Loading...

Będziesz Biblię czytał nieustannie | Forum Nowenny Pompejańskiej

Lokalizacja tematu: Forum » Różności » Propozycje
Michał
Michał Maj 1, 08:21
Amen
Bożena
Bożena Maj 2, 08:10
Roman Chyliński    

Słowo Boże na 2 maja.
J 15, 1-8 
Słowa Ewangelii według św. Jana. Jezus powiedział do swoich uczniów: "Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. 
Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. 
Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. 
Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami".

Kom.: Jeszcze raz o trwaniu w Jezusie!

"Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia.

Autor natchniony Listu do Hebrajczyków powie, że nasz dobry Ojciec w Niebie, kogo miłuje tego karci i ćwiczy.(Hbr 12, 6).
Tego karcenia nie bójmy się. Jest ono nam dane albo, żeby wyjść z naszych grzechów, albo w dążeniu do świętości.

„Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy”.

Bóg Ojciec, jak czytamy robi na początku pewną selekcję wśród swoich „latorośli”.
Są „latorośle”, które niestety bardziej umiłowały zło i zupełnie świadomie oddały się na służbę demonom, całkowicie odrzucając Boga. 
Ja osobiście z takimi osobami spotkałem się w moim życiu kapłańskim. Będąc u umierającej osoby i prosząc ją, aby przyjęła miłosierdzie Boże przez spowiedź, odrzuciła pojednanie z Bogiem.

Ale są „latorośle”, które się pogubiły, załamały się pod wpływem ciężaru życia czy cierpienia, lub źle zostały wychowane, nie miały właściwych wzorców, te osoby znajdą wsparcie u Ojca w Niebie. On ich oczyści i będą przynosiły owoc obfity.

„Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę.”

Pan Jezus jasno nam pokazuje, co mamy zrobić, abyśmy byli oczyszczeni wewnętrznie. Weź do ręki Pismo św. i zacznij codziennie czytać słowo Boże przeznaczone na każdy dzień. Właśnie to słowo, będzie cię oczyszczało i uzdrawiało.

Już w Księdze Mądrości mamy o tym napisane:
„Nie zioła ich uzdrowiły ani nie okłady, 
lecz słowo Twe, Panie, co wszystko uzdrawia.” (Mdr 16, 12).

Trwajmy więc w codziennym rozważaniu słowa Bożego, a będziemy trwać w Jezusie.

„Latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa (…) we Mnie”.

Nie próbujmy, więc udowadniać sobie, że damy sobie radę w życiu bez trwania w Jezusie-Kościele.

Bardzo dużo współczesnych chrześcijan zamieniło łaskę uświęcającą na samodoskonalenie się przez różne propozycje ascezy, czy ćwiczeń medytacyjnych różnych maści oraz sztuk walki Wschodu, min.: joga, Zen, TAI CHI, karate -wszystkie style japońskie oraz chińskie np.Taijiquan i inne . Mówię teraz z pełną odpowiedzialnością, jako były egzorcysta, za nimi stoi Zło!

Posłuchajmy co mówi Jezus:„Latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, jeżeli nie trwa we Mnie”. 
Co to znaczy? To znaczy, że ty i ja, nie możemy sami z siebie dojść do pełni doskonałości, która jest w Jezusie Chrystusie, bez Niego. Nasza religia jest personalistyczna, to znaczy skierowana na osobę Jezusa Chrystusa.

Owszem, Pan Jezus mówi, że mamy zaprzeć się samego siebie, czyli podjąć trud pracy nad złą stroną swego charakteru, ale zaraz powie dalej, weź krzyż i naśladuj Mnie. (Mk 8, 34-37).

„Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić”.

Ja nie wiem, czy kiedyś tak dłużej zatrzymaliśmy się nad sensem powyższych słów z Ewangelii wg św. Jana. 
Bez Jezusa nic nie możemy uczynić!!! 
Gdyby tak naprawdę chrześcijanin nad tym się zastanowił, nie pozwoliłby sobie trwać nawet jeden dzień w grzechu ciężkim, a co dopiero dał sobie zgodę na taki właśnie styl życie – w grzechu, w kłamstwie, w oszustwie, nie uczciwości, cwaniactwie...!

Czy tak naprawdę potrzebujemy relacji z Jezusem od poniedziałku do soboty?

„Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony (…) do ognia, i płonie.”

Oby ten ogień nie był piekielny, ale pełen miłosierdzia.

Uważaj więc, abyś nie uschnął wewnętrznie. Walcz o Boże życie w sobie! Uczyń tę sprawę jedną z najważniejszych w Twoim życiu. Jesteś przeznaczony do zbawienia , a nie potępienia! Wszystko jednak zależy od tego, jak pokierujesz własną wolnością. 
Ty decydujesz o tym, na ile Jezus staje się ważną osobą w twoim życiu i na ile przez sakramenty i wiarę w Nim trwasz.

„Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni”.

I na końcu balsam na duszę. Trwasz we Mnie – mówi Jezus, to niczego się nie bój. O cokolwiek poprosisz Mnie w moje Imię otrzymasz. 
Wierzysz w to, co Jezus do ciebie mówi?

Modlitwa: Panie Jezu, oczyszczaj mnie codziennie przez dar swojego słowa. Oczyszczaj moje myśli, pragnienia, uczucia, intencje i dążenia. I codziennie też przypominaj mi, że bez Ciebie naprawdę nic nie mogę uczynić. Amen!

Michał
Michał Maj 2, 12:33
Amen
Bożena
Bożena Maj 3, 08:28
Roman Chyliński  

Słowo Boże na 3 maja. 
Uroczystość Matki Bożej Królowej Polski.
J 19, 25-27 
Słowa Ewangelii według św. Jana. 
Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: "Niewiasto, oto syn Twój". Następnie rzekł do ucznia: "Oto Matka twoja". I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Kom.: Stanąć z Maryją pod Krzyżem.

