Loading...

Droga do Boga i praca nad sobą | Forum Nowenny Pompejańskiej

Lokalizacja tematu: Forum » Różności » Propozycje
Margot
Margot Cze 18 '16, 14:15

http://radioprofeto.pl/archiwum,1471.html

http:///...01504_dzienniki.html

 

https://www.youtube.com/watch?v=n7tBP5meJ5M

Edytowany przez Margot Sie 9 '16, 08:31
Margot
Margot Cze 25 '16, 14:30
http://www.apostol.pl/...stus/modlitwa-jezusa

https://www.kapucyni.pl/czytelnia/inne/modlitwy/1412-litania-o-pokor

http://nowy.episkopat.pl/komentarz-do-jubileuszowego-aktu-przyjecia-jezusa-za-krola-i-pana/

Margot
Margot Lip 2 '16, 20:14
Margot
Margot Lip 3 '16, 14:55

!!!

https://www.youtube.com/watch?v=-Ni88J4mxyk

 

https://gloria.tv/article/omUNoAsrzX5y1U1pJRRtiRL86

 

Edytowany przez Margot Lip 3 '16, 18:21
Renata
Renata Lip 4 '16, 13:04

Tekst sprzed kilku lat, niektóre zdania i słowa może nieco nieaktualne (nie wiem) natomiast warto zwrócić uwagę, że nie każda medytacja, kontemplacja jest prawdziwie modlitwą zbliżającą do Boga, bywa odwrotnie od Boga może oddalać, stając się zagrożeniem duchowym. Ksiądz Markielowski z którego strony zaczerpnęłam ten tekst jest egzorcystą w diecezji kieleckiej

