Loading...

Zwątpienie w spełnienie intencji | Forum Nowenny Pompejańskiej

Lokalizacja tematu: Forum » Różaniec » Trudności z różańcem
Marta
Marta Lis 19, 00:12
Witam.odmawiam juz druga nowennę o nawrócenie meza uratowanie malzenstwa . Które ma dopiero rok. Mamy malutkie dziecko maz stwierdził ze sie odkochał i odchodzi. Odmawiam wiele modlitw, do św rity egzorcyzm małżeński, rozwiązująca węzły, koronkę różaniec codziennie , do archanioła Józefa błogosławię nasze małżeństwo jeżu ty sie tym zajmij. Zamawiam mnóstwo mszy w tej intencji. Modlę sie noc i dzien . A maz dziś po 5 miesiącach nic sie nie zmienił nadal chce rozwodu i nadal twierdzi ze nie kocha . Czy mam juz odpuścić czy bóg nie chce żebyśmy byli razem . Maz nie byk ideałem wiele przez niego wycierpiałam. Co mam robić . Wiem ze muszę dokończyć nowennę . Dziś bardzo duzi sie modliłam byłam 2 razy na mszy na koronce modliłam sie za nas cały dzien a tu taka niespodzianka na koniec. Dnia . Cierpię bardzo ale ufam ci jezu
Bożena
Bożena Lis 19, 08:34

Witaj Marto. Myślę,że nie powinnaś odpuszczać. Nawet jeżeli nie widzisz poprawy, a nawet dzieje się gorzej, to nie znaczy że Bóg tego nie widzi. On w tym jest, czasami dopuszcza do trudnych sytuacji, patrzy co my z tym zrobimy, czy zniechęcimy się, czy po prostu zaufamy Mu do końca. On widzi i słyszy Twoje wołanie, ale Bóg ma swój czas. Nigdy nie daje niczego, czego nie możemy udźwignąć, pragnie przemieniać nasze serca. Oddawaj myśli i te trudności Jemu, pozwól się poprowadzić, Bóg ma najlepszy plan na nasze życie, nawet jeżeli nam wydaje się,że wszystko stracone i zbyt trudne. Bóg jest przy Tobie. Nie poddawaj się, otulam Was modlitwą+++

Jugi
Jugi Lis 19, 09:56

Ilosc mszy i nawal modlitwy nie sprawi ze szybciej sie ulozy.. moze to pomoc edynie tobie w jakiejs przemianie, ale Bog i bez tego dziala tylko ze po swojemu. nie martw sie!! ulozy sie z pewnoscia zwlaszcza ze jestescie malzenstwem wiec Bog tym bardziej przychylnie na was patrzy bo w jego oczach zawsze bedziecie jednoscia! dla ciebie 5 miesiecy to dlugi okres czasu ale nie dla twojego meza, dla niego to minelo jak kilka dni wiec z pewnoscia potrzebuje duzo wiecej czasu na opamietanie sie. nie poddawaj sie nigdy!!!! kochasz go wiec walcz! Bog pragnie abysmy nieustawali w modlitwie i w tym czego pragniemy! patrzy czy walczysz, czy pragniesz czy sie zmieniasz. czytalam ze Jezus pragnie abysmy nieustannie go prosili, pokazali ze ufamy mimo ze sie pogarsza i mieli modlitwe cierpliwa. nie trac ducha :) 

Waleczna
Waleczna Lis 20, 12:46

Dokładnie, nie poddawaj się. Bóg na pewno Cię słyszy i pomoże w odpowiednim czasie. Ostatnio szukając motywacji, czytając o wytrwałej modlitwie i cierpliwości, trafiłam na fragment z 2 Listu św. Piotra, który dobrze pokazuje w jaki sposób działa Pan Bóg :) Fragment choć nie dotyczy wprost wysłuchiwania naszych modlitw, można chyba uznać za uniwersalny. "Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy - bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka - ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia."

Andrzej
Andrzej Lis 20, 15:56

Witajcie,

Hm... Zwątpienie? Jak to powszechnie powiadają o NP to nie jest koncert życzeń. 

No to do sedna. Na początku roku poznałem cudowną kobietę. Piękna, mądra, delikatna, ciepła, wrażliwa i wymieniać można długo. Taki chodzący Anioł. Na początku okazało się, że walczy z nowotworem od 5 lat. Nie było łatwo ale stwierdziłem, że walka z chorobą to nie wyrok. Przebrnęliśmy ten temat i wszystko układało się super. No i nagle ni z gruszki, ni z pietruszki KONIEC. Ogromny cios. We wrześniu trafiłem na NP. Skończyłem jedną, rozpocząłem drugą i nic. Był moment, że myślałem, że może coś się odmieni. A tu klops. Bieda z nędzą. Powrót do tego co było po rozstaniu. Ogólna niechęć z jej strony, słowa że mnie nie kocha i inne takie.