Co to znaczy stanąć wraz z Maryją pod Krzyżem Jezusa Chrystusa?

1. Maryja nie ma swojego królestwa. 
Królestwo Jej Syna, Jezusa Chrystusa, staje się i Jej królestwem.

2. Królestwo Jezusa rodzi się na krzyżu. 
- Na krzyżu jest Jego tron, 
- koroną jest korona cierniowa, 
- a berłem – symbolem władzy jest Jego miłosierdzie, wyrażone w przebaczeniu: "Ojcze wybacz im, bo nie wiedzą co czynią (Łk 23,34) i w Odkupieniu.

3. Tu na Krzyżu, z przebitego boku Chrystusa rodzi się Oblubienica – Kościół Apostolski, Święty i Powszechny.

4. Tu też zaczyna się wszystko „n o w e": nowe życie, nowa radość, nowa nadzieja i nowa miłość.

5. Tu na Krzyżu rozpoczyna się nowa wiara – chrześcijaństwo!

6. I tu pod krzyżem jest Matka Jezusa. To od Jezusa otrzymujemy Maryję za naszą Matkę. On nam daje Maryję, abyśmy wzięli Ją "do siebie". To znaczy pokochali Maryję jak własną Matkę.

7. To Ona, jako nasza Matka toczy codziennie walkę z demonem o nasze dusze, jak przedstawia nam św. Jan w dzisiejszym urywku z Apokalipsy:
"Potem ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. 
Ukazał się też inny znak na niebie: 
Oto wielki Smok ognisty, ma siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach siedem diademów. Ogon jego zmiata trzecią część gwiazd z nieba i rzucił je na ziemię. Smok stanął przed mającą urodzić Niewiastą, ażeby skoro tylko porodzi, pożreć jej Dziecko."

Błogosławieni ci, którzy zawierzyli Maryi całkowicie swoje życie. Ba, oddali się w Jej niewolę miłości.

Dlatego chodźmy i my pod krzyż. 
Stańmy po stronie krzyża i bądźmy jemu wierni.
Z krzyża i z Maryją pod nim uczyńmy nasz sztandar, na wzór herbu świętego Jana Pawła II i pod tym sztandarem walczmy z szatanem o zbawienie dusz!

Jak to mamy czynić?
Odnawiając i wypełniając Śluby Jasnogórskie:

Królowo Polski! Odnawiamy dziś śluby Przodków naszych i Ciebie za Patronkę naszą i za Królową Narodu polskiego uznajemy. 
Wzywamy pokornie pomocy i miłosierdzia w walce o dochowanie wierności Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, Kościołowi świętemu i jego Pasterzom, Ojczyźnie naszej świętej, chrześcijańskiej przedniej straży, poświęconej Twojemu Sercu Niepokalanemu i Sercu Syna Twego. 
Pomnij, Matko Dziewico, przed obliczem Boga, na oddany Tobie Naród, który pragnie nadal pozostać Królestwem Twoim, pod opieką najlepszego Ojca wszystkich narodów ziemi.

Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym.

Królowo Polski, przyrzekamy!

Matko Łaski Bożej! Przyrzekamy Ci strzec w każdej duszy polskiej daru łaski, jako źródła Bożego życia. 
Pragniemy, aby każdy z nas żył w łasce uświęcającej i był świątynią Boga, aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego, aby stał się Domem Bożym i Bramą Niebios, dla pokoleń wędrujących poprzez polską ziemię - pod przewodem Kościoła katolickiego - do Ojczyzny wiecznej.

Królowo Polski, przyrzekamy!

Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci z oczyma utkwionymi w Żłóbek Betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia. 
Walczyć będziemy w obronie każdego dziecka i każdej kołyski, równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc obficie krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli zadać śmierć bezbronnym. 
Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu.

Królowo Polski, przyrzekamy!

Matko Chrystusowa i Domie Złoty! Przyrzekamy Ci stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, czuwać na progu ogniska domowego, aby przy nim życie Polaków było bezpieczne.

Królowo Polski, przyrzekamy!

Przyrzekamy Ci umacniać w rodzinach królowanie Syna Twego Jezusa Chrystusa, bronić czci Imienia Bożego, wszczepiać w umysły i serca dzieci ducha Ewangelii i miłości ku Tobie, strzec prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich i ojczystych. Przyrzekamy Ci wychować młode pokolenie w wierności Chrystusowi, bronić je przed bezbożnictwem i zepsuciem i otoczyć czujną opieką rodzicielską.

Królowo Polski, przyrzekamy!

Zwierciadło Sprawiedliwości! Wsłuchując się w odwieczne tęsknoty Narodu, przyrzekamy Ci kroczyć za Słońcem Sprawiedliwości, Chrystusem, Bogiem naszym.

Przyrzekamy usilnie pracować nad tym, aby w Ojczyźnie naszej wszystkie dzieci Narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju, aby wśród nas nie było nienawiści, przemocy i wyzysku.

Przyrzekamy dzielić się między sobą ochotnie plonami ziemi i owocami pracy, aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących.

Królowo Polski , Przyrzekamy!

Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim sztandarem najświętszy i najcięższy bój z naszymi wadami narodowymi.

Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu, rozwiązłości.

Przyrzekamy zdobywać cnoty: wierności i sumienności, pracowitości, oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej.

Królowo Polski , Przyrzekamy!

Prowadź nas poprzez poddaną Ci ziemię polską do bram Ojczyzny Niebieskiej. A na progu nowego życia sama okaż nam Jezusa, błogosławiony Owoc żywota Twojego. Amen.

