Loading...

Nowenna Pompejańska | Forum Nowenny Pompejańskiej

Lokalizacja tematu: Forum » Różaniec » Mam pytanie o...
Kasia
Kasia Cze 19, 15:06

Czy jest sens zaczynać Nowennę Pompejańską w intencji, w której już raz się ją odmówiło, ale ona się nie spełniła? Czy może lepiej dać jej czas i ufać , że skoro już raz się o to modliło a Matka Boża z Pompei obiecała , to spełni się to w odpowiednim czasie?

Kris
Kris Cze 19, 15:23

Uważam, że warto modlić się cały czas. Jeżeli czujesz w swoim sercu, że chciałabyś się modlić w tej intencji to uważam, że jest sens. Każda modlitwa ma sens. 

Aleksandra
Aleksandra Cze 19, 16:22

Ja też o tym myślałam i uważam, że należy poczekać. Matka Boska wie, czego pragniemy i przecież nie jest głucha na nasze modlitwy... Nie chodzi o ilość modlitw, ale o szczerość intencji. Jeśli nie otrzymujemy tego, o co prosimy, trzeba albo jeszcze czasu, albo to nie dla nas... Mam taką sytuację z facetem, na którym mi zależy. Niedługo kończę część błagalną i jeszcze kompletnie nic się nie zmieniło. Czasem coś się zmienia dopiero kilka miesięcy po zakończeniu nowenny. W każdym razie powinniśmy otrzymać wyraźny znak, czy to, o co prosimy, dostaniemy, czy nie.

Kasia
Kasia Cze 19, 21:17

Ja modiłam się o konkretnego chłopaka i w trakcie nowenny można powiedzieć , że Maryja pomagała mi w relacji z nim, stawiając nas sobie na drodze, np. w pociągu czy autobusie,..ale ja i tak wszystko zmarnowałam wtedy...to trochę skomplikowana sytuacja .

Aleksandra
Aleksandra Cze 19, 21:37

U mnie to jest tak, że on na początku sam naciskał, a jak zobaczył i powiedziałam mu, że mi zależy, to nie wiem, czy się wystraszył, czy co, ale przestał się już odzywać. :( Wczoraj do niego napisałam. Pogadaliśmy chwilę, obiecywał, że będzie się odzywać, ale wątpię... Nawet nie wiem, czy jest jakaś inna. Pisał, że nic się u niego nie zmieniło, ale nie wiem, czy mu wierzyć. Serce mi pęka za każdym razem jak jest na fb i milczy... Czuję się beznadziejnie zakochana. Jak jest teraz Kasiu u Ciebie z tym chłopakiem? Macie kontakt? Miałaś jasno sprecyzowaną intencję? Moja jest dość rozbudowana, bo i o jego Miłość, związek z nim, i o brak kontaktu z jego strony z innymi kobietami... No i nie wiem, czy tak można... 30 czerwca kończę pierwszą część.

Kris
Kris Cze 19, 21:49

Widzisz modliłaś się i pewne rzeczy sie w Twoim życiu działy. Kiedyś czytałem tekst, że Pan Bóg nie zmusi nikogo do miłości by ten ktoś pokochał akurat nas. On daje nam i temu komuś różne myśli i wskazuje pewne drogi, ale decyzję ostatecznie podejmuje człowiek. Bóg szanuje naszą wolną wolę. Jezus powiedział : "Proście a będzie Wam dane"... czyli mamy prosić nieustannie... zastanawiam się czy odmówienie jednej nowenny nie jest trochę na zasadzie myślenia magicznego jeżeli odprawię nowennę to coś się stanie. Nowenna zbliża nas do Boga i do drugiego człowieka. Na swoim przykładzie przekonałem się kiedyś, że trzeba współdziałać z Bogiem. Bóg czasem działa przez innych ludzi w naszym życiu. Czy to, że zaczniesz odmawiać kolejną nowennę w tej samej intencji jest oznaką Twojej małej wiary ? Moim zdaniem wręcz przeciwnie... Była taka przypowieść gdy Jezus mówił o wdowie, która naprzykrzała się sędziemu i on wziął ją w obronę tylko dlatego, że była wytrwała w swojej prośbie...Czasem po odprawieniu nowenny czujemy zmęczenie i warto zrobić sobie kilka dni przerwy, ale posłuchaj swojego serca jeżeli ono mówi Ci módl się to módl się :) 

Aleksandra
Aleksandra Cze 19, 22:45

No dobrze, masz trochę racji. Ale tu nie chodzi o magiczne myślenie. Chociaż wiara czyni cuda. :) Chodzi o to, że jeśli coś ma być Twoje, to będzie. I nie musisz odmawiać kilku nowenn w tej samej intencji. Matka Boska słyszy Twoje prośby i zna Twoje pragnienia. Czasem trzeba dłużej poczekać. Uważam, że jedna nowenna w danej intencji wystarczy, aczkolwiek oczywiście możesz odmówić tyle nowenn ile tylko chcesz. I, uwaga! Można modlić się o konkretną osobę. Czytałam dzisiaj świadectwo kobiety, która wymodliła konkretnego mężczyznę. Straciła już nadzieję, a na koniec nowenny stał się cud. Także Katarzyno nie poddajemy się. :)

Kasia
Kasia Cze 19, 23:05

Z tym chłopakiem to jest taka sytuacja, że on kiedyś bardzo zabiegał o mnie a ja go unikałam, wręcz uciekałam przed nim , nie dając mu siebie nawet poznać tak naprawdę. Bałam się zranienia. On naprawdę długo walczył ale potem odpuścił , a teraz...już całkowicie przestał. Nie mielismy przez prawie rok wogole kontaktu ale kiedy zaczelam odmawiać nowennę to zaczelismy na siebie "wpadać". Wiedziałam, że jeśli chce co kolwiek naprawiać to teraz ja musze o niego zawalczyć ale...to nie takie łatwe. Za bardzo boje się odrzucenia..jednak, ostatnio daje mu delikatne oznaki , ze zależy mi na nim...ale ..kiedy ostatnio ( 2 tyg temu jakoś) mielismy się spotkać to ja znów uciekłam ...nie wiem co jest ze mną nie tak...

Aleksandra
Aleksandra Cze 19, 23:39

Kasiu, to facet ma zabiegać, nie kobieta. My możemy dawać znaki, sygnały, że nam zależy, ale nie biegać za facetem. To trudne, kiedy bardzo nam zależy, ale nie można odwracać ról. Módl się, wierz i czekaj. Pomódl się o odwagę i uwolnienie od zranień. Jeśli zostałaś zraniona w przeszłości, to normalne, że się boisz. Ja też się boję. Ale trzeba próbować, mimo wszystko. Jeśli naprawdę zależy Ci na tym chłopaku, pozwól mu zbliżyć się do siebie. Stopniowo odsłonisz się przed nim, gdy poczujesz, że możesz mu ufać.

Kasia
Kasia Cze 20, 13:07

Ja nie zamierzam biegać za facetem i nigdy tego nie robiłam. Daje mu jednak znaki...aby nie czuł się odrzucony tak jak kiedyś. Bo ze strachu przed odrzuceniem to ja go odrzucałam. A teraz...ciągle coś nie pozwala mi nawet się z nim spotkać. Boje się... Może powinnam zmienić intencje , o wyzwolenie z lęku...

Kris
Kris Cze 20, 17:46

A może pomódl się do Matki Boskiej rozwiązującej węzły o rozwiązanie tych lęków. 

Aleksandra
Aleksandra Cze 20, 21:07
Ja też już nie wiem co robić, bo moja sympatia milczy...