Tak, mam w sobie spokój. Nie mam do niej żalu, myślę, że dostrzegam problem i... kocham ją jak nigdy wcześniej, jakby jeszcze mocniej. Nie, nie jestem jakimś pokurczem emocjonalnym. Z racji wieku mam ogrom doświadczeń za sobą. Nie raz byłem zakochany i wiem, że coś się kończy, mija jakiś czas i znów człowiek otwiera się na nowe relacje. Nie chcę wchodzić w szczegóły  naszej relacji, bo nie w tym problem. Są jednak momenty w życiu, kiedy JEDYNĄ  formą dania sobie szansy jest modlitwa. Czy nasze intencje zostaną wysłuchane? Czy to jedno... a kiedy? 

No i tutaj muszę Wam się przyznać, że ostatnie lata ja i kościół, czy może raczej BÓG to były dwa bieguny. Dlaczego to piszę? Bo tym bardziej mam prawo wątpić. Udałem się do Niego z prośbą i Maryi i nic. Coś na kształt... Jak mogłeś? I tu kolejne zdziwienie, bo nic takiego nie miało miejsca. 

No to do brzegu... Jeśli wierzycie, to módlcie się. Bądź wola Twoja... No, to ogromnie trudne. 

Czy wiem, co mówię? Nie wiem. Budzę się rano i w ciągu dnia w głowie setki pytań. Czy będzie dobrze, czy to się ułoży. Wiem, że to zabrzmi może dziwnie ale mam świadomość, że choć nie jestem ideałem, to o osoby które kocham dbam jak tylko się da. Pomimo modlitwy i ogromnego muru między nami odważyłem się i pojechałem do mojej ukochanej dwa razy w ciągu ostatniego miesiąca. Kolejny problem, dzieli nas 300 km. Raz pojechałem z ogromnym bukietem róż, drugi raz z bukietem tulipanów. I co? I niby zgoda, a mur jak stał tak stoi. Tak, to osoba po przejściach i to bolesnych. Niezwykle doświadczona i poraniona. Strach, obawy, lęk? Po ludzku jest mi jej żal, bo ucieka. I jak pomóc? I wiecie co? I proszę Boga każdego dnia bym mógł o niej zapomnieć, jeśli ona nie dla mnie. Jeśli jesteśmy dla siebie to proszę o cierpliwość i wytrwałość. I zawsze kończę "Jezu, Bądź wola Twoja" 

Jeśli czytacie to i macie wątpliwości to zadajcie sobie pytanie. Czy aby z pewnością kochacie, czy tylko boicie się samotności. Jeśli to tyczy innych intencji... dajcie sobie czas na działanie Boga. 

Wierzę mocno, że Bóg ma swój plan i to co nas spotyka, trudne sytuacje, wybory, mają nas czegoś nauczyć.

Polecam Wam gorąco vlog o.Adama Szustaka. Oj ten gość mówi tak mądre rzeczy. Aż chce się słuchać.  Na youtube jest tego od groma. Posłuchajice bo warto, a może i znajdziecie inspirację dla siebie.

Szczęść Wam Boże

Nie poddawajcie się.  Rezygnują tchórze ;-)

Jugi
Jugi Lis 20, 16:01
Andrzej bardzo madrze i prawidlowo mowisz i myslisz tak trzymaj!! Bog wszystko pouklada w odpowiednim dla nas czasie
Andrzej
Andrzej Lis 20, 16:40

Marto!

Piszesz, że wiele wycierpiałaś, że mąż nie jest ideałem. Posłuchaj sobie o.Adama Szustaka.

https://www.youtube.com/watch?v=BL2ZUnATvMQ

https://www.youtube.com/watch?v=hgJJLCnkzXs

Marta
Marta Lis 20, 17:50
Dziękuje Wam wszystkim serdecznie, wczoraj miałam spotkanie z moim mężem bardzo dawni nie rozmawialiśmy zawsze uciekał. A wczoraj poprosił o spotkanie ze musi sie ze mną rozmówić,ja głupia poszłam oczywiście pełna nadzieji. Maz był okropny zadowolony jakby pyszny wierszyk i wiele razy powtarza ze mnie nie kocha i nie chce ze po co w ogóle ten ślub i to wszystko . Tak bardzo mnie ranił, nie miał żadnego współczucia dla mnie. Oczywiście nie płakałam udawałam ze mu nie wierze i ze sie myli. Nie poznaje go . Wróciłam do domu płakałam chociaż nie moge bi nasza dwuletnia córeczki anato patrzy. Mówił mi takie okropne rzeczy , jak można tak kogoś ranić . Ja nigdy nie wątpiłam w jego miłość był szaleńczo we mnie zakochany ja mu dałam szanse . Wróciłam do domu i juz miałam sie poddać miałam przestać sie modlić ale tego nie zrobiłam . Spałam z różańcem bo nie mogłam sie uspokoić. Planuje teraz zapomnieć o nim juz ale skończyć nowennę w naszej intencji ale muszę zapomnieć bo dostanę depresji.
Jugi
Jugi Lis 20, 18:02