Michał
Michał Maj 3, 12:18
Amen
Bożena
Bożena Maj 4, 07:59
  Roman Chyliński    

Słowo Boże na 4 maja.
Słowa Ewangelii według św. Jana
J 15, 12-17.
Jezus powiedział do swoich uczniów:
„To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. 
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali".

Kom.: Dla spragnionych miłości Bożej.

„To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.”

Znamy starotestamentalne przykazanie miłości, brzmi ono tak: „Słuchaj Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. (Pwt 6,4n).Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.(Kpł 19,18).

Są to oczywiście przykazania nadal aktualne. Często traktowane priorytetowo i słusznie.

Ale… czy wiemy, że od Jezusa otrzymaliśmy NOWE PRZYKAZANIE MIŁOŚCI!!! 
Występuje ono dwukrotnie i tylko w Ewangelii wg św. Jana.

Pierwszy raz w 13 rozdziale, Jezus przedstawia je jako p r z y k a z a n i e n o w e: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali". (J 13,34-35).

Akcent w tej miłości położony jest na wymóg wzajemnej miłości oraz na taką miłość jaką zostaliśmy umiłowani przez samego Jezusa: „…t a k j a k J a w a s u m i ł o w a ł e m”.
I tu należałoby dodać: „Taj jak Ja was umiłowałem na krzyżu oddając za was życie oraz przebaczając wam wasze grzechy i zbrodnię”.
Jezus ten doskonały wymiar miłości podkreśli wówczas kiedy powie: „ Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.”(J 15,13).

Drugi raz Jezus mówi o przykazaniu miłości w 15 rozdz. Ewangelii wg św. Jana, określając je jako „m o j e”: „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem”.(J 15,12).

Jezus akcentując słowo „moje” chce podkreślić , że tylko On może je dać i nas nim obdarzyć. A nie było tego przykazania wcześnie, bo Jego nie było!
Przed Jezusem, ani po nim nie było nikogo kto by oddał swoje życie w śmierci męczeńskiej z miłości do bliźniego. Jeżeli później czynili to święci męczennicy to ze względu na Jezusa i Jego mocą! Sami z siebie nie byliby w stanie tego uczynić.

Sobór Watykański II w Konstytucji Dogmatycznej o Kościele w 9 rozdz. nawiązując do nowego przykazania miłości, nadaje mu rangę nowego PRAWA. cyt: „Lud ów mesjaniczny ma za głowę Chrystusa. Prawem jego stało się nowe przykazanie miłowania - „jak Chrystus nas umiłował”.

Aby dobrze zrozumieć słowa Chrystusa: „jak Ja was umiłowałem”, trzeba nam głęboko rozważyć tekst św. Pawła: 
„Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni. A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. (Rz 5,6-8).

Po przeczytaniu zapewne zrodzi się w nas pytanie, czy my w ogóle jesteśmy zdolni do wyrażenia z siebie takiej miłości?

I tu znowu przychodzi nam z pomocą św. Paweł, który w tym samym Liście (5,5) tak pisze: „A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża, rozlanych jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany”.

Czyż to nie jest dobrą nowiną dla nas, że jesteśmy uzdolnieni wewnętrznie przez Ducha Świętego do wzajemnej miłości…

Napełniajmy się więc tym Duchem codziennie:

- Niech żona prosi o tę miłość do męża codziennie, tak sam mąż względem żony.

- Niech rodzice proszą o miłość do swoich dzieci, i uczą własne dzieci prosić o tę miłość do rodziców.

- Niech matka , czy ojciec samotnie wychowujący dzieci prosi o siłę i o tę miłość wzajemną w swojej rodzinie.

- Prośmy o tę miłość do schorowanej matki, czy ojca, aby służyć im w starości, czy w cierpieniu.
- Niech zakonnicy i zakonnice oto codziennie proszą, aby byli świadkami miłości.

Modlitwa: Przyjdź Duchu Święty, napełniaj mnie od rana do wieczora duchem miłości i przebaczenia. Uzdalniaj mnie do miłości wzajemnej, aż po oddanie życia za przyjaciół moich, tak jak Jezus to uczynił. Niech miłość do Jezusa wyżej sobie cenię od upokorzeń, zranień i trudności. Rozlewaj więc Duchu Święty miłość w moim sercu. Amen!

Michał
Michał Maj 4, 09:16
Amen! :)
Bożena
Bożena Maj 5, 07:42
Roman Chyliński  

Słowo Boże na 5 maja. 
J 15, 18-21 
Słowa Ewangelii według św. 
Jana. Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was miłował jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. 
Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: «Sługa nie jest większy od swego pana». Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał".

Kom.: Nienawiść świata.

"Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził”.

Dlaczego świat znienawidził Jezusa?

1. Bo słowem Bożym obnażył obłudę i to kogo, hierarchów Judaizmu, Wysokiej Rady oraz zwolenników Heroda. Ich obłudę nazwał: „kwasem złości i przewrotności” ukazując im jednocześnie ducha czystości i prawdy. (por. 1Kor 5,8).

2. Zwykłym, prostym ludziom ukazał miłość Ojca i uczył, że nie da się jej połączyć z pożądliwością: oczu, ciała i pychy tego życia. (1J 2,15 - 16). To też było niektórym, nie na rękę, że nienawiść zrównał z zabójstwem, a pożądliwość wzroku z cudzołóstwem. (Kazanie na Górze Mt 5,21nn).

3. Pomoc człowiekowi w potrzebie stawiał Jezus ponad prawem Szabatu. (Mk 3,1-6). Cóż to za chrześcijaństwo, jeżeli wyżej sobie cenimy świętowanie od człowieka, który właśnie teraz potrzebuje naszej pomocy.

4. Jezus siebie nazwał świątynią, a nie budowlę z cegły budowaną przez 46 lat przez Żydów i Heroda. ( J,2 19-22). 
I dzisiaj chrześcijanie popełniają ten sam błąd, ponieważ idą na Msze św. do budowli, a nie koniecznie chcą się spotkać z Jezusem w słowie Bożym i Komunii św.

