Loading...

Info

ROZMYŚLANIA "Z BOGIEM"

ROZMYŚLANIA "Z BOGIEM"

codzienne rozmyślania o Bogu 

  • Utworzona: Sie 25 '16, 20:00
  • Admin: Ewa

Użytkownicy

Bieżące wiadomości

  • Ewa
    Ewa dodał 1 nowe zdjęcia do albumu Najnowsze zdjęcia
    LXXVIII 1022 "Inną przypowieść im przedłożył: Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli" (Mt 13, 24). Jakże często niebieski Siewca rzucał dobre nasienie na rolę dusz ludzkich! Najpierw w raju, gdzie stworzył ludzi sprawiedliwych i świętych, aby przynosili owoc na żywot wieczny. Następnie przez patriarchów i proroków, których nauka i postępowanie były nasieniem dobrym. Potem przez Syna swego jednorodzonego, przez jego pełną mądrości naukę, jego święte, pełne prawdy i łaski życie i jego śmierć na odkupienie świata. A potem przez napełnionych duchem bożym apostołów, męczenników i misjonarzy. Wreszcie przez tylu założycieli zakonów i przez nich stworzone organizacje. Zastanów się nieco nad tym, a zawołasz i ty z głębi serca: "Chwalcie Pana, bo dobry, bo na wieki Jego łaskawość" (Ps 106, 1). I jeszcze więcej. Ten sam niebieski Siewca rzuca ponadto dobre ziarno przez rodziców, nauczycieli i kapłanów. Oni pracują w zastępstwie Jezusa: "Przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili" (J 15, 16). Oni pracują w zastępstwie Jezusa: "Nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was" (Mt 10, 20). Oni pracują w łączności z łaską Jezusa: "Oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 20). Miałeś dobrych rodziców, nauczycieli, przewodników duchownych, to dziękuj Bogu za to i zachowaj dla nich wdzięczność, choćby już byli w grobie. Lecz pozwól dalej jeszcze działać niebieskiemu Siewcy w swej duszy, zwłaszcza przez kapłanów, za którymi powinieneś iść, gdyż ci Boga zastępują na ziemi. Słusznie bowiem mówią ci duszpasterze: "My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, wy zaś jesteście uprawną rolą Bożą" (1 Kor 3, 9). A jeśli sam jesteś ojcem, matką, nauczycielem, nauczycielką lub jakimkolwiek innym wychowawcą, to pojmuj poważnie i wzniosie twoje powołanie i pamiętaj o odpowiedzialności, jaka spoczywa na tobie. Dbaj pilnie o to, byś siał w sercach ci powierzonych zdrowe ziarno dobrego przykładu i słowa przestrogi. "Masz dzieci? Wychowuj je, zginaj im karki od młodości!" (LXXVIII 1022 "Inną przypowieść im przedłożył: Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli" (Mt 13, 24). Jakże często niebieski Siewca rzucał dobre nasienie na rolę dusz ludzkich! Najpierw w raju, gdzie stworzył ludzi sprawiedliwych i świętych, a...Więcej…
  • Ewa
    Ewa dodał 1 nowe zdjęcia do albumu Najnowsze zdjęcia
    LXXVII 1021 "Jezus rzekł do niego: Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie" (J 4, 48). Wówczas działał Pan wiele cudów - i większość Żydów, owszem nawet jego najzaciętsi wrogowie uznawali je, mówiąc: "Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków?" (J 11, 47). A skutek? Nie wierzyli! A jak byłoby dziś? Dziś wielu pragnęłoby, by Zbawiciel zarzucił świat cudami. To musiałoby niezawodnie zamknąć usta niesprawiedliwości, podłości i niewierze. Nie łudźmy się. Za życia swego wołał Zbawiciel do ówczesnych niedowiarków: "Wierzcie moim dziełom" (J 10, 38). A jednak nie uwierzyli; przechodzili ponad nimi do porządku dziennego i tak postępowali z każdym nowym cudem. A kiedy go ukrzyżowali, wołali na niego w swym niedowiarstwie: "Niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy widzieli i uwierzyli" (Mk 15, 32). Gdyby zaś był to uczynił, wtedy na pewno zawołaliby: "Jest opętany przez złego ducha" (J 8, 