Loading...

Jak to zrozumieć? Modlitwa do św. Józefa o dobrego męża. | Forum Nowenny Pompejańskiej

Aleksandra
Aleksandra Lip 16, 16:35

Od dłuższego czasu modlę się o poznanie dobrego męża do św. Józefa i myślę, mam wrażenie... choć w sumie już sama nie wiem, że dzięki tej modlitwie niedawno poznałam tego człowieka (przez pewien portal internetowy dla katolików zupełnie przypadkiem, bo coś mnie naszło by założyć tam konto), ostatnio spotkaliśmy się ze sobą i nie mogliśmy skończyć ze sobą rozmawiać.

Ogólnie wydawało mi się i tak pisał, że poszukuje drugiej połówki, ale z drugiej strony po dłuższej rozmowie oznajmił mi, że jego marzeniem jest wojsko i jeśli się dostanie to nie będzie go przez większość czasu (długie rozłąki 5 lat i tak przez większość życia).

Nie wiem jak to wszystko sobie poukładać w głowie. Myślę, że poznaliśmy się nie bez powodu, Bóg  dał mi szansę poznać tego człowieka, tylko w jakim celu? 
Jeśli to nie ma szansy się rozwinąć, a przyznam, że mimo jednego spotkania to czuję to, że jest między nami jakaś więź jakiej nigdy do tej pory nie poczułam poznając drugą osobę myślę, że mogłabym naprawdę pokochać tego człowieka.

Myślałam nad tym  nie wiem co ma w planach dla mnie Bóg, ale ufam mu i wierzę w Jego plany dla mnie, po prostu nie potrafię tego zrozumieć i pierwszy raz w życiu spotykam się z taką relacją. Gdzie myślę, że coś zaiskrzyło, ale zdaję sobie sprawę, że jest oddany swojemu celowi,a  mimo to chciał bardzo mnie poznać.

Mam wrażenie, że to wszystko jest niemożliwe, żeby nasze drogi się połączyły, a z drugiej strony bardzo tego zapragnęłam jednak wszystko wskazuje na zupełnie inny przebieg wydarzeń.
 Dlaczego miałam okazję spotkać człowieka, który rozgrzał moje serce, a pozostanie dla mnie tylko najprawdopodobniej wspomnieniem?
Nie ubolewam nad tym, nie oczekuję od Boga, że spełni moje "zachcianki", bo Bóg wie czego potrzebuje najlepiej i to Jemu ufam i myślę, że to właśnie z pomocą modlitwy do św. Józefa miałam szansę poznać tego człowieka.
I jak to zrozumieć? Nie wiem, czy powinnam się angażować w tą znajomość.
Czy po prostu zawierzyć to w ręce Boga i niech dzieje się Jego wola?

Weronika
Weronika Lip 16, 21:24
Ja modlę się do św. Józefa i nic. Może za mało w wiary we mnie. Zawierz to w ręce Boga, on wie najlepiej jak to pokierować, nie zamartwaj się na zapas. Będzie dobrze
Aleksandra
Aleksandra Lip 16, 21:41

W sumie dziś odbyłam długą rozmowę z Bogiem :) 
I dostałam odpowiedź przed chwilą, nic poza przyjaźnią nie ma do zaoferowania czyli po prostu pojawił się w moim życiu człowiek, którego będę darzyć platonicznym uczuciem, wspaniała osoba, za którą jestem niesamowicie wdzięczna, że pokazał mi jak pełną energii i ciepłych uczuć można być człowiekiem, ale to tyle.
Tak naprawdę coraz bardziej odnoszę wrażenie, że mój los jest przesądzony w tej kwestii, możliwe, że moim powołaniem i celem w życiu jest zupełnie co innego, czego jeszcze nie odkryłam w sobie.

Dorota
Dorota Lip 17, 11:57

Na moje "oko" to Ty, Aleksandro  chyba zbyt szybko i łatwo rezygnujesz.  Pięć lat rozłąki  jest dla mnie próbą i to próbą już na samym początku znajomości , ponadto hmmm ten człowiek jeszcze się do tego wojska nie dostał, a Tobie już takie dywagacje do głowy przychodzą.

Może faktycznie podejmij  modlitwę o rozeznanie swego powołania, by się upewnić co do siebie samej.. Gdybym miała takie myśli jak Twoje,  tak bym właśnie zrobiła.

Niech Duch Święty przyjdzie do Ciebie z wszystkimi potrzebnymi  łaskami ♥

Aleksandra
Aleksandra Lip 17, 12:25

Sam mi napisał, że między nami może pozostać przyjaźń, więc to nie moja rezygnacja, a jego decyzja.

Dorota
Dorota Lip 17, 12:39

No okey , Aleksandro ....Tylko, że sami to wiesz jak myślimy, Ty sama, on sam, ja sama ....a o wszystko powinniśmy pytać Pana.

Mówiąc o przyjaźni , może brał pod uwagę to wojsko i faktycznie wtedy nie ma za wiele do zaoferowania, bo wie , co to znaczy dla kobiety. My sami mamy tendencję do myślenia o sobie , pod kątem korzyści dla siebie, nie Ty pierwsza i nie ostatnia, bo trzeba brać to pod uwagę, ale trzeba też myśleć w podobny  sposób  o tej drugiej osobie, stawiać siebie  jak gdyby na ich miejscu.

Patrz na swoje serce , jeśli jest ono prawidłowo kształtowane  , to znajdzie odpowiedź we właściwym czasie.