5. Jezus nie chciał być lubiany i niczego nie robił dla zdobycia popularności, czy dla własnej chwały. Nikomu nic nie obiecywał. ( J 6, 60-67). Nie był konformistą! Natomiast wyrzucał Żydom i swoim uczniom, że szukają własnej chwały, a nie chwały Bożej. (J 12,42-43).

6. Jego mowa był: „Tak, tak; nie, nie”. (Mt 5,37). Nie zawsze jest mile widziany w towarzystwie człowiek o jasnych poglądach, który ukazuje bezkompromisowo właściwy porządek rzeczy.

7. Jezus umarł na krzyżu. Zewnętrznie przegrał ze światem. Nie został obwołany przez mass media człowiekiem sukcesu, a wręcz przeciwnie, ukazano Jego klęskę. Jego apostołowie prawie wszyscy zostali w sposób męczeński zamordowani.

I dzisiaj, co 5 minut na świecie umiera chrześcijanin za wiarę.

Czyż, więc nie lepiej trzymać ze światem?
Tym bardziej, że światowe, liberalne życie nas pociąga.

A życie w prawdzie? 
A życie uczciwe? 
Cóż to jest?

Przecież ja muszę żyć w pewnym komforcie i zapewnić dzieciom przyszłość. Na różaniec i nawrócenie zawsze przyjdzie czas. A zresztą, nauczyłem się już łączyć jedno z drugim - Liberalizm z chrześcijaństwem, kłamstwo z prawdą.

Jak się to robi? 
To proste: 
kłamstwo, nie nazywa się kłamstwem, ale moim poglądem, do którego przecież mam prawo. 
A prawdę, czy trzeba zaraz tak radykalnie nazywać prawdą? Czyż nie można chociaż na chwilę o niej zapomnieć?

A Jezus… i Jego słowo…? 
Ono będzie ciebie i mnie sądziło!
Trwajmy więc w prawdzie słowa Bożego, reszta jest śmieciem! Amen!

Bożena
Bożena Maj 6, 07:53
  Roman Chyliński

Słowo Boże na VI Niedzielę Wielkanocną roku B.
Słowa Ewangelii według św. Jana. 
J 15, 9-17.

Jezus powiedział do swoich uczniów: 
"Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. 
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. 
Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali".

Kom.: Trwajcie w miłości mojej.

"Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej.”

Czym jest miłość Boża dla człowieka?

Pisze o tym św. Jan Paweł II w Encyklice „Redemptor hominis”: 
„Człowiek nie może żyć bez miłości. 
Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją. 
Człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca — nie wedle jakichś tylko doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych, a nawet pozornych kryteriów i miar swojej własnej istoty — musi ze swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością, ze swoim życiem i śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa – który jest Miłością.
Człowiek odnajduje w Nim swoją właściwą wielkość, godność i wartość swego człowieczeństwa. 
Człowiek zostaje w Tajemnicy Odkupienia – Tajemnicy Miłości na nowo potwierdzony, niejako wypowiedziany na nowo. Stworzony na nowo!” (rozdz. 10).

Źródłem miłości dla człowieka, w sposób bezpośredni nie jest drugi człowiek, ale Bóg, który jest miłością. Również i ty i ja możemy przekazywać miłość, ale tylko na tyle, na ile jesteśmy całym sobą - duszą i ciałem podłączeni do tej jedynej Miłości – Jezusa Chrystusa.

Jaka więc jest miłość Boża, którą Duch Święty rozlewa w sercach naszych? (por. Rz 5,5).

ODWIECZNA. 
„Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość. Znowu cię zbuduję i będziesz odbudowana”. (Jr 31 3b-4a).

Każdy z nas został ukochany zanim przyszedł na świat. Byliśmy w odwiecznych planach Ojca Niebieskiego. Tak, więc każdy z nas był chciany i ukochany w momencie przyjścia na świat. 
Jaka to dobra nowina dla każdego z nas z osobna.

DO KOŃCA. 
„Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował”. (J 13,1).

Miłość „do końca”- to miłość zraniona na krzyżu. Tą właśnie miłością Jezus nas ukochał, kiedy my byliśmy jeszcze grzesznikami z wyboru. Od tej miłości nikt i nic nie może nas odłączyć. Chyba, że my sami tej miłości powiemy – odejdź sobie lub się od niej odwrócimy.

BEZWARUNKOWA. 
„W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy”.(1J 4,10).

Inicjatywa miłości wychodzi od Boga. 
On – Bóg jest jedynym źródłem miłości. 
Nie stawia warunków w miłowaniu nas: „jeżeli będziesz taki, to ja będę cię kochał”. 
Wystarczy, że jesteś Jego dzieckiem. Może: zbuntowanym, niedojrzałym, grzesznym, nie odpowiadający na miłość miłością, ale Jego dzieckiem!(por.1J 3,1-3).

OSOBOWA. 
„Ale teraz tak mówi Pan, Stworzyciel twój, "Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu; tyś moim! Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą, i gdy przez rzeki, nie zatopią ciebie. Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się, i nie strawi cię płomień. Albowiem Ja jestem Pan, twój Bóg”. (Iz 43,1-3a).

Miłość Boga nie odnosi się do tłumów. 
Nie ma czegoś takiego, że Bóg kocha wszystkich. 
Bóg kocha Ciebie.

W momencie chrztu św., kiedy kapłan polewa wodą twoją głowę, Jezus sam wypowiada twoje imię. Co więcej, nadaje ci powołanie, które przez wiarę i miłość masz zrealizować w swoim życiu.

