Cud nad Wisłą

Jerzy Kossak, Cud nad Wisłą. 1930 rok

Był rok 1920, kiedy armia bolszewicka napadła na Rzeczpospolitą. Wrogowie posuwali się szybko naprzód, byli już blisko Warszawy. Mieszkańcom stolicy groziła zagłada. Polska ludność jedyny ratunek widziała w modlitwie różańcowej.

Jak głoszą przekazy, „nacierający 14 sierpnia na Warszawę bolszewicy opowiadali o wizji kobiety w niebieskiej sukni, trzymającej naręcza »jaśniejących piorunów«. Po raz drugi Maryja miała ukazać się 15 sierpnia 1920 r. podczas bitwy pod Wólką Radzymińską. Rosjanie ujrzeli na ciemnym niebie ogromną i pełną mocy kobiecą postać, od której biło światło. Wokół głowy jaśniała świetlista aureola, a w dłoni trzymała przedmiot podobny do tarczy, od której odbijały się wystrzeliwane w kierunku Polaków pociski”. *

Wojska polskie pokonały wrogą Armię Czerwoną, odpędzając widmo komunizmu na 20 lat. Do tej pory dzień zwycięstwa, 15 sierpnia, jest też świętem Wojska Polskiego. Nie można nie wspomnieć tu zasług księdza Ignacego Skorupki – kapelana, który z krzyżem w ręku modlił się o zwycięstwo, spowiadał rannych, sam także poległ podczas tych walk.

* Parafia Szydłowiec, „Największy cud Matki Łaskawej. Cud nad Wisłą 1920 r.”

Tekst pochodzi z „Królowej Różańca Świętego” – www.krolowa.pl