http://www.petrus.kielce.opoka.org.pl/index.php/duchowosc/modlitwa-glebi-zlo

Edytowany przez Renata Lip 4 '16, 13:12
Margot
Margot Sie 2 '16, 19:43

https://gloria.tv/video/Hg2crJ43kKDBVghM9EdSEttaD

Margot
Margot Sie 15 '16, 06:49

https://gloria.tv/video/HfqbYffL1PhCTAGh9wLqYYCaK

https://gloria.tv/video/wvEj2MqUCb1THtV6HA6y2w3dQ

Margot
Margot Sie 15 '16, 13:47

https://gloria.tv/video/1kmrEjScds96SPpkE4367swnu

Margot
Margot Sie 22 '16, 16:28

https://gloria.tv/video/wurizdjvzoUWKPGaDzCTNLDiK

Margot
Margot Wrz 8 '16, 09:00
Bóg w swojej dobroci obdarzył człowieka niezwykłym darem – wolną wolą. Dlaczego więc, korzystając z niej, zdarza nam się potem żałować? Skąd biorą się wyrzuty sumienia? - rozmowa z ks. Edwardem Stańkiem.   Dlaczego tak mało mówi się dziś o sumieniu?   Dlatego że słowo „sumienie” zastąpiono słowem „przekonanie”.   Jest jakaś różnica między tymi dwoma słowami?   Przekonanie to moja racja. Sumienie to aparat telefoniczny osobistej komunikacji z Bogiem.   Czy to jedyna przyczyna milczenia o sumieniu?   Jest jeszcze druga. Sumienie potraktowano jako ideologię wystawioną na rynek handlu i ideologiami, a na tym rynku zostało ono zlekceważone. Ono nie jest ideologią, ono jest aparatem danym przez Boga każdemu człowiekowi. Aparat ten zaczyna funkcjonować, gdy człowiek odwołuje się do rozumu i wolnej woli, czyli wchodzi na drogę doskonalenia odpowiedzialności.   Czy sumienie mają tylko wierzący?   Posiada je każdy człowiek. Bóg w trosce o szczęście każdego mówi mu co jest dobre, a co złe; co należy czynić, a czego unikać.   Jak brzmi to słowo Boga?   „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Tę zasadę w ujęciu pozytywnym przypomniał Jezus w Kazaniu na Górze: „Wszystko co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie”. Dodał jeszcze znamienne słowa: „Albowiem to jest [istota] Prawa i Proroków” (Mt 7,12).   Czy w przekonaniu ja decyduję o tym, co jest dobre, a co złe?   Dokładnie tak. Dlatego jest to podejście subiektywne. Coś dla mnie jest dobre rano, a wieczorem już złe. Przekonanie można zmieniać. Przekonaniem zajmuje się psycholog, a sumieniem kapłan.   Na czym polega obiektywne dobro, które jest pionem dla sumienia?   Prawo sumienia zostało przez Mojżesza wypisane na kamiennych tablicach. Uczynił to on z polecenia Boga. Tablice są obiektywnym ogłoszeniem tego, co w oczach Boga jest dla mnie i innych dobre, a co złe. Sumienie w każdej sytuacji potrafi odwołać się do Boga i dlatego wie, co ma czynić. Chodzi nie o teorię, czyli czyste rozważanie, ale o odpowiedź na pytanie, co tu i teraz jest dobre.   Na czym polega doskonałość sumienia?   Sumienie winno być prawe, pewne i wrażliwe.   Proszę o dokładniejsze przedstawienie tych przymiotów.   Sumienie prawe to sumienie miłujące Dekalog. To sumienie odkrywające wagę każdego z przykazań, które stoi na straży wielkiej wartości. Przykazania to nie są nakazy i zakazy, ale są to dobre rady Boga mające na uwadze nasze prawdziwe szczęście. Kto nie zna tych wartości, ten traktuje Dekalog jak prawo, które go ogranicza. Tymczasem ono nie ogranicza wolności, tylko jest szansą jej doskonałego wykorzystania. Trzeba odkryć wartości, o jakich mówi Bóg. One są tak wspaniałe, że można się nimi zachwycić, a wtedy to, co nazywamy wolą Boga, jest drogą doskonalenia własnej woli i miłości.   Na czym polega pewność sumienia?   Pewność to idealne rozpoznanie każdego odchylenia od pionu. Przykazanie bowiem ustawia pion, a odchylenie od niego wzywa do korekty. Sumienie pewne nie potrzebuje czasu na mierzenie odchylenia, ono w ciągu sekundy widzi je i potrafi robić korektę. Człowiek o takim sumieniu nie ma wątpliwości, potrafi w mgnieniu oka podejmować właściwe decyzje.   Jak się doskonali pewność sumienia?   Do tego potrzebny jest autorytet mistrza. Wystarczy jeden rok bacznego obserwowania podejmowanych decyzji, aby pod okiem człowieka o dużym autorytecie nabrać pewności sumienia.   Na czym polega wrażliwość sumienia?   Na umiłowaniu harmonii, czyli prawdziwego piękna. Całe dzieło Stworzenia jest arcydziełem piękna, i ten, kto je widzi, dostosowuje swoje sumienie i serce do niego. Harmonizuje siebie z tym, co piękne. Każdy dysonans jest natychmiast zauważalny i korygowany. Sumienie pozwala odnaleźć swoje miejsce i zadania w czasie oraz w przestrzeni.   Dlaczego dziś o takim sumieniu mówi się tak mało?   Dlatego, że ono wzywa do posłuszeństwa Bogu. Nieposłuszni nienawidzą posłusznych i chcą zmusić wszystkich do nieposłuszeństwa. Nie mówią o Bogu, ale niszczą sumienie.   Jakie są najmocniejsze ataki w sumienie?   Niszczenie jego prawości, pewności i wrażliwości. Ataki zmierzają w tym celu, aby sumienie było fałszywe, dobro nazywało złem, a zło dobrem. Po tej linii idą również uderzenia faryzeuszy. Nie liczą się onie z Bogiem, lecz sami chcą decydować o tym, co dobre, a co złe. Narzucają swe podejście innym.   Drugi atak zmierza do stworzenia sumienia szerokiego, nie umiejącego rozróżnić rzeczy małych od wielkich. Takie sumienie jest podobne do wagi tonowej, która nie potrafi reagować na gramy.   A na czym polega sumienie skrupulatne?   Na traktowaniu wszystkiego w kategoriach grzechu ciężkiego. Skrupułami zajmuje się psycholog lub psychiatra. Dla wierzącego jedynym wyjściem jest zaufanie stałemu spowiednikowi. W oparciu o jego autorytet można wyjść ze skrupułów. To jednak wymaga dobrej woli, zaufania i długiego czasu.   Po czym poznajemy człowieka z dobrze ustawionym sumieniem?   Po jego odpowiedzialności. On odpowiada przed Bogiem, i dlatego jest zawsze odpowiedzialny. Tak wtedy, gdy jest obserwowany przez ludzi, jak i wtedy, gdy go nikt nie widzi.   Czy można wskazać wykładniki odpowiedzialności?   Są nimi odpowiedzialność za czas, za słowo i za pieniądze.   Czy można to szerzej wyjaśnić?   Odpowiedzialność za czas, to umiejętność właściwego wykorzystania każdej minuty. Czas to materiał ulotny i do wykorzystania jest tylko ta sekunda, która jest w naszych rękach. Stracona jest już nie do odzyskania. Pierwszym wykładnikiem odpowiedzialności jest punktualność.   Podobnie jest ze słowem. Kto miłuje prawdę, ten dotrzymuje słowa nawet wtedy, gdy na tym traci. Kto jest niesłowny, nie jest odpowiedzialny. Nam, ludziom wierzącym w Jezusa, znana jest Jego wypowiedź: „Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu” (Mt 12, 36).   Trzecim wykładnikiem odpowiedzialności jest mądre wykorzystanie pieniędzy. Ten, kto tę sztukę opanuje, potrafi pieniądze pomnażać i wydawać na to, co jest potrzebne. To jest odpowiedzialność za dobra doczesne.   Łatwo zauważyć, że odpowiedzialność jest kamieniem węgielnym zaufania. Kto nie jest odpowiedzialny za czas, słowo i pieniądze, temu zaufać nie może ani Bóg, ani my.   Czyli walka z sumieniem jest walką z odpowiedzialnością?   Dziś potrzebni są specjaliści, czyli ludzie odpowiedzialni za jedną dziedzinę, zwłaszcza zawodową, ale niewygodni są ludzie odpowiedzialni za czas, słowo i pieniądze, bo oni każdego rozliczą, by wiedzieć, w jakiej mierze mogą mu zaufać.   Dobrze ustawione sumienie to skarb nad skarby.   Rozmawiała redakcja Któż jak Bóg Któż jak Bóg 5/2016 http://www.katolik.pl/...em,26915,416,cz.html  
Margot
Margot Oct 27 '16, 07:48

