Loading...

CZY W CZASIE NOWENNY POMPEJAŃSKIEJ MOŻNA DZIAŁAĆ NA WŁASNĄ RĘKĘ? | Forum Nowenny Pompejańskiej

Aleksandra
Aleksandra Cze 17, 18:15

Witam wszystkich.

Czy w czasie odmawiania nowenny można działać na własną rękę, czy należy wstrzymać się od wszelkich działań i czekać do jej zakończenia?

Kris
Kris Cze 17, 18:35

Stara zasada mówiła "Módl się jakby wszystko zależało od Pana Boga, ale rób wszystko tak jakby zależało od nas samych..." Myślę, że Pan Bóg nie zrobi za nas wszystkiego, musimy razem z nim współdziałać, jeżeli to co chcesz zrobić jest dobre to pamiętaj, że może właśnie dzięki tej nowennie Bóg podsuwa Ci te dobre rozwiązania :)

Aleksandra
Aleksandra Cze 17, 19:35

No ale ja nie wiem... Jakiś czas temu poznałam faceta i jak zaczęłam nowennę, zaczęło się psuć. Nagle powiedział, że chyba nic z tego, może kiedyś, że wystraszyłam go moimi uczuciami... A jednocześnie chciał mieć kontakt. Tyle że 9. dobę milczy... Wcześniej sam naciskał, teraz nagle w tył zwrot. I co, mam go gonić, prosić, zabiegać?

 

Jugi
Jugi Cze 17, 20:03

jestem zdania ze my dzialamy na wlasna reke i sie wali wsyztsko.. wiec po to siegamy po modlitwe i uciekamy sie do Pana bo juz nie potrafimy sami tego naprawic a jedynie psujemy! dlatego jestem za tym aby podczas modlitw zdac sie w 100% na Boga i samemu juz nic nie czynic

Aleksandra
Aleksandra Cze 17, 20:10

Rozważałam właśnie takie podejście. W sumie jest bardzo zasadne. Tylko ciągle mam tą obawę, że jeśli on się nie odezwie i ja też nic nie zrobię poza modlitwą, to wszystko na dobre przepadnie, o ile są jakiekolwiek szanse...

Jugi
Jugi Cze 17, 20:15

nie gonic, nie prosic, nie zabiegac. oddac wasza relacje kontakt Bogu, modlic sie i czekac. To ma juz byc Boga problem jak to poskladac nie Twoj.

Aleksandra
Aleksandra Cze 17, 20:21

Myślisz, że moim totalnym milczeniem nie popsuję tego jeszcze bardziej? Naprawdę zależy mi na nim, ale właśnie nie chcę prosić, przekonywać, żebrać... Bardzo chciałabym, żeby Bóg tak nim pokierował, by sam odezwał się do mnie i zrozumiał, że jednak zależy mu na mnie. Tylko czy nie pomyśli, że skoro przestałam się odzywać, to mi już nie zależy...

Jugi
Jugi Cze 17, 20:31

przestan sie zamartwiac.. oddaj to w zupelnosci Bogu i nie zaprzataj sobie tym glowy juz :) wiem co mowie.. bo do mnie odezwal sie ukochany po 2 latach milczenia. Dla Boga nie ma rzeczy niemozliwych!

Aleksandra
Aleksandra Cze 17, 20:44

To strasznie długo, 2 lata... Ja już dawno bym zwątpiła... Ale może masz rację i rzeczywiście powinnam tylko czekać. W końcu mówiłam mu już, że mi na nim zależy, więc wie. Mówiłam też, że poczekam, tylko nie wiem ile będę w stanie czekać. No i skąd będę wiedziała, jeśli nie dane mi będzie z nim być? Proszę ciągle o znak. Miałam ostatnio sen, że zaczął o mnie zabiegać, ale nie wiem, czy można to uznać za znak.

Waleczna
Waleczna Cze 18, 17:38

Jugi, są jakieś postępy od czasu naszej rozmowy? Odzywa się częściej, czy póki co było to jednorazowe? ;)