Loading...

Pytanie o radę. z bloga Hanna

Witajcie mam prośbę o radę. Mam taką zagwostke. Choruje na depresję i zaburzenia lękowe. Jestem na terapii od roku czasu. Kocham Matkę Boża i Różaniec. Na dzień obecny mam zwątpienie i brak wiary ponieważ zaprzestałam modlitwy różańcowej. Terapeutke cenię i dużo mi pomaga. Mówi mi o połączeniu mantr i afirmacji. A to mi się kłócić zaczyna z modlitwa. Proszę was o radę. Mam tak ogromne lęki i po modlitwie mi one troche ustępują. Nie mogę zmienić terapeutki bo moja choroba jest lekooporna i poważna. I muszę kontynuować terapię. Zaczęłam Nowenne Pompejańską 3 dni temu. Jest mi tak strasznie ciężko czuje się samotna w sercu. Proszę was o pomoc Hania

Poprzedni wpis     
     Blog

Moja Tablica

Grzegorz
Lut 21, 23:15
Jezu Ty się tym zajmij!
Gosia
Lut 22, 13:11
Mudl się dalej i nie przestawaj. Bo jak przestaniesz co Ci to da? Dalej bedziesz kwiła w głównie a tak mozesz się wydostać. Są msze o uwolnienie uzdrowienie polecam.
Iwona
Mar 2, 19:00
Wysluchaj uwaznie i do konca pozdrawiam
Hanna
Mar 3, 14:33
Dziękuję Ci bardzo. Super filmik pomógł mi bardzo.
Bożena
Mar 7, 08:07
Kilka lat temu również zmagałam się z depresją i stanami lękowymi. Zatrzymywały mnie w domu, nie mogłam normalnie funkcjonować. Poszłam do lekarza i na terapię. Przed zakończeniem terapii ( sama chciałam to zrobić, bo wiedziałam, że wykorzystałam to, co tu było mi potrzebne, terapeuta również to potwierdził ) zaczęłam odmawiać NP, ponieważ pojawiły się lęki związane z zakończeniem terapii. Rozpoczęłam ponieważ ciągle docierały do mnie ulotki z NP, nie znałam jej i ciągle mówiłam, że to nie dla mnie, jednak postanowiłam, że odmówię.
Dwie pierwsze były z prośbą, by Bóg zabrał mi lęki, nie stało się to od razu, lecz dostałam o wiele, wiele więcej. Pokój serca, odwagę i wspaniałych ludzi, których poznałam tutaj i przez Radio Różaniec. Wiem, że Bóg postawił mi ich na drodze.
Do dzisiaj pokonuje swoje ograniczenia, wyszłam do ludzi, otworzyłam swoje serce, każdego dnia staram się coś robić ze swoim życiem, dawać siebie i czuję jak Bóg dodaje mi wciąż odwagę, bym mogła to robić. Dzisiaj funkcjonuję normalnie. Korzystam z wyjazdów na rekolekcje, słucham konferencji, cieszę się każdą chwilą, którą dostaję. Odkrywam swoje talenty i spełniam się w nich, realizuję je:)
Terapeuta zawsze odradzał mi wchodzenia na różne fora dyskusyjne związane z depresją i lękami, na psychologię itp. Dzisiaj mogę mu tylko za to podziękować, bo czuję że dzięki temu, że może brakowało mi tej wiedzy na te tematy, nie próbowałam tłumaczyć sobie swojego stanu rozumowo, tylko otworzyłam swoje serce na Boga.
Czego bardzo życzę Tobie, odwagi i zaufania:) Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, jeżeli oddamy się w Jego ręce.
Kilka lat temu również zmagałam się z depresją i stanami lękowymi. Zatrzymywały mnie w domu, nie mogłam normalnie funkcjonować. Poszłam do lekarza i na terapię. Przed zakończeniem terapii ( sama chcia...Więcej…
Musisz się zalogować, aby komentować

Zapisz

Autor Hanna
Dodane Lut 17, 11:56

Oceń

Twoja ocena:
Wszystkich: (0 ocen)

Archiwum