Loading...

Nie wiem czy mam prawo jeszcze się o to modlić..czy mogę, czy to ma sens | Forum Nowenny Pompejańskiej

Sandra
Sandra Lis 21, 12:15

Dzień dobry.

Dwa tygodnie temu zostawił mnie mój narzeczony. Rozstaliśmy się z wielkim żalem, który on ma do mnie - uważam, że niesłusznie. Byliśmy ze sobą bardzo długo (ponad 5 lat). Chwilę zanim go poznałam odmawiałam różaniec Pompejański z prośbą o odnalezienie miłości, a potem pojawił się on. Jest on osobą niewierzącą i oboje od samego początku bardzo się od siebie różnimy. Po około 2 latach zostawił mnie. Zaczęłam wtedy modlić się kolejny raz różańcem pompejańskim o jego powrót. I udało się - wrócił. A teraz, pół roku od naszych zaręczyn zostawił mnie znowu. Nie mamy ze sobą kontaktu - on ma do mnie ogromny żal. Tak jak pisałam wcześniej - jest on osobą niewierzącą i ma pewne złe cechy w sobie.. zawiść, zaborczość,  nie potrafi wybaczać.. Ja podczas naszego związku odeszłam od Boga (tzn. wierzyłam ale nie chodziłam do kościoła i nie starałam się w ogóle przekonać go do tego, by być dobrym/lepszym). Teraz wiem, że robiłam źle. Mimo, że Bóg tyle razy pomagał mi (wiem, że mi go zesłał, pozwolił wcześniej byśmy do siebie wrócili) ja się odsuwałam. Bardzo go kocham i wiem, że on mnie też, ale też bardzo cierpi. Zaczęłam się modlić znowu różańcem pompejańskim (dziś drugi dzień) o to by został moim mężem, oraz dodatkowo modlę się Koronką do Krwawych Łez Matki Bożej o przemianę jego serca, by był bliżej Boga. Wiem, że nasz powrót do siebie bez przemiany jego serca nie będzie możliwy, bo znowu wszystko się posypie. 

Czy mam prawo jeszcze modlić się w tej intencji? Mam wątpliwości, czy przypadkiem nie nadużywam tej intencji.

Ale teraz modlę się też o przemianę jego serca, by umiał przebaczać, by był bliżej Boga. 

Nie wiem czy Bóg mnie wysłucha, ale czuję, że bardzo chcę modlić się w tych intencjach, bo wiem, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Zdaję sobie sprawę, że Bóg może mieć dla mnie inną drogę, że to nie jest osoba dla mnie. Ale też czuje, że on jest mi przeznaczony i czuje, że wszystko może się ułożyć jeśli przemieni się jego serce. 

Tylko czy mam prawo modlić się kolejny raz o powrót miłości o jego nawrócenie? Czy Bóg w ten sposób nie daje mi znaków, że powinnam go sobie odpuścić?

Mam tak ogromny dylemat... ale mimo wszystko dotrwam do końca nowenny oraz codziennie będę odmawiała koronkę do krwawych łez Matki Bożej.

 

Bardzo proszę o jakiś komentarz w tej sprawie, może Wasze komentarze dadzą mi jakieś małe światełko, pozwolą mi lepiej zrozumieć, dostrzec coś czego ja nie widzę..

Edytowany przez Sandra Lis 21, 12:20
Kasia
Kasia Lis 21, 15:46

Uważam , że możesz się modlić. Moim zdaniem nie ma złych intencji a z każdej modlitwy Maryja wyprowadzi dobro. Nawet jeśli nowenna nie zostanie wysłuchana tak jakbyś Ty tego chciała to na pewno nastanie jakiś jej owoc. Nie przestawaj więc w modlitwie , ale proś też Ducha Świętego , aby otwierał Cię na działanie Boże, abyś nie zamykała się we własnych pragnieniach , lecz czyniła poddatną na prowadzenie zgodnie z wolą Pana Boga.

grzegorz
grzegorz Gru 2, 17:03
Moim zdaniem, jeżeli masz w sobie pragnienie bycia żona, to módl się o małżeństwo i dobrego męża. Jaka masz pewność, że akurat ten jest w oczach Boga najlepszym kandydatem dla Ciebie? Pan da Ci wszystko czego wg Niego Ci potrzeba. Módl się i ufaj :)