Loading...

Blog użytkownika

Kasia

Kochani , bardzo mocno proszę was o modlitwę. Rozchorowałam się  a jutro , aż do poniedziałku przyszłego tygodnia mam egzaminy. Czuję , że wszystko zawale, choć do tego momentu szło dobrze i wszystko zaliczałam bez najmniejszych trudności ( sądze , że to tylko dzięki Bogu) i teraz ogrania mnie kryzys. Nie wiem czy tą związku z ta sytuacją czy to jakiś głębszy problem ale tracę poczucie motywacji...sensu..Mam ochotę rzucić wszystko i uciec do krainy wytchnienia. Dzisiaj , kiedy wracałam z kościoła miałam w głowie obraz siebie zakrwawionej , z wbitym nożem. Nie wiem skąd w mojej głowie biorą się takie rzeczy. Brak mi słów do opisania tego jak bardzo mam już dość. Błagam o modlitwę. Jej mocy bezgranicznie ufam.

Kasia Lut 6, 19:12 · Komentarze: 3
Wiktoria
Witam chciałabym spytać według Was w jakiej intencji powinnam się modlić
Może przedstawię cała sytuacje.
Otóż chodzi o chłopaka chodziliśmy kiedyś ale pewna rzecz sprawiła ze nasze drogi rozeszły się.Wtedy zaczęłam modlić się nowenną o jego powrót ale po 15 dniach przestałam (powodem były jego kłamstwa o których się dowiedziałam)
Byliśmy skłóceni 3 miesiące po czym przeprosił i odmawialiśmy kontakt (może jednak nowenna pomaga – pomyślałam wtedy).Dzis sytuacja wyglada tak ze obaj czujemy coś do siebie zachowujemy się jak para ale on twierdzi ze nie jest gotowy na związek.Stad tez moje pytanie w jakiej intencji modlić się w tej sytuacji.
O podarowanie mu gotowości na nasz związek?
Proszę o szybka odpowiedz
Wiktoria Lut 5, 19:17 · Komentarze: 1 · Tagi: intencja, milosc, nowenna pompejańska, pomoc, związek, zwiazek
marek

Podliczyłem statystyki i… tak! Przekroczyliśmy granicę 10.000 świadectw nowenny pompejańskiej na tej stronie! To jest coś niezwykle pięknego i budującego.

Z tej okazji na stronie www.pompejanka.pl zapraszam do wzięcia udziału w loterii!

http://pompejanska.rosemaria.pl/2018/02/mamy-10-000-swiadectw-z-tej-okazji-loteria/

marek

Matka Boża Uśmiechnięta – Stanisława Gamrat

„Leżąc w łóżku, zwróciłam mój wzrok na oblicze Matki Bożej i nagle Najświętsza Dziewica ukazała mi się niezwykle piękna. Nigdy wcześniej niczego podobnego nie widziałam. Jej twarz promieniowała dobrem i czułością nie do opisania. Jednak najbardziej zapadł w mą duszę jej czarujący uśmiech”.... więcej

Michał
Witajcie Kochani a właściwie Szczęść Boże bo tak wypadałoby zacząć. Teraz będzie trudniej. Czuję że potrzebuję Wam o tym powiedzieć. Każdy z Nas coś przezywa. Moja historia będzie jak mnóstwo tutaj ale od początku... Pare lat temu zalozylem wlasna firme. Wszystko bylo pięknie. Pieniądze, dziewczyna, koledzy... Po pewnym czasie straciłem wszystko. Wpadlem w dlugi. Zostalem sam. Bylem w dlugiej depresji. Modlilem sie jak umialem lub bardziej jak nie umialem. Niedzielna Msze Sw. "zaliczalem" jak poczulem ze jest to mi potrzebne w danym dniu. Nigdy nie bylem wielkim katolikiem. Jak potrzebowalem "czegos" to prosilem Boga a później odwracalem sie od Pana. Takie dziecinne podejście. Upadek na samo dno pomogl mi spojrzec inaczej na zycie i na to ze jest Pan i chociaz troche moge otworzyc dla Niego swoje serce. Pewnego dnia Bóg postawil na mojej drodze kogos wyjątkowego. Przeżyliśmy piekne dwa lata. Wyznajac sobie milosc codziennie bylismy pewni ze jest to droga do oltarza. Ostatnio w Nasz zwiazek wkradla rutyna, kilka sprzeczek, rozstanie. Cisza.. Po miesiecznej ciszy okazalo sie ze kobieta mojego zycia spotyka sie z innym. Pare dni temu odwiedzilem Matke Boska Lichenska modlilem sie jak tylko potrafię o cud w ktorym naprawimy wszystko. Niestety tak sie nie stało. Uciela mi wszelki kontakt. Przyjmuje to jakos. Bol ktory rozrywa od wewnątrz to normalne. Prosiłem tylko aby okreslila swoje uczucia. Jeżeli milosc sie skonczyla to odejde w cien. Nie uzyskalem zadnej odpowiedzi. Powiedziała tylko iz zamyka rodzial. Spotykajac sie z kims innym twierdzi ze "ma dla mnie czas", "interesuje sie mna". Dzis przypadkiem trafilem na nowenne. Chciałbym spróbować. Dzis wiem ze stracilem duzo i to chyba problem nie leży w kims tylko we mnie. Nawet jesli ta milosc sie skonczyla to chciałbym cos zmienic w swoim zyciu. Zyciu bezwartościowym. Chce poszukac Boga. Odworzyc swoje serce i dusze dla Niego. Wkradaja mi sie mysli w serce iz jesli oddam swoje zycie w pelni Panu to wszystko sie zmieni. Odnajde szczescie duszy i Bog będzie prowadził moje zycie. Czy to naprawde ma taka wielka moc? Boje sie ze mi sie nie uda i za chwilę zrezgnuje. Dziękuję. Michał
Michał Sty 20, 00:31 · Komentarze: 11
Strony: « 1 2 3 4 5 ... » »»