Loading...

Pogorszenie intencji | Forum Nowenny Pompejańskiej

Lokalizacja tematu: Forum » Różaniec » Trudności z różańcem
Kasia
Kasia Oct 4, 18:29
Witam Jestem w trakcie odmawiania pierwszej w zyciu nowenny. Od kiedy zaczelam jest we mnie tyle zlosci, ze czasami nie potrafie jej powstrzymac, i jest ona zupelnie sprzeczna z moja intencja, wrecz ja atakuje. Co wiecej w sprawie mojej intencji nagle mocno sie pogorszylo. I to zupelnie niespodziewanie, czego w zasadzie nie mogę do konca zrozumiec. To znaczy ze mam przerwac nowennę i zaczac od nowa w zupelnie innej intencji? To strasznie mnie przytlacza co tez objawia sie - jest mi z tego powodu bardzo wstyd- zniecheceniem do dalszego odmawiania. Nie umiem poradzic sobie z emocjami, a naprawde intencja jest dla mnie bardzo wazna. Czy takie stany pogorszenia objawiaja sie na poczatku czesto ?
Sylwia
Sylwia Oct 4, 18:39
Nie przerywaj, wytrwaj w swojej intencji do końca, pomimo przeciwności. W trakcie nowenny dzieją się różne rzeczy, przychodzą różne myśli, ale trzeba sobie z nimi poradzić i nie traktować tego, jako sygnał, żeby przerwać modlitwe. U mnie było tak, ze czym ważniejsza była intencja, tym więcej było przeciwności podczas modlitwy.
Jugi
Jugi Oct 4, 18:48

dokladnie tak jak Sylwia pisze. im powazniejsza i wazniejsza dla nas intencja tym wiecej niepowodzen.. i nie tylko na poczatku ale przez caly czas. powiem ci ze jak uswiadomisz sobie ze to co sie dzieje jest sprawka zlego tylko i wylacznie to latwiej bedie ci walczyc. powodzenia

Andrzej
Andrzej Oct 7, 21:14

Skończyłem swoją Nowennę P. 2 dni temu. Wiadomo czasem jest  łatwiej , czasem trudniej.

Prawdziwą głębię modlitwy  poczułem dopiero 40 dnia. Bądź twarda, idź do przodu, najważniejsze "nie klep" ale spróbuj rozumieć to co mówisz w modlitwie, wyobrażaj sobie obrazy do słów wypowiadanych.

I myślę już o kolejnej.  Pozdrawiam!

Andrzej
Andrzej Lis 23, 15:46

Wiele ostatnio czytam, słucham i nie tyczy to jedynie samej Nowenny ale też hm... materiały, które nazwijmy to mają, czy pozwalają zrozumieć Boga. Więcej... pozwalają zrozumieć, dlaczego różne rzeczy nas spotykają w życiu, czy może dlaczego nas coś spotyka. Pośród tych wszystkich rzeczy dominującą kwestią jest fakt, że nasza modlitwa ma nas doprowadzić do czegoś dobrego nie mówiąc tu już o bliskości z Bogiem, bo to dość oczywiste. Kwestia jest taka ,że za sprawą modlitwy, czy bardziej intencji, czy też jej celem ma być DOBRO. Skoro tak jest, to na logikę szatan, nie chce do tego dopuścić. Co zatem będzie robił? A no przeszkadzał w ten czy inny sposób. Ma to sens, prawda?  

No i na koniec. Sam fakt, że chcemy coś zrobić z naszym życiem już daje pole do działania Szatanowi. Sama bliskość z Bogiem, czy chęć zbliżenia się do Niego już powoduje działanie. Proste prawda? To już tak na logikę.

Jak to zwykłem podpisywać

Alleluja i do Przodu.

Już tak po ludzku... Ktokolwiek, cokolwiek zaczyna robić dobrego, pozytywnego... RÓBCIE TO DALEJ. Co tyczy i również modlitwy. Takowa krzywdy Wam nie zrobi.