Loading...

Jak wytrwać w modlitwie? | Forum Nowenny Pompejańskiej

Lokalizacja tematu: Forum » Różaniec » Trudności z różańcem
Ania
Ania Lut 14 '16, 23:59

Bardzo zależy mi na znalezieniu pracy. Jutro mam otrzymać wiadomość od pracodawcy...Chciałabym zacząć Nowennę Pompejską, w tej intencji, ale boję się, że zabraknie mi wytrwałości w modlitwie. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, proszę o pomoc, radę...

ania
ania Lut 15 '16, 00:37

hej, wiesz ja dzis skonczyłam swoja pierwsza Nowenne. Zaczynajac ja tez obawiałm sie ze nie dam rady, ale jak bardzo Ci na czyms zalezy, zrobisz wszystko> Dasz rade odmówic trzy różance, ja dałam gdzie wczesniej nie trzymałam róznaca w ręku. Moja intencja nie została wysłuchana,( modiłam sie o pwrót chłopaka) ale nie poddaje sie , modle dalej :-) zamierzam odmawiac kolejna...Dasz rade,napewno , tylko wiary w siebie :-)

Ania
Ania Lut 15 '16, 00:58

Właśnie tej wiary w siebie potrzebuję... :)

Marcin
Marcin Lut 15 '16, 06:56

Witaj Aniu,

Jeśli chodzi o wytrwałość w modlitwie to wszystko zależy od Twojej relacji z Chrystusem. Czy modlisz się bo kochasz Jezusa, czy też modlisz się żeby sobie "załatwić" pracę? Odpowiedz sobie na takie pytanie: Czy naprawdę wierzysz w to, że Pan Bóg chce dla Ciebie dobra w każdej sytuacji i zawsze się o Ciebie troszczy i chce Ci błogosławić ZA DARMO? 

Miłego dnia

Ania
Ania Lut 15 '16, 08:37

Modlitwę można wyrażać na wiele sposobów. To może być nie tylko utarta formułka, ale również modlimy się poprzez wykonywanie obowiązków domowych, opiekę nad dziećmi,dobre uczynki, wyrzeczenie się czegoś dla Niego, walkę ze słabościami itd :) i myślę, że tak właśnie okazuje się miłość do Jezusa Marcinie:) bo wiara bez uczynków nie istnieje:). Niekoniecznie brak wytrwałości w modlitwie oznacza brak miłości:) Bardziej chodzi mi jak zorganizować czas by znaleźć te dwie godziny w ciągu dnia? Jak o tym pamiętać w natłoku spraw? Jak to przeżyć a nie "odbębnić"? I mi nie chodzi o "załatwienie" sobie pracy czy wymuszenie czegoś na Bogu, bo zawszę dodaje nie moja wola Panie, tylko Twoja niech się stanie....

Pozdrawiam :)

Marcin
Marcin Lut 15 '16, 10:09
Jeśli Cię Aniu swoim wpisem uraziłem to bardzo przepraszam, ale nie to było moim celem. Nie chciałem Cię w żaden sposób ocenić tylko napisałem swoje wnioski po przeczytaniu twojego wpisu. Oczywiście, że wiara bez uczynków jest martwa. Powodzenia w odnawianiu NP, na pewno dasz radę. Jeszcze raz dobrego dnia
Ania
Ania Lut 15 '16, 10:50

Nie traktuję Twojego wpisu personalnie. Przez moją odpowiedź chciałam ukazać, gdzie leży mój problem że to nie kwestia "jak trwoga to do Boga", tylko obawa, żeby z wiarą to przeżyć, żeby udało się wytrwać :)

Besia
Besia Lut 15 '16, 11:13

Aniu dasz radę trzeba tylko sobie zorganizować czas ,może wstać wcześniej ,może rozłożyć sobie części różańca to zależy od Ciebie jak Ci będzie łatwiej ;)

Ania
Ania Lut 17 '16, 09:23

Walczę :)

Besia
Besia Lut 17 '16, 09:44

Cieszę  się;)

 

Edytowany przez Besia Lut 17 '16, 20:03
Ania
Ania Lut 17 '16, 18:11

Czy mogłabym Was prosić o modlitwę o pozytywną odpowiedź w sprawie pracy? Potrzebuję wsparcia modlitewnego.