Jezus, więc z na ciebie po imieniu i ty sam dla Niego jesteś kimś wyjątkowym i jedynym.
Zachwyć się, więc tą MIŁOŚCIĄ. 
Jest ona zupełnie inna i różni się od każdej miłości ludzkiej.

Modlitwa: Duchu Święty spraw, abym uwierzył w miłość i zaufał miłości Boga do mnie. Amen!

Michał
Michał Maj 6, 12:03
Amen :)))
Bożena
Bożena Maj 7, 07:03
Roman Chyliński    

Słowo Boże na 7 maja.
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. 
To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali, że Ja wam o nich powiedziałem»

Kom.: Duch Święty jest Osobą.

«Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie.”

Drodzy słuchacze słowa Bożego już tylko dwa tygodnie dzieli nas od uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Liturgia słowa Bożego dana nam przez Kościół na każdy dzień, chce nas dobrze przygotować na tę uroczystość.

Stąd podejmijmy temat o Duchu Świętym, aby ta Trzecia Osoba Boska stała się nam bliższa.

Kim jest zatem ta Trzecia Osoba Trójcy Przenajświętszej?
Co to znaczy doświadczyć wylania Ducha Świętego?
Czym są dary i charyzmaty?

1. Co to znaczy, że Duch Święty jest Osobą?
- Każda osoba widzi, czuje, przeżywa, kocha, rozumie i potrzebuje relacji z drugą osobą, taki właśnie jest Duch Święty.
- Łączy On Osobę Boga Ojca i Syna z nami.
- Relacja Trójcy Przenajświętszej jest relacją miłości. Właśnie dzięki Duchowi Świętemu możemy doświadczyć miłości Ojca do Syna i Syna do Ojca. 
- Tylko w Duchu Świętym możemy powiedzieć do Boga Abba - Tatusiu (Rz 8,15) oraz ogłosić całym sercem, że: "Jezus jest Panem". (1Kor 12,3b).

2. Jak wejść w relację z Duchem Świętym ?
Tak jak wchodzimy w relację z każda inną osobą. 
Należy z tą Trzecią Osobą Boską przede wszystkim podjąć rozmowę, np.:
Przyjdź Duchu Święty i: 
- obdarz mnie miłością do męża; 
- pomóż mi dobrze wychować syna; 
- daj mi właściwy język do krnąbrnej córki;
- dodaj mi siły do postawy przebaczania;

Duch Świętym przychodzi do nas w ten sposób, że najpierw nas napełnia Sobą. 
Jego obecność w nas rozpoznajemy przez: pokój, radość i miłość.

Świętym Paweł zachęca nas, abyśmy postępowali w posłuszeństwie Duchowi Świętemu. 
Kiedy tak czynimy otrzymujemy Jego owoce, a owocami Jego są: "miłość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. (Ga 5,22-23).
3. Zostaliśmy również obdarzeni darami Ducha Świętego.

Dary Ducha Świętego odnoszą się do realizacji naszego powołania np: 
- ojciec otrzymuje dar ojcostwa, czyli umiejętność dobrego wychowywania własnych dzieci;
- matka otrzymuje dar macierzyństwa;
- kapłan otrzymuje umiejętność bycia dobrym pasterzem dla swoich owiec;
- osoby samotne otrzymują dar umiejętnego wykorzystywania samotności dla budowania Kościoła.

Również w profesji zawodowej, jako: nauczyciel, lekarz, prawnik, psycholog, ślusarz, mechanik samochodowy itd. otrzymujemy w Duchu Świętym umiejętność doskonałego poznania swojego zawodu (Rz 12,6-8).

Dary Ducha Świętego odnoszą się więc ku naszemu wzrostowi w wierze.

4. Charyzmaty natomiast otrzymujemy dla posługi w Kościele, celem wzrostu duchowego innych ludzi.

Św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian wymienia różne charyzmaty jakie możemy otrzymać. 
Oto one: „Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra.
- Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, 
- drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha,
- innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu,
- innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu,
- innemu dar czynienia cudów,
-- innemu proroctwo,
- innemu rozpoznawanie duchów,
- innemu dar języków
- i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków.
Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.(1Kor 12,7-11).

Czy prosiłeś kiedyś o charyzmaty dla służenia Kościołowi?
Jeśli nie, to proś o nie!

Dar Ducha Świętego otrzymujemy na chrzcie św. i w sakramencie bierzmowania. Ale moc Jego działania doświadczamy tylko wówczas, kiedy:
- codziennie się Nim napełniamy przez wiarę:
- w przyjmowaniu Eucharystii,
- przez czytanie Słowa Bożego,
- w sakramentach,
- oraz w modlitwie. (Ef 5,18).

A także przez nałożenie rąk w sposób charyzmatyczny.

Duch Święty jest Miłością (Rz 5,5). 
Trzeba więc na Jego miłość odpowiedzieć miłością. 
Kochajmy więc Ducha Świętego i trwajmy w Jego nadziei. Amen.

Zainteresuj się, jakieś wspólnoty w twojej parafii w Wigilię Zesłania Ducha Świętego prosić będą o różne Dary i Charyzmaty. Dołącz się do nich!!!

Modlitwa: Duchu Święty przyjdź i otwórz mnie na Twoje dary i charyzmaty. A przez to otwórz mnie na męża i żonę, na dzieci i moich najbliższych. Spraw, abym im służył, omadlał, przebaczał i kochał. Daj mi też łaskę wybaczenia im zadanego mi bólu oraz proszenia, aby i mi wybaczyli. Amen!

Michał
Michał Maj 7, 10:01
Amen
Bożena
Bożena Maj 8, 07:08
Roman Chyliński  

Słowo Boże na 8 maja. 
ŚW. STANISŁAWA, BISKUPA I MĘCZENNIKA
GŁÓWNEGO PATRONA POLSKI
Uroczystość
Rz 8, 31b-39

Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian. 
Bracia: Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i nam wszystkiego nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej, zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? 
Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: "Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź". Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Kom.: Prośba o miłość Ojca, która nigdy nie ustaje.

