Loading...

Dziekuje.. z bloga Martuś

Łzami wykręcam numer w poduszce, codziennie dzwonie do Ciebie. Ty nie odbierasz.. więc wmawiam sobie: zepsuty telefon w Niebie. Pewnie obawiasz się Boże, że znowu chce o coś prosić. Dlaczego Tatusiu nie możesz słuchawki swojej podnosić? Próśb żadnych już nie kieruje, nie mam siły się skarżyć. Ja nie przestałam się modlić, ale przestałam marzyć. Może to wszystko jest po coś i należy dziękować. Choć ufać dziś nie potrafie, to chciałabym spróbować... Dziękuję za tą samotność, przyjaciół brak i dusz. Za wszystkie smutki i żale, zduszone w sobie już. Za pracę i pieniądze, mimo poniżania. Że się tam nie nadaję- jak koń do pływania. Za to, że nikt nie czeka, po każdym ciężkim dniu. I że parę lat temu, ktoś przytulić mnie mógł. Za tabletki na nerwy, za każde serca ukłucie. Za to, że nic nie cieszy, smutku wiecznego uczucie. Mogłabym jeszcze dziękować, ale nie chcę dziś płakać. Dlatego będę już kończyć. Dzięki Tatusiu, papa.

Poprzedni wpis     
     Blog

Moja Tablica

Marcin
Wrz 25 '17, 20:55
Jesteś Wielka! :) Będę pamiętać w modlitwie.
Gosia
Oct 1 '17, 17:23
ja też będę pamiętała, Martuś, głowa do góry, będzie dobrze
Musisz się zalogować, aby komentować

Zapisz

Autor Martuś
Dodane Wrz 21 '17, 10:20

Oceń

Twoja ocena:
Wszystkich: (0 ocen)

Archiwum