zrobisz jak uwazasz ale ja ci bym radzila tak.. odpuscic ale w sensie ze nie myslec o nim zyc jakby go nie bylo, jakbys naprawde dala sobie z nim spokoj ale nadal codziennie bym sie modlila aby wrocil i aby sie ulozylo, codziennie byl mu blogoslawila i waszemu malzenstwu i wierzyla ze Bog pomoze we wlasciwym czasie. bo skoro zamierzasz go odpuscic to bedzie ci latwiej sie modlic bo juz bez takiego ludzkiego rozczarowania ze sie nie poprawia. pamietaj ze to co sie teraz z nim dzieje i jak cie rani to zly. to nie twoj maz. wiec nie mozesz go za to winic. bo to nie on cie rani tulko zly poslugujac sie twoim mezem!!! zapamietaj to!!! 

Marta
Marta Lis 21, 17:36
Dziękuje Jugi.twoje słowa są dla mnie ukojeniem.wlasnie tak zrobię , nie przestaje sie modlić o meza bo wierze ze nie jest sobą . Proszę o modlitwe za nas . Bog zapłać
Ula
Ula Lis 21, 22:28

Marto, każdy z nas ma różne natchnienia. Jedne są od złego ducha inne od Ducha Świętego. Może to zły zaślepił Twojego męża. Ufaj Bogu i nie przestawaj się modlić za Męża. Posłuchaj sobie tego świadectwa o bardzo podobnej sytuacji: https://www.youtube.com/watch?v=LZRg68C7b6g Niech Bóg Wam błogosławi!

Ula
Ula Lis 21, 22:28

Marto, każdy z nas ma różne natchnienia. Jedne są od złego ducha inne od Ducha Świętego. Może to zły zaślepił Twojego męża. Ufaj Bogu i nie przestawaj się modlić za Męża. Posłuchaj sobie tego świadectwa o bardzo podobnej sytuacji: https://www.youtube.com/watch?v=LZRg68C7b6g Niech Bóg Wam błogosławi!

Jugi
Jugi Lis 21, 22:51

a wiesz Ula ze wlasnie o tym swiadectwie pomyslalam aby tu Marcie wstawic:)

Ula
Ula Lis 22, 00:20

Oglądałam je tydzień temu i czytając wiadomość Marty od razu przyszło mi na myśl. Mnie osobiście bardzo podbudowało :) Warto ufać i wierzyć :)

Marta
Marta Lis 22, 07:19
Dziękuje, obejrzałam . Może mój przypadek faktycznie jest podobny. Nie ustaje w modlitwie . Może następna nowennę odmowie za umoknienje mojego meza . Niech Bóg wam błogosławi
Marta
Marta Gru 1, 17:15
Witam, u mnie nic lepiej. Maz założył rozwod gdzie obwinia mnie , stek bzdur ale chociaż napisał ze wziął ślub z miłości do mnie i byliśmy szczęśliwa para.maz juz planuje sprzedać nasze wspólne mieszkanie , muszę sie zgodzić bo nie mam za co spalać kredytu , zreszta nie chce zostać w tym mieszkaniu bo za dużo wspomnień . Dziś zaproponował mi ze pomoże mi sie spakować i przewieźć do rodziców. Dziękuje za troskę ale nie tego oczekuje od niego .
Marta
Marta Gru 1, 17:16
13grudnia koncze nowennę i codziennie modlę sie o nas . Wierze ze pomimo tego c sie dziejeto ma sens .prosze o modlitwe za nas
Jugi
Jugi Gru 1, 18:03

ma sens nie poddawaj sie mimo ze sie pogarsza!!! JEzus wlasnie w takiej chwili kazal sie nie martwic a jeszcze bardziej mu zawierzyc !! :) 

Marta
Marta Gru 6, 11:08
Prosze o modlitwe za mojego meza Kamila , który dziś ma podpisać dokumenty dotyczące sprzedaży naszego mieszkania.aby duch święty przemienił jego serce i wrócił do zony i corki i ocalił nasz dom i nasza rodzine
Jugi
Jugi Gru 6, 12:57
+ ale to ze sprzedalby mieszkanie nie oznacza konca bo moze jedne drzwi sie zamkna to otworza sie nowe. Stare mieszkanie kojarzy sie z tymco zle a nowe moze byloby poczatkiem czegos lepszego ☺️
Strony: 1 2 »