1. „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?”

Zanim ludzie poznali Boga, który objawił się najpierw Abrahamowi, później Mojżeszowi, a na koniec objawił się nam wszystkim przez Chrystusa, lękali się fatum.
Wierzyli, że wszystkie siły przyrody są sprzeniewierzone przeciwko nim. Dlatego potrafili nawet palić na stosie swoich najbliższych, aby tylko wyprosić u bóstw: ognia i wody, gromów, deszczu i słońca przychylność dla siebie.

Stwierdzenie, więc św. Pawła: „ jeżeli Bóg jest z nami, któż przeciwko nam”, jest rewelacyjne, bo wyzwala nas z lęku i daje nam wolność.

W praktyce duchowej wygląda to tak, jeżeli tak jest, że mamy Boga za Ojca, to cóż może nam uczynić złego człowiek, np. : szef w pracy, nieprzyjazny człowiek, nieprzyjazne państwo, czy wszelkie żywioły na świecie?

Św. Paweł kładzie tu podwaliny pod późniejszą naukę o Opatrzności Bożej. To nasz dobry Ojciec w Niebie, jak przekonuje nas Kościół nieustannie czuwa nad nami i nad naszym losem życia.

2. Zdanie: „Jeżeli Bóg jest z nami” jest twierdzące, ale poprzedzone warunkiem: „jeżeli”.

Zapytajmy się więc siebie:
- Czy na prawdę Bóg jest z tobą w twoich poczynaniach i czy zapraszasz Go w twoje codzienne życie?
- Co prawda Bóg jest tak dobry, że czyni nam dobro nawet w tedy, kiedy nie prosimy Go o wsparcie i przychodzi nam z pomocą. Czyli jest zawsze ze mną, ale czy ja jestem z Nim?

3. „On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i nam wszystkiego nie darować?”

Wszystko, co mamy tu na ziemi jest jednym wielkim darem Boga względem nas: i życie, i wieczność, i miłość, i pomoc, i nadzieja, która zawieść nie może, bo Duch Święty jest nam dany. 
Jesteśmy, więc wobec Boga wielkimi dłużnikami jego dobroci, aż po krzyż i mękę Jego Syna Jezusa Chrystusa.

4. „Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia?”

Największym naszym oskarżycielem wobec Boga jest szatan!
Najstarszy tekst o szatanie oskarżającym człowieka jest w Księdze Zachariasza, cyt: 
„Potem [Pan] ukazał mi arcykapłana Jozuego, który stał przed aniołem Pańskim, a po jego prawicy stał szatan oskarżając go. [Anioł] Pański tak przemówił do szatana: "Pan zakazuje ci tego, szatanie, zakazuje ci tego Pan, który wybrał Jeruzalem. A Jozue, stojący przed aniołem, miał szaty brudne. I zwrócił się anioł do tych, którzy stali przed nim: "Zdejmijcie z niego brudne szaty!" Do niego zaś rzekł: "Patrz - zdejmuję z ciebie twoją winę i przyodziewam cię szatą wspaniałą". I tak mówił jeszcze: "Włóżcie mu na głowę czysty zawój". I włożyli mu na głowę czysty zawój, i przyodziali go wspaniale. A działo się to w obecności anioła Pańskiego.”(Za 3,1-5).

W momencie śmierci, kiedy staniemy prze tronem Boga na sądzie osobistym nasz anioł stróż pokaże nam nasze życie. Przyjdzie również szatan z koszem pełnym twoich grzechów od ostatniej spowiedzi i zacznie cię oskarżać.
Jak dobrze, więc często korzystać z sakramentu spowiedzi świętej, aby Bóg za życia twego mógł zdejmować z ciebie „brudne” twoje szaty, a przyoblekać cię „szatą łaski”.

5. „Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej, zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?”

Chrzest św. oraz wiara w Odkupienie i Zmartwychwstanie Jezusa doprowadza nas do pewności w nadziei, że i my zmartwychwstaniemy!
Chodzi tu jednak nie tylko o sam chrzest, ale o pielęgnowanie w sobie żywej wiary, w której całym sercem ogłaszamy i tego się nie wstydzimy, że Chrystus jest naszym PANEM I ZBAWICIELEM! To znaczy oddajemy Mu władzę nad sobą!

Coraz więcej spotykam starszych ludzi, którzy „nie mogą umrzeć” z powodu słabej wiary w życie wieczne. Mają nawet po 90 lat i coś ich jeszcze zatrzymuje na tej ziemi, a jest nim niewiara w zmartwychwstanie.

6. „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?”

Szczęśliwi, którzy uwierzyli w miłość Chrystusową. 
Miłość tą poznajemy po tym, że jest: bezgraniczna, ufna, bezinteresowna, wolna od złego współzawodnictwa, czysta i piękna.
Od takiej miłości nic i nikt nie jest wstanie nas oderwać, ani, jak mówi św. Paweł: „ Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?

7. Dalsze słowa św. Pawła w dzisiejszych czasach nabierają szczególnego znaczenia: „Jak to jest napisane: "Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź". 
Już od pięciu lat chrześcijanie na Bliskim Wschodzie przeżywają ową „rzeź” w dosłownym tego słowa znaczeniu.

8. „Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował.”

Pełne zwycięstwo nie polega na tym, że już nie upadniemy i żyć będziemy w świętości, ale wszystkie trudności i niepowodzenia nauczyliśmy się pokonywać mocą Jezusa i miłością do Niego.

