W latach trzydziestych ubiegłego stulecia na skutek rozkazu Stalina tysiące Polaków zostało deportowanych z terenów dzisiejszej Białorusi i Ukrainy (wówczas były to tak zwane Kresy należące do państwa polskiego). Zamieszkać musieli w granicach Kazachstanu, w miejscu, gdzie były jedynie ciągnące się po horyzont stepy.
Liche ziemie dawały bardzo ubogie plony, toteż nierzadko zdarzało się, że ludzie przymierali z głodu i niedostatku, ale jakoś dawali sobie radę.
Niestety, gdy przyszedł rok 1941, nastąpiła tak sroga zima, że głód był nieunikniony. Wtedy Polacy zaczęli wspólnie na różańcach modlić się o ratunek do Matki Bożej.
W dniu 25 marca (święto Zwiastowania) nastąpiło niezwykłe zjawisko. Nagle w miejscu rozpadliska skalnego powstało jezioro. Długie na 5 kilometrów, głębokie na 7 metrów. Woda wypełniła się ogromną liczbą ryb, które bez problemu dało się łapać nawet gołymi rękami. Wszyscy chętni żywili się nimi do roku 1955, kiedy cały akwen znów wysechł.
Wszystkie powyżej opisane wydarzenia dają nam wielką nadzieję, że i nasze kłopoty pomoże pokonać Matka Boża Królowa Różańca Świętego. Kiedy o własnych siłach nie możemy już w żaden sposób sobie pomóc, trzeba modlitwy pokornej i ze szczerą wiarą, a resztę zostawić Niebu.
Tekst pochodzi z „Królowej Różańca Świętego” – www.krolowa.pl