Loading...

Blog użytkownika

zbynio518

Jestem już z Wami od grudnia 2013,czyli od kiedy odmawiam NP.Ileż się zmieniło w moim życiu,ile we mnie samym?Odmawiam część dziękczynną NP.To już 5.Nigdy za siebie,za swoje zdrowie itp.I masz babo placek.Nie dość,że wszystko o co się modliłem,stało się i staje się,to moje niewymodlone zdrowie i to,że w ogóle żyję,dzieje się w realu.Moja przemiana wewnętrzna,moje podejście do różnych spraw,wszystko,zmieniło się.Jest tyle świadectw,ale to tam,gdzieś,kiedyś,daleko,dawno,wierzę w to.Ale to co samemu się doświadcza,to zupełnie coś innego.Chciało by się powiedzieć:,,ale jaja,,Ja taki nikt,takie nic,jestem na Górze zauważony.Dzięki,na prawdę dzięki.Będę dalej szedł ta drogą,bo wiem,że to podoba się,i Szefowej ,i Szefowi.Odmawiajcie Nowennę Pompejanska,bo tak trzeba,i nie liczcie na cuda ale bądź wola Twoja i Jezu ufam Tobie,a będzie super.

zbynio518 Wrz 15 '14, 13:41 · Ocena: 5 · Komentarze: 6
Moderator M
Nasza strona ma już 2 lata :) Dokładna rocznica przypada 10 lutego, czyli zarazem w urodziny bł. Bartola Longo, pierwszego apostoła nowenny pompejańskiej.


Z tej okazji przygotowałem mały konkurs dla tych, którzy uczestniczą w życiu naszej strony. Od dzisiaj do 9 lutego, co dwa wieczory pojawi się na tym blogu krótka zagadka (w sumie będzie ich pięć).


Odpowiedzi proszę przysyłać poprzez prywatną wiadomość (Wejdź na mój profil i wybierz Wyślij PW). Proszę nie wpisywać ich w komentarzach na dole :)


Nagrody to pięć książek "Cuda i łaski Królowej Różańca Świętego w Pompejach" (zobacz…) oraz pięć biografii "Bartolo Longo. Od kapłana szatana do apostoła różańca" (zobacz…).


Zasady przyznawania nagród: otrzyma je dziesięć pierwszych osób, które udzielą najwięcej prawidłowych odpowiedzi. W przypadku równorzędnej liczby prawidłowych odpowiedzi, decyduje losowanie.


Ogłoszenie wyników: 10 lutego.


Zapraszam do udziału!

Moderator Lut 1 '14, 15:46 · Ocena: 5 · Komentarze: 3 · Tagi: konkurs, rocznica
marek


Kochani Czytelnicy, oddajemy w Wasze ręce 10 numer „Królowej Różańca Świętego”. To taki nasz „mały jubileusz”! Kiedy podjęliśmy decyzję o założeniu tego pisma mieliśmy tylko jedno pragnienie, w myśl naszego duchowego patrona – Apostoła Różańca, bł. Bartola Longa: „Moim powołaniem jest pisać o Maryi, służyć Maryi, kochać Maryję”. Nasza siedziba mieści się w piwni­cznym pokoiku i praktycznie bez środków finansowych podjęliśmy ryzyko wydania pierwszego numeru. Przyświecały i dawały nam nadzieję słowa bł. Bartola, który zapewniał, że „najważ­niejsze są czyste intencje, a Bóg pobłogosławi dziełu”. Podbudowani tą myślą „rzuciliśmy się na głęboką wodę”, wierząc, że to nie nasze skromne siły i środki będą tutaj najważniejsze, ale właśnie Boże błogosławieństwo.


Przeczytaj: Słowo od redakcji – KRŚ nr 10

Spis treści numeru 10

No i w sklepiku: Numer 10 (2/2014)

marek Cze 22 '14, 17:15 · Ocena: 5 · Komentarze: 9 · Tagi: gazeta, królowa różańca świętego, numer 10
Grzegorz
Kiedyś byłem starym kawalerem. Nie rozumiałem dlaczego tak było, bo nie byłem aż taki szkaradny :) Było mi bardzo źle. Z zazdrością patrzyłem na kolegów, którzy już mieli swoje dziewczyny. Czasem nawet zastanawiałem się, czy nikt nie rzucił na mnie klątwy, przez którą nie byłem zdolny znaleźć partnerki.
Miałem 26 lat.
Pewnego dnia postanowiłem się wybrać na pielgrzymkę do Częstochowy. Pomyślałem, że może to jest dobrą okazją do podrywu.
Maszerowałem przez 18 dni z tą jedną tylko intencją. Na początku czułem się nieswojo wśród modlących się ludzi i pytałem siebie: Co ja tu robię ?? Potem doszło do mnie, że spędzam tam najlepszy czas swojego życia.
Były tam piękne dziewczyny, ale żadnej nie poderwałem. W ostatni dzień pielgrzymki prosiłem przed obrazem Jasnogórską Panią ...o dziewczynę.
Wróciłem do domu. Po dwóch miesiącach poznałem Iwonę. Spędziłem z nią 5 lat. Właśnie się rozstajemy. Nie wyszło nam. Ale niczego nie żałuję. Cieszę się, że dzięki Maryi przez 5 lat nie byłem samotnym człowiekiem.
Grzegorz Lip 20 '14, 00:10 · Ocena: 5 · Komentarze: 5
asia

Wczoraj poczułam silną potrzebę skorzystania z sakramentu pokuty. Jak tylko zobaczyłam księdza idącego do konfesjonału szybko stanęłam w kolejce do spowiedzi. Dlaczego tym piszę??? A no dlatego , że po raz pierwszy w chwili udzielania rozgrzeszenia ogarnęło mnie poczucie żalu, łzy same cisnęły mi się do oczu i z trudem powstrzymałam się od płaczu. Jednocześnie czułam ulgę i wyraźne poznanie, że to są łzy pokuty i że to jest łaska ....

Po komunii znowu popłynęły mi łzy... tym razem jednak łzy miłości. To wszystko nie zależne ode mnie i pochodzące z zewnątrz . Nie zastanawiałam się dlaczego? i po co? delektowałam się tylko łzą płynącą po policzku.

Chwała Ci Panie !!!! i Tobie moja Królowo bo wczoraj podczas odmawiania mojej NP dałaś mi poczuć, że mimo mojej nieudolności w modlitwie nie zostawiasz mnie samej. Jesteś i natchnęłaś mnie nadzieją i pewnością ,  że sprawa jest już w Twoich rękach wię nie mam się czego obawiać.

Jesteś wspaniała moja Królowo!

asia Lis 17 '14, 09:20 · Ocena: 5 · Komentarze: 2
Strony: 1 2 3 4 5 ... » »»