Loading...

Blog Malachitowa

O nowenno ! Nawet nie zauważyłam, że dwa dni temu minęły już 54 dni od czasu początku z Tobą. Dziś więc kończe, i ufam , że moja prośba zostanie wysłuchana.

A od jutra zaczynam nową nowennę ;)

Stary opuszczony kościółek...w środku panujący chłód i zapach starego drewna.. zewsząd  dało się usłyszeć dźwięk hulającego wiatru uderzającego o ściany , który przebijał się przez panującą tu cisze, a w tym wszystkim ja.. Znaleziona tu z przypadku? Nie sądzę. Poczułam się dogłębnie samotna, kiedy nagle moje oczy skierowały się ku promykowi światła oświetlającego zniszczony i nieco okurzony krzyż stojący na środku ołtarza. Krzyż , który tak jakby zdawało się krzyczał  "Podejdz do mnie" . Kiedy to uczyniłam ujrzałam na nim Chrystusa.. ale nie był to zwykły Chrystus , takiego jakiego można zobaczyć na co dzień w kościołach. Temu brakowało ręki. Poruszona tym widokiem zadałam w myślach pytanie. "Mój Panie, kto Cię tak okaleczył?" potem zaczęłam się zastanawiać nad tym dlaczego nikt jeszcze nie odrestaurował tej figury ,kiedy nagle usłyszałam w duszy słowa " Nie potrzebuje ręki z drewna , do czego by mi ona była potrzebna? Potrzeba mi ręki z żywego ciała" Wpadłam w chwile osłupienia.. Czy to możliwe , że usłyszałam w sobie głos żywego Boga? Potem zaczęłam się zastanawiać..cóż to miałoby znaczyć? Ręka z żywego ciała? I znów usłyszałam w sobie . " Trzeba abyś to Ty była moim prawym ramieniem, trzeba abyś zastąpiła rękę , której mi brakuje" Popadłam w stan totalnej konsternacji i nie pewnie w myślach spytałam "yyy...Ja?" I znów usłyszałam odpowiedź . " Tak- ty, wy. Wszyscy katolicy ochrzczeni możecie i powinniście być moją prawą ręką. Córko, Ty powinnaś być moją prawą ręką dla Twojego brata . Jesteś moją prawą ręką kiedy umiesz mu przebaczyć. Jesteś moją prawą ręką kiedy nie poddajesz się lecz starasz się walczyć, jesteś nią kiedy podejmujesz właściwe wybory, jesteś nią gdy szukasz w nich mnie. Jesteś moją prawą ręką gdy nie popychasz tego , który się chwieje do upadku lecz go podpierasz by utrzymał się na nogach . Jesteś nią gdy nie ranisz lecz pocieszasz , jesteś moją ręką gdy swoją rękę wyciągasz do wroga aby się z nim pojednać. Wszyscy przez chrzest jesteście członkami mego mistycznego ciała"

Dzięki Ci Panie, że mogę nią być.

Powyższy tekst jest fikcją literacką :) ;)

Drogi Lęku.. chce Ci powiedzieć , że stałeś mi się bardzo bliski. Nikt chyba nie odwiedza mnie częściej od Ciebie ;) Ale chce Ci dziś powiedzieć , że przywykłam już do Twojej obecności a nawet zaczyna mnie już ona nudzić. Jesteś tak przewidywalny. Wiem już kiedy występujesz i niczym nie jesteś w stanie mnie zaskoczyć. Chce Ci dziś oznajmić że pomału uczę się z Tobą żyć , i choćbyś nawet chciał mnie złamać i przygwoździć do podłogi to nie pójdzie Ci tak łatwo , gdyż Pan jest ze mną ! :) +