48). Zresztą, czy dziś także nad cudami, które dzieją się na grobach Świętych i na cudownych miejscach, jak w Lourdes itd., nie przechodzi się z jakimś zakłopotanym uśmieszkiem na ustach do porządku dziennego? I to nie tylko tak, ale jeszcze gorzej. Przecież publicznie wyznał pewien profesor za dni naszych: "Gdybym nawet na własne oczy ujrzał cud, to i wtedy raczej uwierzyłbym, iż łudzą mnie zmysły, niż miałbym uznać cud". Łatwo to sobie wytłumaczyć! Gdyby się bowiem uznało cud, to wtedy musiałoby się uwierzyć w wszechmocnego Cudotwórcę, w Boga, musiałoby się przyjąć, że Bóg dał dziesięć przykazań, między innymi także przykazania: "Nie cudzołóż! Nie kradnij! Nie mów fałszywego świadectwa! Nie pożądaj żony bliźniego twego!..." Nie. Cuda większości nic by nie pomogły. Ponieważ brak dobrej woli! Nie pragnij dlatego cudów, choćby nawet w swej zrozumiałej krótkowzroczności. Niech ci wystarczą te cuda, które sprawuje Najwyższy ustawicznie w przyrodzie, nawet w najmniejszej kropelce wody. Pamiętaj o największym cudzie, jakim jest Kościół św., który - na przekór wszelkim prześladowaniom - przetrwał wszystkie czasy, dynastie, zawieruchy i przewroty! On niech będzie twoją dumą. "A bramy piekielne go nie przemogą" (Mt 16, 18LXXVII 1021 "Jezus rzekł do niego: Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie" (J 4, 48). Wówczas działał Pan wiele cudów - i większość Żydów, owszem nawet jego najzaciętsi wrogowie uznawali je, mówiąc: "Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków?" (J ...Więcej…
  • Ewa
    Ewa dodał 1 nowe zdjęcia do albumu Najnowsze zdjęcia
    LXXV 1019 "Udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający" (J 4, 47). Ustawicznie spotykamy się ze śmiercią. Ustawicznie też usiłują ludzie za wszelką cenę jej uniknąć. Zupełnie to zresztą zrozumiałe, bo śmierć stała się karą za grzech pierwszych rodziców. Otrzymali przestrogę: "Z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz" (1 Rdz 2, 17). Przed upadkiem grzechowym cieszył się człowiek nieśmiertelnością. Czytamy przecie: "Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła" (Mdr 2, 23.24). Mimo tego i śmierć ma swe jaśniejsze strony. Ona kładzie kres nędzom na tym padole płaczu. "Ciężkie jarzmo [spoczęło] na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich" (Syr 40, 1). Tego gniecie strasznie ubóstwo, tamtego choroba; jeden łamie się pod nawałem pracy, drugi nie widzi wyjścia ze zgryzot: jeden pada pod prześladowaniem i zniechęca go niewdzięczność, drugi jęczy w pokusach i udrękach duchowych. Nie ma kącika bez krzyżyka! Słusznie woła św. Augustyn: "Cóż innego oznacza życie, jak udrękę! A śmierć zamyka okres wszelkich cierpień; zwala z bark naszych gnębiące jarzmo." Dlatego jakże słuszną jest rada Mędrca: "Nie bój się wyroku śmierci, pamiętaj o tych, co przed tobą byli" (Syr 41, 3). Śmierć kładzie też kres naszemu wygnaniu. Już starożytni mawiali o swoim życiu ziemskim jako o "latach pielgrzymki" (1 Rdz 47, 9). Wyznawali, iż na ziemi są tylko wygnańcami i pielgrzymami. Nadto Apostoł narodów taką robi uwagę: "Ci bowiem, co tak mówią, okazują, że szukają ojczyzny [niebieskiej]" (Hbr 11, 14). Otóż śmierć przecina pasmo dni wygnańczych i wciska nam w rękę klucz do bram właściwej ojczyzny. Jakże więc mądra jest rada św. Efrema: "Nie lękaj się śmierci, lecz oczekuj rozstania się z tym światem z taką radością, z jaką wygnańcy oczekują kresu swej tułaczki". Dlaczego więc w sposób niechrześcijański i nieporządny wzdrygać się przed śmiercią? Mów sobie w obliczu śmierci ze Zbawicielem: "Opuszczam świat - ten nędzny świat - i wracam do Ojca!" (J 16, 28)LXXV 1019 "Udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający" (J 4, 47). Ustawicznie spotykamy się ze śmiercią. Ustawicznie też usiłują ludzie za wszelką cenę jej uniknąć. Zupełnie to zresztą zrozumiałe, bo śmierć stała się karą za grzech pierwszy...Więcej…
