lut 27, 23:43
Martuś
Tyle czasu sie modle, staram sie zyc jak najblizej Boga, ale w moim zyciu jest tylko gorzej. Nie wiem, czy ktos rzucil na mnie jakies przeklenstwo czy moja misja to byc nieszczesliwa do konca... Czuje ze nie potrafie sie juz modlic, mowic do Boga, ze On nie ma na mnie zadnego planu. Wiem, ze czasami nasza wiara zostaje wystawiona na probe. Raz, drugi.. ok. ale zeby cale zycie ludzic sie, ze jak to przetrwam to juz bedzie lepiej I guzik z tego. Chcialabym sie dalej modlic , ale czuje ze to puste klepanie, ktorego Bog I tak nie slyszy. Trace sens.
Martuś Lut 27, 08:45 · Komentarze: 5
Kasia

 Dziś w mojej głowie zbyt mocno huczy pesymizmem , dlatego postaram przekierować swoje myśli  na inne tory i skupić na tym co dobre. Więc pragnę podziękować Ci Matko , za zdany semestr.. i to sądze, że całkiem nieźle :) Brakuje jeszcze kilku wpisów ale do tego piątku powinno się zapełnić. To co widzicie na zdjęciu jest moim zdaniem owocem modlitwy i cudem Bożym, bo to co wyprawiałam w tym semestrze tego nawet nie będę tutaj opisywać, powiem tylko że gdyby na uczelniach/ w szkołach mieli przyznawać medale za pobijanie rekordów w nieobecnościach to bez zwątpienia zdobyłabym złoto :)

Kasia Lut 23, 10:43 · Komentarze: 3
Izabela
No to tak... Jestem Iza. Od września chodzę do 1 gimnazjum, jest ok. Nauka w pierwszym półroczu poszła mi dobrze, mam nadzieję że w tym pójdzie jeszcze lepiej. Przechodząc do rzeczy 28 września 2017 roku przyjechał do naszej szkoły ksiądz i puścił nam film "Egzorcyzmy Emilii Rose". Film był naprawdę przerażający. W nocy obudziłam się o 03.40. Przypominając sobie sceny z filmu nie mogłam zasnąć. A więc przejdźmy do sedna sprawy kiedyś chodziłam spać o 22.00 i normalnie przesypiałam całą noc, a od gdzieś tamtego czasu, gdy zasnę o 22.00 to w nocy się budzę. Czy pomoże mi Nowenna Pompejańska? Proszę odpiszcie co o tym sądzicie. Z góry dzięki
Izabela Lut 20, 10:10 · Komentarze: 4
Kasia

Miniona noc nie była taka zła jak ostatnie noce..co prawda przebudziłam się w trakcie z 3 razy jednak udało mi się złapać kilka godzin snu, którego tak bardzo brakowało mi w ostatnim czasie. Nad ranem obudził mnie kojący śpiew ptaków.. mało , który dźwięk na świecie umie mnie tak bardzo uspokoić i wyciszyć jak ten..no może jeszcze dźwięk bicia dzwonów kościelnych lub szum morza. Poczułam się nawet błogo. I nagle w moim sercu znów pojawia się cierń.. metafizyczny ból , którego źródła nie jestem w stanie zidentyfikować..i ten lęk...strach  przed tym co mnie czeka.. przed konfrontacją z własnym "JA."  Ponoć każdy człowiek ma dwa rodzaje własnego "Ja" . realne i idealne. Realne to, jacy jesteśmy, idealne natomiast przedstawia pragnienie tego jakimi chielibysmy być i do którego dążymy. Ja swoje "Ja" przekreslilam dawno temu skazując się na duchową śmierć. Coś wmowilo mi ze na nic nie zasługuję. Że jestem zrobiona z gorszego materiału. Panie , pomóż mi wyrzucać z mojej głowy kłamstwa , które dawno temu ktoś we mnie wrzucił i które tyle lat we mnie pracowały.

U początku tego rozpoczynającego się Bozego dnia, proszę Cię Panie o wewnętrzną radość płynącą z tego, że jestem Twoim dzieckiem. Czy w życiu może być coś piękniejszego , niż świadomość że jesteśmy dziećmi Boga? Powtarzajmy sobie często w myślach te przepiękną prawde naszego życia. Co kolwiek się nie stanie i nie wiadomo jak bardzo zawalimy on zawsze będzie nas kochał i cierpliwie wyczekiwał.

Pisze ten wpis tutaj  by samej przypominać sobie o tym. O własnych przemyśleniach.

Każdemu kto być może dziś to przeczyta BŁOGOSŁAWIONEJ NIEDZIELI ! + :)

Kasia Lut 19, 09:22 · Komentarze: 2
Strony: 1 2 3 4 5 ... » »»