Świadectwo o sile różańca. Autorka, mama małych dzieci, opowiada, że zaczęła modlić się różańcem w każdej wolnej chwili — prosząc, dziękując i szukając wsparcia w samotności. Podkreśla, że Matka Boża zawsze czuwa, pomaga i prowadzi, jeśli tylko nauczymy się słuchać.
Świadectwo opisuje wieloletnią modlitwę różańcową i jej konkretne owoce: uzdrowienie i stabilizację stanu zdrowia siostry chorej na raka, nawrócenie brata przed śmiercią, szczęśliwe macierzyństwo siostrzenicy po wielu poronieniach oraz osobistą łaskę otrzymaną dzięki nowennie pompejańskiej. Autorka zachęca do wytrwałej modlitwy i zaufania Matce Bożej.
Bogusława dzieli się świadectwem walki z potrójnie ujemnym rakiem piersi, który wykryto u niej po porodzie. Opowiada o modlitwie różańcowej, nowennie pompejańskiej i zawierzeniu Matce Najświętszej, dzięki którym przeszła operację, chemioterapię i radioterapię, a kolejne badania kontrolne wypadają dobrze.
Chciałam się podzielić świadectwem o tym jak moje życie się zmieniło od kiedy zaczęłam odmawiać Różaniec. Jeszcze parę miesięcy temu tkwiłam w bardzo ciemnej dziurze jaką jest odejście od Boga.
Trzydziestokilkuletni maszynista z Londynu. Anglik. Kiedyś protestant. Dziś twórca własnoręcznie robionych różańców. Różańcom poświęca wolne chwile, pisząc o nich na swoim blogu w internecie.
Moja przygoda z nowenną pompejańską zaczęła się w roku 2010, mimo że byłem w Bazylice Królowej Różańca Świętego w Pompejach w roku 1997, i już wtedy o tej modlitwie słyszałem.
Autentyczna, żywa wiara wyraża się w trudzie codziennej modlitwy. Kto przestaje się modlić, w praktyce staje się ateistą, duchowo obumiera i traci największy duchowy skarb: wiarę, nadzieję i miłość.
Wspieram
Wspieram