  • Ewa
    Ewa
    LXXIV
    1018
    "Następnie Jezus przybył powtórnie do Kany Galilejskiej. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował" (J 4, 46).
    Zatroskany ojciec posłał do boskiego Lekarza. Tak należało uczynić i było to jego obowiązkiem. Albowiem czytamy u Mędrca: "Czcij lekarza czcią należną z powodu jego posług, albowiem i jego stworzył Pan. Od Najwyższego pochodzi uzdrowienie, i od Króla dar się otrzymuje. Wiedza lekarza podnosi mu głowę, nawet i wobec możnowładców będą go podziwiać. Pan stworzył z ziemi lekarstwa, a człowiek mądry nie będzie nimi gardził. Dzięki nim się leczy i ból usuwa, z nich aptekarz sporządza leki, aby się nie kończyło Jego działanie i pokój od Niego był po całej ziemi... Potem sprowadź lekarza, bo jego też stworzył Pan" (Syr 38, 1-12). A więc nie czekaj aż pomoc lekarza i apteki okaże się bezskuteczna! - Ale też w czasie choroby nie sądź, że ty lub ktoś z twoich bliskich bezwarunkowo musi wyzdrowieć. Jak możesz i powinieneś dołożyć rozumnych starań, by się ustrzec choroby, tak powinieneś również i o tym pamiętać, że niejedna choroba jest następstwem własnej winy, albo narzędziem w ręku Boskiej Opatrzności, by cię ustrzec przed złem i rozwinąć w tobie cnoty. Tak właśnie, jak u Tobiasza, któremu powiedziano: "A żeś był przyjemny Bogu, ja zostałem posłany, aby cię wypróbować" (Tb 12, 13). - Prócz tego zsyła Bóg chorobę, by cię wyzwolić z nieporządnego przywiązania do tego świata. "Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi" (Kol 3, 2).
    Radź się lekarza, stosuj lekarstwa i módl się o zdrowie. Potem jednak zostaw Opatrzności Bożej wolne rozporządzenie tobą, według tego, co uzna za lepsze, choćby nawet drogi jej były ci tajemne. Chrześcijanie, którzy zawodzą przy lada chorobie, zawodzą gdy chodzi o poddanie się woli bożej, zawodzą gdy idzie o cierpliwość, zawodzą z całą religijnością swoją - to karykatury chrześcijan.
    A twój stosunek względem chorych? Wiele ci powiedzą te mądre słowa: "Tragedią chorego jest zdrowy, jak dla nieszczęśliwego tragedią jest szczęśliwy. Bo jakże mało rozumieją zdrowi i szczęśliwi niezdrowych i nieszczęśliwych!... Choroba i nieszczęście! Jeśli współczucie ma być dobroczynne, wymaga subtelnego wczucia się duchowego". A tego właśnie po większej części brakuje zdrowym.
    Nie obwiniaj też pochopnie chorych o niecierpliwość. Cierpliwość nie polega wcale na nieczułości wobec bólu; cierpliwość wtedy dopiero występuje, gdy chory nie chce cierpieć, kiedy się buntuje przeciw przykremu losowi i przeciw woli Boga. A gdy sam zachorujesz, mów z cierpiącym Hiobem: "Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?" (Hi 2, 10).
    LXXIV
    1018
    "Następnie Jezus przybył powtórnie do Kany Galilejskiej. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował" (J 4, 46).
    Zatroskany ojciec posłał do boskiego Lekarza. Tak należało uczynić i było to jego obowiązkiem. Albowiem czytamy u Mędrca: "Czcij...Więcej…
  • Ewa
    Ewa dodał 1 nowe zdjęcia do albumu Najnowsze zdjęcia