Proś, więc o doświadczenie Jego miłości! 
Jest to niesamowite doświadczenie bliskości Jezusa i Jego miłości tylko i wyłącznie do ciebie.
Zakosztowałeś już tego?! 
Jeżeli nie, to proś Jezusa o tę miłość!

A wówczas stają się autentyczne słowa św. Pawła: „ I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, (...)ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”.

Niech tak się stanie w moim i twoim życiu. Amen!

Michał
Michał Maj 8, 07:27
Amen
Bożena
Bożena Maj 9, 08:43
  Roman Chyliński    

Słowo Boże na 9 maja.
J 16, 12-15
Słowa Ewangelii według św. Jana.
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. 
Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 
On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 
Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi”.

Kom.: Rola Ducha Świętego w naszym wzroście duchowym.

1. "Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie.”

Szesnasty rozdział Ewangelii wg św. Jana jest wpisany w „Mowę pożegnalną” Jezusa. 
W niej to św. Jan zawarł wszystkie najważniejsze przesłania Jezusa, o: „ Nowym Przykazaniu”, „Domu Ojca”, „Posłannictwu Ducha Świętego”, „Zjednoczeniu z Chrystusem” oraz „Modlitwę Arcykapłańską Jezusa”.

Słowa Jezusa: „teraz jeszcze znieść nie możecie” odnoszą się do ludzkiego, li tylko rozumowego pojmowania przez Apostołów słów swojego Mistrza.
Ludzki rozum chcąc pojąć prawdy Boże, musi przez wiarę od Ducha Świętego otrzymać „światło” ich zrozumienia.

Jezus, chcąc aby Apostołowie rozumieli tajemnicę Jego męki i zmartwychwstania posyłał im Ducha Świętego: „Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma.”(Łk 24,44-45).

Powyższe słowa św. Łukasza mogą i dla nas być wskazówką, co trzeba nam uczynić, gdy nie rozumiemy słowa Bożego.

Trzeba nam prosić Ducha Świętego, aby oświecił nasz umysł!

2. „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.”

Poznać całą prawdę oznacza, poznać ją: o Bogu, o sobie, o życiu, o teraźniejszości i przyszłości.
Pan Jezus ukazuje nam tu Ducha Świętego, jako dobrego pedagoga, który doprowadza nas do „całej prawdy”.

Św. Paweł w swojej nauce o Duchu Świętym powie nam:
„Ci bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do tego, czego chce ciało; 
ci zaś, którzy żyją według Ducha - do tego, czego chce Duch. 
Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci, 
dążność zaś Ducha - do życia i pokoju."(Rz 8, 5-6).

Dążność, więc ciała, oznacza u św. Pawła kierowanie się pożądliwością, która niszczy relacje z Bogiem Ojcem, ponieważ nie podporządkowuje się Prawu Bożemu, ani nawet nie jest do tego zdolna. A ci, którzy żyją według ciała, Bogu podobać się nie mogą.

Życie pożądliwością, zamyka nas na miłość Boga do nas.

"Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka.”(Rz 8,9).

Od momentu przyjęcia sakramentu Chrztu świętego, Duch Święty w nas mieszka. 
Kiedy dorastamy trzeba nam naszą: wolę, rozum, uczucia i zmysły niejako nakierować na Ducha, aby zapanować nad naszą cielesnością, tj.: pożądliwością ciała, oczu i pychy tego życia.(1J 2, 15-17).

To napięcie między ciałem, a Duchem towarzyszyć nam będzie, aż do samej śmierci.

Dlatego Kościół daje nam wiele środków do przezwyciężania własnej zmysłowości mocą Ducha powściągliwości, to jest przez: post, jałmużna, modlitwa,ascezę oraz sakramenty i słowo Boże.

3. „Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.”

Duch Święty ma szczególne zadanie, wprowadzania słów Jezusa do naszego umysłu i serca tak, abyśmy tymi słowami zaczęli żyć. Zobaczmy, jak ważna jest Jego rola w naszym wzrastaniu duchowym. Zatem, ile razy weźmiesz do ręki Pismo św., tyle razy poproś Ducha Świętego o zrozumienie tego słowa.

4. „On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi".

Duch Święty jest Duchem Jezusa i Duchem Ojca. Cokolwiek Ojciec w niebie chce nam dać, czyni to przez Jezusa w Duchu Świętym. I cokolwiek my chcemy uczynić na ziemi, w naszych codziennych sprawach na chwałę Ojca i Syna czynimy to w Duchu Świętym.

Jeżeli wszystko, co otrzymujemy, otrzymujemy w Duchu Świętym, to jak wiele otrzymujemy?! Otrzymujemy o wiele więcej niż prosimy i pragniemy.
O tym przekonuje nas św. Paweł:
"Temu zaś, który mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy, Jemu chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia wieku wieków! Amen.”(Ef 3, 20 -21).

Codziennie, więc dziękujmy Duchowi Świętemu za wszystkie łaski jakie spływają na nas, a szczególnie za miłość Ojca i Syna do nas, którą rozlewa w naszych sercach. Amen!

Michał
Michał Maj 9, 09:57
Amen
Bożena
Bożena Maj 10, 07:19
Roman Chyliński  

Słowo Boże na 10 maja.
J 16, 16-20 
Słowa Ewangelii według św. Jana. Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie". Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili miedzy sobą: "Co to znaczy, co nam mówi: «Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie»; oraz: «Idę do Ojca»?" Powiedzieli więc: "Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi". 
Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: "Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: «Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie»? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość".

Kom.: Paradoksy tego świata.

„Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość".

Paradoksem świata jest to, że lubimy to, co sprawia nam przyjemności, a to, co sprawia przyjemność nie zawsze jest dobrem dla nas i dla naszego zbawienia.

Paradoksem może też być świat naszych wartości. 
Warto zastanowić się nad tym, dlaczego wybieramy te wartości, które tylko na krótką chwilę przynoszą nam satysfakcję, a w konsekwencji przynoszą ból i cierpienie, wstyd i upokorzenie?

