Loading...

choroby podczas odmawiania nowenny. | Forum Nowenny Pompejańskiej

Lidia
Lidia Kwi 19 '16, 14:45

Odmawiałam 2 razy nowenne i za kazdym razem dotykają mnie choroby podczas odmawiania, takie, iż nie moge wstac z łóżka ani funkcjonować. Trwa to przez 2 tygodnie minimum, jestem wtedy na lekach, źle się czuję a gdy kończe odmawiac nowenne wszystko znika. Boje się już kolejnego odmawiania nowenny bo jestem zmęczona tymi chorobami aczkolwiek chciałabym odmawiać. Dlaczego tak się dzieje? 

Bożena
Bożena Kwi 19 '16, 18:38
Witaj Lidio. Bardzo często zdarza się że odczuwamy różne problemy podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Wiele osób pisze w świadectwach, że mają jakieś przeszkody. Nie poddawaj się i módl się dalej. Zły zawsze chce przeszkodzić, jeżeli robimy coś dobrego. Zaufaj Jezusowi i Maryi. Oni zawsze z nami są podczas modlitwy. Ja otulam Cię modlitwą, abyś w niej trwała. Pozdrawiam:)
Lidia
Lidia Kwi 19 '16, 19:25

Dziękuję Bożenko za odpowiedź. Ja nigdy nie odczuwałam myśli, ze mogłabym przerwać nowennę w trakcie jej odmawiania, tylko, że dziwi mnie ze za każdym razem jest to samo i spotyka mnie choroba, która nie pozwala funkcjonować. Tlumaczyłam sobie to tym, ze Bóg obarza mnie dzieki tej chorobie łaską szczególną ale nie krywam, ze bardzo mi ciężko. Dzisiaj kończe juz drugą nowennę ale przyznam się szczerze,żze nie zaczynam puki co nowej bo się zwyczajnie boję. 

Bożena
Bożena Kwi 19 '16, 20:47

Myślę Lidio, ze ten lęk to bardziej działanie złego ducha. Kiedy coś jest dobre, będzie nas od tego odciągał, przeszkadzał nam. Nie możemy się poddawać pomimo tych trudności, mamy się im przeciwstawiać  i modlić się dalej. Poproś Jezusa, aby zabrał te myśli, które nie pochodzą od Ciebie, powiedz, że ich nie chcesz. Przed rozpoczęciem, możesz również w trakcie  Nowenny odmawiać sobie modlitwę (egzorcyzm) do Św. Michała Archanioła. Nie poddawaj się:)

Lidia
Lidia Kwi 20 '16, 09:18

Bożenko modlitwa do Św. Michala Archanioła towarzyszy mi od dawno i nie wyobrażam sobie inaczej. 

tak sobie mysle że niby tyle wiem, rozumiem, radzę innym a tak naprawde nic nie wiem i nie rozumiem.....jeszcze tyle musze pojąć i tyle przede mną walk....

Dorota
Dorota Kwi 20 '16, 18:41

Lidio...

Patrzę na to, co piszesz  tutaj i na innym wątku i widzę w Twych wypowiedziach wspólny mianownik.  I choć  na pewno wiesz , co nam napisałaś, to proponuję Ci ćwiczenie...spójrz jeszcze raz na Twe posty ( i tylko na nie, czyli tylko swoje ) tutaj i tam , gdzie opisałaś nam kawałek swej historii, te posty coś łączy...coś , co może być powodem Twoich problemów,

Lidia
Lidia Kwi 20 '16, 18:53

Dorotko proszę uświadom mnie bo ja nie wiem:( 

Dorota
Dorota Kwi 20 '16, 21:41

W takim razie zapraszam Cię do zrobienia czegoś...

Wypisz sobie ( nie nam tutaj ) na kartce wszystkie sytuacje , które nam opisałaś i obok  napisz , jak na nie zareagowałaś,  jakie emocje  z tym miałaś związane, co czułaś. Przyjrzyj się temu ...

Lidia
Lidia Maj 12 '16, 18:52
Chciałabym znowu móc odmawiac nowennę ale sie zwyczajnie boję. Boje się ze znowu choroba mnie dopadnie. 
Monika
Monika Maj 13 '16, 09:48
A może przestań się bać? Podejdź do tego na takiej zasadzie - nawet jeśli dopadnie mnie jakieś choróbsko podczas Nowenny to przyjmę to, jako łaskę uświęcającą i ofiaruję dodatkowo w intencji, którą omadlam Nowenną. Powiedz też na głos, do siebie a raczej do rogatego - nie boję się ciebie i twoich sztuczek diabelskich i nic nie jest w stanie mnie odstraszyć od modlitwy!
Modlitwa uczy nas pokonywać nasze słabości ale nie pokonujemy ich sami - mamy Jezusa i Maryję i z Nimi nic nie powinno nam być straszne :) 
Jaro
Jaro Maj 13 '16, 12:04
@Lidia

Rozważ na modlitwie, proszę ... 

Boisz się choroby bardziej niż Boga? 

Gdzie więc twoja miłość do Ojca? Czy naprawdę nie dostrzegasz, że grzechy ludzkie są większe, niż ludzkie cierpienia ??? 