    LXXIII 1017 Królowo wyznawców, módl się za nami! Umiłowany uczeń w swoim liście pisze: "Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu" (1 J 4, 15). A tych, którzy wiernie postępowali według tej zasady, nazywamy wyznawcami. Królową ich jest Maryja! Niepokalana nasza Pani wyznawała, iż Jezus jest Synem Bożym, wyznawała niezachwianie także wtedy, gdy on stanął przed jej oczyma w bezgranicznej nędzy i słabości. Jej wiara w niego nie zachwiała się ani w stajence betlejemskiej, ani w czasie ucieczki do Egiptu, ani w smutkach wygnania, ani w warsztacie nazaretańskim przy twardej pracy, ani wtedy, gdy go związano, biczowano i cierniem ukoronowano, ani wtedy, gdy zapadł na niego wyrok śmierci i wleczono go sromotnie na wzgórze Trupiej Głowy. I chociaż opuścili go wszyscy przyjaciele, Maryja szła jego śladami niezachwianie wyznając jego bóstwo. I chociaż on krwawił na drzewie hańby jakby zdrajca i złoczyńca, Maryja ani na moment nie zwątpiła w niego i stała obok, jakby chciała zawołać do całego świata: Ten, co tu na krzyżu, jak zdeptany robak wije się w bólu i kona, jest naprawdę Synem Boga żywego, Jezus Chrystus, któremu cześć i chwała na wieki! Biegnij do szkoły Królowej wyznawców! Niepokalana nasza Pani przez swoje wzorowe zachowanie się chce ci wpoić głęboko w duszę te słowa Zbawiciela: "Błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi" (Mt 11, 6). Ty zaś może wręcz przeciwnie, niż Maryja, natychmiast wątpisz, ilekroć tylko ujrzysz biednego Pana w członkach jego, jeżeli widzisz chrześcijan lub nawet sług wybranych, gdy się potkną, a może nawet upadną, ilekroć doleci cię wiadomość o jakimś nadużyciu w Kościele czy religii. Czy dla jednego robaczywego owocu zechcesz zaraz ściąć całe drzewo? Niepokalana Matka woła na cię także innymi słowy Zbawiciela: "Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie" (Mk 8, 38). Dlatego zawsze wyznawaj w prawdziwej akcji katolickiej Zbawiciela i wiarę w niego i jego Kościół tak, jak czyniła to Maryja - otwarcie i śmiało! Choćby z tego powodu miała cię spotkać nieprzyjemność, gardzić tobą jednak nie będą! Za mężną wiarę czeka cię zapłata wyznawców: "Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, osiągniesz zbawienie" (Rz 10, 9).LXXIII 1017 Królowo wyznawców, módl się za nami! Umiłowany uczeń w swoim liście pisze: "Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu" (1 J 4, 15). A tych, którzy wiernie postępowali według tej zasady, nazywamy wyznawcami. Królową ich jest Maryja! Niepokalana...Więcej…
  • Ewa
    Ewa dodał 1 nowe zdjęcia do albumu Najnowsze zdjęcia
    LXXII 1016 "Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych" (Mt 22, 14). Słowa te odebrały już niejednemu otuchę, a to dlatego, iż wielu wypacza ich sens. I to aż po dzień dzisiejszy! Albowiem wielu dziś jeszcze mniema, że wprawdzie mnóstwo jest wezwanych do nieba, lecz nieliczna tylko gromadka tam wejdzie, większość zaś ludzi pójdzie na wieczną zatratę. Tymczasem zapamiętaj sobie dobrze, iż jest tu mowa o godach wiary. Chrystus zwraca się do Żydów i woła do nich: Ty drobny izraelski narodzie - mało - zostałeś wybrany, zostałeś uprzywilejowany przed innymi narodami, byś prawdziwą wiarę przyjął i potomnym przekazał. Potem zostaną i inne ludy - wielu, co według greckiego tekstu znaczy wszyscy - do tej samej powołane wiary. Słowa Zbawiciela nie mają żadnego związku z niebem i piekłem. Jeżeli chcesz głębiej w tę kwestię wniknąć, jeśli chcesz się jej dokładniej przyjrzeć, to zwróć baczną uwagę, że pośród wielu, wielu zaproszonych na weselne gody jeden jedyny tylko znalazł się, który nie był przyobleczony w godową szatę, który nie był w stanie łaski uświęcającej! Tylko do tego jednego odnosił się straszny wyrok: "Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów" (Mt 22, 13). Jeden tylko wśród tylu! Nie dręcz się więc zbytnią trwogą. Nie