Loading...

Wątpliwości | Forum Nowenny Pompejańskiej

Kinga
Kinga Oct 25, 21:47
Szczęść Boże. Mam pytanie: modlę się nowenna w pewnej intencji. Czy zły jakkolwiek to zabrzmi w trakcie odmawiania nowenny może mnie straszyć we śnie ,że w tym i w tym dniu moja modlitwa zostanie wysłuchana, ale będę musiała zapłacić za to konsekwencjami. Czy ta moja modlitwa zostanie wysłuchana w pewnym dniu dobrym Bogu, a te wcześniejsze terminy doprowadziłyby mnie do zguby (w tym przypadku do grzechu nieczystości). Jak to się ma do rzeczywistości? Proszę o wyrozumiałość, jestem kiepska w interpretacji tego wszystkiego. Dopiero uczę się różańca, modlitwy i dla mnie to wszystko jest nowe, a brakuje mi prawdziwie opiniotwórczych rad. Pozdrawiam serdecznie.
Helena
Helena Oct 27, 21:16
Chyba nie rozumiem Twojego pytania... zły zrobi wszystko by Ci ją przerwać. Trwaj w łasce uświęcającej. I się nie obawiaj. Pamiętaj też, że NP to nie "kontrakt" z Matką Boską +
Kinga
Kinga Oct 28, 09:50
Dziękuję ;) od 2 nocy śni mi się śmierć mojego taty z datą 12.11.2018. Rozmawiałam z księdzem na ten temat (ale zapomniałam powiedzieć o dacie) i wynika to z tego, że to jest zachętą do tego by tata zaczął chodzić do kościoła (robi to od święta). Boje się, ale ufam i modlę się nadal.
Helena
Helena Oct 28, 17:14
Weź tatę za rękę i do kościoła na mszę :)
Kinga
Kinga Oct 28, 17:49
Martwię się o tego mojego tatę, ale nie pękam. Dziś moja babcia pogodziła się z swoją córką (było wiele krzywd, żalu i wylanych łez). Choć było dużo złości, to babcia czekała na ciotkę, choć bez trudnych rozmów się nie obyło. Po pogrzebie dziadka nastąpiło wiele złego w rodzinie, a dziś to pogodzenie-to prawdziwy cud. Bóg zapłać!
Helena
Helena Oct 29, 01:49
Widzisz ile dobrego się dzieje ? :) To także zasługa Nowenny :)
Kinga
Kinga Lis 2, 18:39
Z tym dobrem to po tych kilku dniach jest jeszcze gorzej. Rodzina jest jeszcze bardziej pokłócona, pełno negatywnych emocji. Dziś poprosiłam Maryję żeby mi pomogła w relacji z pewnym mężczyzną: albo niech to zakończy i mnie uwolni albo niech nam pomoże raz na zawsze. Ostatnio spotykam jego rodzinę: zakładam, że nie jesteśmy sobie pisani ale oni sami i ten chłopak chcą mnie w swojej rodzinie, a B. chce założyć rodzinę ze mną, przejmuje się moja rodziną, odwiedza grób mojego dziadka (choć w ogóle go nie znał). Finalnie Maryja mnie chyba oczyściła, bo na tego chłopaka patrzę jak na obcą osobę, ale w sercu gdzies tam kłębią się uczucia do niego. Tak mnie w sercu czysto, że teraz to patrzę obojętnie na każdą osobę, jestem wrażliwa osoba i rusza mnie cierpienie innych, a po tej prośbie do Maryi żeby mi pomogła zobojętniał AM na wszystko, oglądam serial i jest scena miłosna, nic mnie nie bierze, żadnych emocji nie umiem wyrazić. Co jest nie tak. Patrzę na osobę w TV, widzę sympatycznego mężczyznę, przystojny ale mnie to nie rusza (chyba Maryja mnie ogarnęła z zakochiwania się w facetach bo są przystojni) ale żeby tak mnie wypruć z wszystkich emocji? A najgorsze jest to, że zrobiłam takie porównawcze coś: oglądałam zdjęcia obcych mężczyzn. Chciałam ich poznać, oglądałam ich zdjęcia pod kątem tego jacy są przystojni i w ogóle. Najbardziej podobało mi się zajęci mężczyźni, i to wyznania protestanckiego (oglądałam ich profile, stąd te informacje). Przecież to jest chore: prosiłam Maryję o.pomoc w rozeznaniu uczuć, a w zamian dostałam olewke na wszystko, zobojętnienie na B. i niedobre myśli ku mężczyznom wyznania, które nie uznaje Maryi. Sprawka szatana? Maryja w to w ogóle nie interweniowała? O co chodzi?
Edytowany przez Kinga Lis 2, 18:59
Kinga
Kinga Lis 2, 19:11
W ogóle dziwnie się czuję. Z jednej strony uwolniona, uspokojona, a z drugiej wypruta z uczuć i rozwalona. Mogę przysiąść, że gdyby ktoś mi teraz powiedział że ktoś z mojej rodziny by umarł to mnie by to nie zabolało, umarł? Spoko, ale co mnie to? Jakby to co czułam do tego chłopaka siedzi we mnie, ale jest zablokowane, a ja nie mogę tego wyrazić, bo to siedzi we mnie jak w szkatułce zamkniętej na kluczyk, który ktoś wziął ze sobą i gdzieś wyrzucił. Tęsknię nie za wyobrażeniem o tym chłopaku, a za tym, jaki on jest po tej zmianie, bo stal się prawdziwym mężczyzną, zmienił się, wydoroślał. Ale ja na chwilę obecną nie kocham nikogo, nawet uczucia do moich rodziców mam zablokowane, niby są moimi rodzicami, ale nie interesują mnie. Nawet mam opory, żeby iść Nowennę pomprjanska tajemnice ostatnia skończyć: niby mi się chce, ale w sumie to mi się nie chce.