"Daj Boże, by z tobą Bóg mówił i otworzył usta Swe tobie,

i by okazał ci tajemnice mądrości

że wielorakie jest prawo Jego;

abyś zrozumiał, że daleko mniej [Bóg] wymaga od ciebie,

niźli zasługuje nieprawość twoja". (Hi 11, 6-7 ; WLG.) 

Edytowany przez Jaro Maj 13 '16, 12:10
Monika
Monika Maj 13 '16, 12:36
Dzien dobry, rozpoczęłam 12 dni temu Nowennę Pompejańską w intencji cudu uzdrowienia z nowotworu babci oraz zdrowia dla dziadziusia- traktuje ich jako jedność. Mam dylemat czy to jest jedna czy dwie intencje? Jak mam teraz kontynuować? Pozdrawiam, Monika
Marcin
Marcin Maj 13 '16, 15:53
Witaj Monika,

Po prostu modlisz się o zdrowie dla dziadków. Kontynuuj Nowennę. Spełnienie Twej prośby przez Pana Boga naprawdę nie zależy od dobrze sformułowanej intencji. 

Z Panem Bogiem,

Miłego dnia


Lidia
Lidia Maj 13 '16, 18:47
Najgorsze jest to,że choroba doslownie zwala mnie z nóg wtedy i ja nie moge pracować, zajmowac sie dzieckiem funkcjonowac w rodzinie, po prostu leżę plackiem. I tak jest za każdym razem kiedy odmawiam nowennę. 
Dorota
Dorota Maj 13 '16, 23:54
Lidio...puściłaś nam tutaj fragment z pism ks. Dolindo,  a tam jest takie zdanie:

"Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia."

Modlitwa to dla Ciebie pewne zdarzenie , to spotkanie z Bogiem,  tu również z Maryją . Jaro , który nie wiem, czy widział , co nam puszczasz  prosi się o coś, ja też Cię tutaj prosiłam i teraz też o coś  proszę , proszę  przeczytaj  tekst puszczony przez Ciebie , porównaj z tym , o co prosimy, skup się na tym i postaraj się zrozumieć, że  to, jak się będziesz czuła podczas Nowenny może zależeć od tego , co Ty z tym zrobisz ...

.
. Maj 14 '16, 00:39
Gdyby człowiek bał się, że upadnie, to by nie wstał.. Pragnienie odmawiania powinno być ponad wszystkimi obawami. Będą z pewnością problemy, nawroty choroby ale jak sama mówisz jak kończysz odmawiać to mija wszystko. Więc skoro to etap przejściowy to nie masz się czego obawiać. Kobiety są bardzo silne i radzą sobie z wieloma trudnymi sytuacjami, bólami itp więc i Ty dasz radę, głowa do góry! :) Po sobie widzę, że jak tylko boję się, że coś się wydarzy, to tak się dzieje, więc jak najszybciej staram się wyrzucać z głowy takie myśli i nawet jak źle się dzieje to powtarzam sobie będzie dobrze, ułoży się!! Pozdrawiam
Lidia
Lidia Maj 14 '16, 06:07
Tak czytam ten tekst często(ten który wstawiłam) ale przyznaję, że cały czas mam obawy mimo tego. 
.
. Maj 14 '16, 09:56
Dzieje się tak bo zły doskonale wyczuwa co Cie niepokoi. On zna nasze myśli, wie o nas prawie tak wiele jak Bóg, dlatego zrzuca na Ciebie akurat to co boli najbardziej. Twój czuły punkt interesuje go najbardziej. Dlatego nie można mimo, że to okropnie trudne poddawać się takim myślom i obawom...
Jaro
Jaro Maj 14 '16, 14:22
Zły duch zna historię i widzi nasze obecne dążenia poprzez czyny , stąd tylko i aż  wnosi o tym, kim jesteśmy w danym momencie, a do tego dobiera adekwatne działania własne. Gdyby zły duch znał myśl ludzką nawet in statu nascendi (w trakcie rodzenia), wówczas wszelka praca nad sobą byłaby niemożliwa, ponieważ żadne wykonanie nie byłoby możliwe. 

Wprawdzie do podejmowania dobrych decyzji potrzeba łaski Bożej, a do podejmowania złych nie trzeba tejże łaski, lecz sama myśl nie jest rzeczywistością dostępną z tego prostego powodu, że "znajduje się" w "przestrzeni rozumu" - jednej z władz duszy, a dusza jako taka nie jest dostępna diabłu, dopóki ... nie zostanie oddana dobrowolnie ... Wówczas będziesz miała rację, a Lidia winna zgłosić się do egzorcysty i nie powinna z tym zwlekać ... 

Lidia
Lidia Maj 15 '16, 10:47
Ja wiem , że ja zaczne po raz koleiny odmawiac nowennę, wiem to na pewno bo tęsknie za tym ale na daną chwilę nie. Odmawiam rózaniec normalnie, czasami jest to  jedna część, czasami jeden dziesiątek jednak na nowenne nie jestem jeszcze gotowa. 
Strony: 1 2 »