https://twesukienki.wordpress.com/propozycja/

Margot
Margot Gru 20 '16, 09:21

Niech lektura tego bardzo ciekawego i pożytecznego artykułu będzie dla nas autentycznymi rekolekcjami, po których wszystko wokół nas i w nas samych będzie jaśniejsze i bardziej zrozumiałe. 

  http://obrazmojegoserca2.blog.onet.pl/2013/07/08/ojciec-pio-surowy-straznik-skromnosci/
Margot
Margot Sty 5 '17, 04:54

https://www.youtube.com/watch?v=VERWglhjsZ4

 

Plażowe stroje zaczynają królować na ulicach, w biurach i w kościele. Czy ubiór to sprawa tak osobista, że nie powinniśmy zwracać uwagi na odsłonięte brzuchy i nagie plecy, zwłaszcza w miejscach powszechnego kultu? 

 


 

 

Zwracanie uwagi, zwłaszcza kobietom, jest dla kapłanów nie lada problemem. – Nie wiadomo, jak taka osoba zareaguje, może powie, „To po co mi się ksiądz przygląda?”. Na szczęście w sprawie frywolnego stroju interweniowała w porę jedna z parafianek – mówi ks. Bogusław Kowalski, proboszcz parafii św. Wincentego a Paulo w Otwocku.

Problem w mniejszym stopniu dotyczy parafii położonych poza dużymi aglomeracjami miejskimi. – Do kościoła ludzie ubierają się inaczej niż na ulicę. Nieodpowiedni strój w kościele to u nas problem śladowy. Zwracam uwagę z ambony i widzę efekty – mówi ks. prał. Andrzej Tokarski, proboszcz parafii w Lesznie.

W Kocierzewie w diecezji łowickiej potrafią pokazać, że upał latem niestraszny. – Obok ważnych świąt kościelnych, jak Boże Ciało, także na uroczystości I Komunii Świętej parafianie przychodzą w ludowym stroju. A u nas strój jest wełniany i waży ok. 40 kg – mówi ks. Jan Janiak, proboszcz.

  Proces postępujący  

Na ulicach, w zakładach pracy, w kościele kobiety chodzą coraz bardziej skąpo ubrane. – To skutek westernizacji, a więc przenikania do nas wzorców kulturowych z Zachodu. Ten proces będzie postępował – ocenia Rafał Wiśniewski z Instytutu Socjologii UKSW. 

Ksiądz Stefan Moszoro-Dąbrowski twierdzi, że nieodpowiedni ubiór w kościele spowodowany jest m.in. brakiem świadomości pokazującej sens znaków. – Rolą proboszczów i rodziców jest uwrażliwianie na godne przygotowanie do przeżywania Eucharystii – mówi ks. Moszoro-Dąbrowski. 

Podobnego zdania jest ks. Bogusław Kowalski: – Brak poczucia sacrum sprawia, że niektóre osoby przychodzą do kościoła ubrane niestosownie. Nie mają poczucia, że Msza św. to bezkrwawa ofiara Chrystusa! Tam, gdzie w centrum jest ołtarz i Eucharystia, zwyczajnie nie wszystko wypada. Strój jest znakiem szacunku dla drugiej osoby. Dlaczego mężczyźni na wczasach w hotelu nie schodzą na kolację w krótkich spodenkach? A nie mają obiekcji, by założyć je do kościoła! Jeśli kobieta na Mszy św. stanie przed mężczyzną z gołymi plecami, jak on ma skupić się na przeżyciu Mszy św.? – mówi ks. Bogusław Kowalski i przytacza za ks. Pawlukiewiczem dosadne określenie takiego zachowania: "Przychodzą i żebrzą, by ktoś zwrócił na nie uwagę”.

Całość tu:

http://prasa.wiara.pl/doc/461100.Moda-w-kosciele

 

Edytowany przez Margot Sty 5 '17, 08:03
Strony: 1 2 »