wyrywaj też nigdy słów Pisma św. z kontekstu. Połóż wreszcie ufność w Bogu miłosiernym, w doniosłości i skuteczności dzieła odkupienia, w potędze miłości Odkupiciela. Wszystko to nie dopuści, by szatan zbierał plon dusz. W żaden sposób! Pamiętaj też na budzące ufność słowa Zbawiciela: "A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich" - zauważ dobrze: wszystkich! - "do siebie" (J 12, 32). W jaki sposób, to pozostaw temu, który rozporządza tysiącami sposobów i dróg. Pan już potrafi dotrzymać swego słowa. Powtarzaj więc raz po raz: "Złożyłem w Panu całą nadzieję; On schylił się nade mną i wysłuchał mego wołania" (Ps 40, 2).LXXII 1016 "Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych" (Mt 22, 14). Słowa te odebrały już niejednemu otuchę, a to dlatego, iż wielu wypacza ich sens. I to aż po dzień dzisiejszy! Albowiem wielu dziś jeszcze mniema, że wprawdzie mnóstwo jest wezwanych do nieba, lecz nieliczna tylko grom...Więcej…
  • Ewa
    Ewa
    LXVII
    1011
    Gdy to mówił do nich, pewien zwierzchnik /synagogi/ przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił" (Mt 9, 18).
    Gdy to mówił do nich, pewien zwierzchnik /synagogi/ przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił" (Mt 9, 18).
    W naszych czasach powstał nowy bóg, któremu świat współczesny składa swój hołd - nierzadko kosztem Boga prawdziwego - jest nim sport. Sport w miarę uprawiany miej w poszanowaniu! On pomaga do zrealizowania hasła: "W zdrowym ciele zdrowy duch!" Sport tego rodzaju zaleca także Kościół św., a przed innymi sam papież. Lecz sport dzisiejszy coraz więcej i coraz gwałtowniej stacza się po stromej pochyłości. Jeśli ma wydać zdrowe owoce, to musi kierować się następującymi wytycznymi:
    1. Sport nie powinien służyć jednostronnie kulturze ciała, ze szkodą i kosztem kultury ducha i duszy. Nie wolno sądzić, iż sport jest wszystkim, choćby przez to dusza miała zmarnieć. Nie sprawozdania i pisma sportowe są źródłem kultury duchowej i umysłowej, ale dobre i duchowo wysoko stojące książki i czasopisma. Inaczej sport będzie coraz więcej i więcej przyczyniał się do otumanienia większości społeczeństwa. "Wszystko ma swój czas!" (Koh 3, 1).
    2. Sport powinien wraz z ciałem wyrabiać charakter. Patrz na lilię wodną pływającą po jeziorze. Wiatr i fale ponoszą ją tam i sam. A jednak z miejsca nigdy się nie rusza. Bo gdzieś w głębi jest mocno zakotwiczona korzeniami o dno. A za dni dzisiejszych? Wszystko kręci się około sportu. "I zaroją się place miasta od bawiących się tam chłopców i dziewcząt" (Za 8, 5). I wszyscy odnoszą wrażenie, że sport jest czymś najwyższym i jedynie prawdziwym. Pozowanie, urojenia, namiętność rekordów i listy rekordzistów wypełniają całkowicie umysły aż nazbyt wielu. Aż nazbyt wielu, którzy zapominają, że na świecie są jeszcze ważniejsze rzeczy od sportu. Którzy zapominają całkowicie, że charakter jest oparty tylko na religii i kształceniu woli, że tylko wola, jak stal silna, zdobędzie człowiekowi należne w życiu stanowisko, a nie i jeszcze raz nie sportomania. "Wszystko ma swój czas!"
    Sport nie może być powodem zaniedbania obowiązków stanu. Iluż to młodzieńców, ile dziewcząt powinno raczej siedzieć w domu nad książką, niż biec na boiska sportowe? Najpierw obowiązek, a potem sport. "Wszystko ma swój czas!" - Sport nie powinien zabijać poczucia delikatności i wystawiać na niebezpieczeństwo moralności. Wspólne imprezy sportowe obydwu płci byłyby najniewinniejsze w świecie, gdyby nie grzech pierworodny! Iluż to ma nieporządne upodobanie w nagości stroju sportowego! Na pewno też brutalny i prawie zawsze kończący się krwawo sport bokserski nie przyczynia się do wyrobienia delikatności. Najszersze koła pragnęły zakazu tego rodzaju sportu, podobnie jak studenckich mensur i pojedynków. - Sport nie powinien mącić spokoju w spełnianiu obowiązków religijnych. Ale tu właśnie mnożą się skargi. Nie ma się już czasu ani ochoty na spokojne przystąpienie do świętych Sakramentów, na spokojne wysłuchanie Mszy św. i kazania, na spokojny udział w wieczornym nabożeństwie.