Co do wytrwałości w nowennie, to 3 dzień - trudny i nie chodzi tu o znalezienie czasu. Tylko o jakość tej modlitwy. Odnoszę wrażenie, że czasami inne myśli zaprzątają mi głowę...ale dalej walczę :)

Marcin
Marcin Lut 17 '16, 18:58

Nie przejmuj się Aniu. Wiesz ile ja mam głupich myśli podczas różańca. Mam wrażenie, że biorąc różaniec do ręki z automatu pojawia się w mojej głowie tysiące spraw. Nie przejmuje się tym bo inaczej w ogóle bym się nie modlił. Wierzę, że moc w słabości się doskonali - ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny. 

+

 

 

Besia
Besia Lut 17 '16, 20:08

Aniu oczywiście pomodlę się + Marcin ma rację takie trudności ma wielu ludzi ,rozproszenia ,różne myśli ,nie można się poddawać ,możesz poprosić swojego Anioła Stróża ,żeby pomógł Ci się modlić ;)

Edytowany przez Besia Lut 17 '16, 20:14
Ania
Ania Lut 17 '16, 23:37

Macie rację :) Myśl o pracy i inne problemy przysłaniają mi czasami ten czas na różaniec.  Dziękuję za Waszą modlitwę.

Dorota
Dorota Lut 18 '16, 18:46

"Myśl o pracy i inne problemy przysłaniają mi czasami ten czas na różaniec."

Aniu, praca jest ważna i problemy trzeba rozwiązywać, ale nie mogą one przysłaniać spotkania z Bogiem. Warto więc przed modlitwą odejść w inne miejsce niż miejsce , w którym masz zamiar się modlić,  zaprosić Maryję , by trwała z Tobą na modlitwie, by wyprosiła u Ducha Świętego piękne spotkanie , poprosić też Ducha Świętego , by modlił się w Tobie. odetchnąć w pokoju i bez żadnych myśli udać się modlitwę. Na modlitwie mogą przychodzić rozproszenia, ale już same , nie wywołujesz ich Ty już, warto im się więc  przyjrzeć , a zwłaszcza tym , które przychodzą najczęściej. One mogą mówić nam o nas samych, przez nie poznajemy siebie, 

Św.p. o. Andrzej Hołowaty OP mówił tak o rozproszeniach na modlitwie

"Modlitwa jest przede wszystkim poznaniem samego siebie. Mnisi z trzeciego i czwartego wieku mówili, że trzeba przede wszystkim poznać samego siebie i wtedy tak naprawdę poznam Pana Boga. Tylko ja muszę siebie poznawać w Bogu.

Bardzo wielu ludzi mówi, że walczy z rozproszeniami na modlitwie. Ja bym z nimi nie walczył - bardzo wielu mistrzów życia wewnętrznego mówi, żeby nie walczyć: rozproszenia namodlitwie są po to, żebym ja poznał samego siebie. Na tej zasadzie, że jeżeli idziesz do Pana Boga i chcesz złożyć dar - a modlitwa jest pewnego rodzaju darem, jest sam na sam z Panem Bogiem - i podczas tej modlitwy zobaczysz, że twój brat ma coś przeciwko tobie - to znaczy, że są w tobie takie wewnętrzne zahamowania – to najpierw zostaw to i zajmij się tą sprawą twojego brata.

Jak to w praktyce wygląda?
Mianowicie, jeżeli modlę się i nagle - często tak bywa - moja modlitwa zostaje rozproszona przez jakieś powracające nieustannie myśli - należy chyba najpierw ustalić które myśli powracają najczęściej - i zająć się nimi. To znaczy zobaczyć, jakie uczucia się kryją za moimi myślami i co jest ich źródłem. I w ten sposób rozproszenie - o dziwo – staje się wspaniałą modlitwą poznania samego siebie. Nie ma innej drogi, bo ja najpierw muszę poznać samego siebie, żeby tak naprawdę stanąć przed Panem Bogiem."

Otulam modlitwą +

Ania
Ania Lut 18 '16, 21:42

Chętnie rozwiązałabym te problemy. Robię co mogę, ale nie wszystko zależy ode mnie. Wszystko oddaje Bogu w modlitwie, Czasami jak modlę się w określonej intencji, to moje myśli biegną w tym kierunku. Ciężko mi rozeznać czy to dobrze czy źle. Czasami czuję też znużenie, łapie się na myśli, kiedy koniec. Wierzę jednak, że każda modlitwa jest przyjęta :).

Doroto, dziękuję za cenne wskazówki. Czasami potrzebujemy innego spojrzenia na sprawę, bo nie pomyślimy o pewnych rzeczach :)

Ania
Ania Lut 29 '16, 00:20

14 dni :)

Besia
Besia Lut 29 '16, 08:39

Pięknie Aniu;)