Warto więc wiedzieć, przed jakimi wartościami sam Jezus przestrzega nas, nazywając je "biada", bo są dla nas przekleństwem, a które nazywa "Błogosławieństwem".

W Ewangelii wg św. Łukasza, Pan Jezus poucza nas:

„ Biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. 
Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. 
Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. 
Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom”.(Łk 6, 24-26).

Natomiast to, czym się świat brzydzi, kontestuje i odrzuca, 
Jezus nazywa błogosławieństwem:

«Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. 
Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. 
Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. 
Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie."(Łk 6, 20-23).

Bardzo jasno Jezus ów paradoks tego świata wyjaśnił św. siostrze Faustynie:
„Wtem rzekł mi Jezus: - Widzisz te dusze, które są podobne w cierpieniach 
i wzgardzie do Mnie, te też będą podobne i w chwale do Mnie, a te, które maja mniej podobieństwa do Mnie w cierpieniu i wzgardzie – te też będą miały mniej podobieństwa i w chwale do Mnie.(Dz 446).

Nie chciej wiec, aby cię chwalono i medale wieszano na tobie. 
Nie chciej też bogactwa, ani uciech tego świata, a i przed sytością zachowaj umiar. 
Dlaczego? Bo to nie daje szczęścia!!!

Modlitwa: 
Panie Jezu daj nam zrozumieć paradoksy tego świata:
- abyśmy nie poszli za duchem tego świata, bo on może daje chwilową satysfakcję, ale nie daje szczęścia,
- abyśmy szukali błogosławieństwa tam, gdzie Ty jesteś Jezu, a nie tam, gdzie mi jest dobrze,
- abyśmy byli wrażliwi bardziej na potrzeby innych, niż na zaspakajanie tylko własnych potrzeb,
- abyśmy radowali się bardziej w dawaniu, aniżeli w braniu, niosąc pomoc osobom będącym w potrzebie i w dzieleniu się tym co mamy,
- daj nam męstwo i pokorę w znoszeniu kłamstwa i pogardy,
- oraz odwagę w odrzuceniu szukania własnej chwały i satysfakcji z tego, co ja czynię. Amen!

Michał
Michał Maj 10, 12:58
Amen
Bożena
Bożena Maj 11, 07:41

Wypłyń na głębię Ks. Daniel Glibowski

 

Smutek przemieniony w radość
Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. W owym zaś dniu o nic nie będziecie Mnie pytać. J 16, 22-23a

Czy doświadczasz teraz smutku? Jeśli tak, to czym on jest spowodowany? Mam nadzieję, że nie należysz do większości ludzi, którzy smucą się z takich powodów jak: słaba praca i zarobki, kryzysy rodzinne, choroby lub brak jakichś rzeczy materialnych. Obyś smucił się dlatego, że na razie patrzysz na Boga tylko oczyma wiary i nie możesz doczekać się spotkania z Nim twarzą w twarz. Ten smutek prawdziwie zostanie zamieniony w radość. Natomiast osoby, które szukają szczęścia w idealnym i bezproblemowym życiu, będą musiały doznać wielkiego rozczarowania.

Wczoraj na dobranoc otworzyłem Dzienniczek św. Faustyny i doznałem wielkiej wewnętrznej radości;

Widzę się tak słaba, że gdyby nie Komunia św., upadałabym ustawicznie; jedno mnie tylko trzyma, to jest Komunia św., z niej czerpię siłę, w niej moja moc. Lękam się życia, [jeśli] w którym dniu nie mam Komunii św. Sama siebie się lękam. Jezus utajony w Hostii jest mi wszystkim. Z tabernakulum czerpię siłę, moc, odwagę, światło; tu w chwilach udręki szukam ukojenia. Nie umiałabym oddać chwały Bogu, gdybym nie miała w sercu Eucharystii. (Dz 1037)

Ta święta kobieta poucza mnie wieczorami dzień za dniem. Uwielbiam Pana za to, że dał jej łaskę tak głębokiej relacji z Nim.

Polecam dzisiaj także słowa, które Bóg skierował do św. Pawła:

Kiedy Paweł przebywał w Koryncie, w nocy Pan przemówił do niego w widzeniu: «Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt nie targnie się na ciebie, aby cię skrzywdzić, dlatego że wiele Ludu mam w tym mieście». Pozostał więc i głosił im słowo Boże przez rok i sześć miesięcy. Dz 18, 9-11

Czy masz już odwagę do głoszenia słowa Bożego w rodzinie, szkole lub miejscu pracy? Co blokuje Cię? Czy uważasz to za wielki heroizm w XXI wieku? Zacznij codziennie karmić się Dobrą Nowiną i zobaczysz, że nie dasz rady nie mówić o niej innym. Na tym polega prawdziwa miłość do ludzi, że dajesz im to, co najpiękniejsze. Nie ma nic cenniejszego od słów pełnych pociechy i nadziei. Bądź dzisiaj dla ludzi takim pocieszycielem i umacniaj ich w wierze, aby ulżyć im w trudach codzienności. Myślę, że Duch Święty poprowadzi Cię w tej misji.

Panie, Ty nie dajesz mi smucić się mimo wielu niełatwych sytuacji. W Tobie jest moja pełna radość i wierzę, że nikt nie zdoła mi wyrwać Ciebie. W Tobie pokładam całą nadzieję i pragnę spotkania z Tobą twarzą w twarz w czasie, który Ty sam uznasz za stosowny. Póki co oddaję się Tobie na wyłączną służbę, aby umacniać i pocieszać braci i siostry.

Edytowany przez Bożena Maj 11, 07:42
Michał
Michał Maj 11, 09:13
Piekne slowa :) Amen!
Strony: «« « ... 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 »