    Sport pod koniec tygodnia i w niedzielę rozrasta się do takich rozmiarów, że zagraża podkopaniem obowiązku święcenia dnia Pańskiego. Coraz częściej trafia się także dziś to, co z ubolewaniem stwierdza już księga Machabeuszów: "Kapłani nie okazywali już żadnej gorliwości w służbie ołtarza, ale gardząc świątynią i zaniedbując ofiary, zaraz na sygnał [do rzucania] dyskiem spieszyli się, aby wziąć udział w niezgodnych z Prawem ćwiczeniach palestry" (2 Mch 4, 14). W całej tej sprawie trzeba się koniecznie trzymać złotej drogi środkowej. "Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki" (1 J 2, 17).
    LXVII
    1011
    Gdy to mówił do nich, pewien zwierzchnik /synagogi/ przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił" (Mt 9, 18).
    Gdy to mówił do nich, pewien zwierzchnik /synagogi/ przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił" (Mt 9, 18).
    W naszych czasach powstał nowy bóg, które...Więcej…
  • Ewa
    Ewa dodał 1 nowe zdjęcia do albumu Najnowsze zdjęcia
    LIII 0928 KATECHIZM KARD. GASPARRIEGO Co popełnia ten, kto mimo łaski, której Bóg zawsze udziela do zbawienia, przestępuje prawo Boskie? Kto mimo łaski, której Bóg zawsze udziela do zbawienia, przestępuje prawo Boskie, świadomie i dobrowolnie, popełnia grzech uczynkowy czyli osobisty.
  • Ewa
    Ewa dodał 1 nowe zdjęcia do albumu Najnowsze zdjęcia
    XLVII 0922 KATECHIZM KARD. GASPARRIEGO Jakim sposobem w trzech aktach penitenta mieści się zarówno rachunek sumienia jako też postanowienie poprawy? W trzech aktach penitenta mieści się zarówno rachunek sumienia jako też postanowienie poprawy, ponieważ wszystkie akty musi poprzedzać rachunek sumienia, a żal za grzechy ani się pomyśleć nie da bez postanowienia poprawy.XLVII 0922 KATECHIZM KARD. GASPARRIEGO Jakim sposobem w trzech aktach penitenta mieści się zarówno rachunek sumienia jako też postanowienie poprawy? W trzech aktach penitenta mieści się zarówno rachunek sumienia jako też postanowienie poprawy, ponieważ wszystkie akty musi poprzedzać rachunek sumieni...Więcej…
  • Ewa
    Ewa dodał 1 nowe zdjęcia do albumu Najnowsze zdjęcia
    XLI 0916 KATECHIZM KARD. GASPARRIEGO Jakie są rodzaje modlitwy? Dwa: pierwsza jest modlitwa wewnętrzna, czyli myślą; polega ona na tym, że człowiek w myśli i w sercu rozmawia z Bogiem i rozważa prawdy wieczne, drugim rodzajem modlitwy jest modlitwa ustna czyli słowami; polega na tym, że człowiek wymawia słowa modlitwy z wewnętrzną uwagą i pobożnym sercem.XLI 0916 KATECHIZM KARD. GASPARRIEGO Jakie są rodzaje modlitwy? Dwa: pierwsza jest modlitwa wewnętrzna, czyli myślą; polega ona na tym, że człowiek w myśli i w sercu rozmawia z Bogiem i rozważa prawdy wieczne, drugim rodzajem modlitwy jest modlitwa ustna czyli słowami; polega na tym, że człowiek wym...Więcej…

Moja Tablica

Musisz się zalogować, aby komentować
jakubowski
Lis 12 '16, 07:51
super grupa bede pisal i tutai prosze weszystki o modlitwe za mie zdrowie bug zaplac bo kiepsko czuje i gardlo mnie boli

Forum

Temat Ostatnia odpowiedź
Nie ma jeszcze tematów, napisz pierwszy.
'':
ściemnij
przesuń
Głosowanie: