Loading...

Blog Malachitowa

20.08.2017

Choćbyś utraciła wszystko, pamiętaj, że największą stratą jest utrata Boga..na zawsze..

Panie chroń mnie przed samą sobą.

 

Ból...boimy się go. Nie chcemy, nie potrzebujemy, uciekamy przed nim. A kiedy już boli..uskarżamy się. A mi przyszła dziś taka myśl...po całym dniu  żalu, aby za niego podziękować, gdyż ten właśnie ból przybliżył mnie do Twojego krzyża Panie.

 

Trudne jest twej miłości prawo..

15.08.2017

Dziś przerwałam nowennę...choć byłam już bliżej końca niż początku. Przepraszam Maryjo , ale nie jestem w stanie już nawet się modlić...wierzę , że i tak wysłuchasz moją intencję...a może właśnie nie wierzę i z tej niewiary przestałam się modlić..

Ogarnia mnie niemoc...i czuje ból..tym razem fizyczny.

13.08.2017

Stan pacjenta krytyczny, niestabilny...Jezu lekarzu niebieski...czy ze mnie jeszcze cokolwiek będzie? Bo czasem wydaje mi się, że już naprawdę nie ma tutaj z czego zbierać....

Męczę nowennę, dalej, w zmęczeniu i niechęci lecz dzielnie do przodu.

O..i w trakcie pisania tego wpisu pojawiło mi się w głowie "Moc w słabości się doskonali". Tego się więc uchwycę, tego mijającego tętniącego smutkiem wieczoru..

....Znów popadam w obłęd..wszystkie moje piękne plany kończą się jedynie na planach...nie umiem się poskaładać...czuje się jak w płapce..

Aniele Boży Stróżu mój...podnieś mnie..