Loading...

Najczęstsze pytania | Forum Nowenny Pompejańskiej

marek
marek Lut 11 '12, 19:54
Najczęstsze pytania i odpowiedzi - można szukać na blogu nowenny pompejańskiej. link.
Gabriela
Gabriela Mar 2 '12, 19:34
Ja mam pytanie, czy jak odmówię w ciągu dnia jeden różaniec a nie trzy bo na przykład nie mam siły to też się liczy?
Boguś
Boguś Mar 2 '12, 21:29
Wydaje mi się Gabrysiu, że nie. Jeżeli się mylę, proszę sprostujcie moje myślenie. Oczywiście modlitwa Twoja zostaje wysłuchana, bo nie ma nie wysłuchanych modlitw... ale, to nie jest NP, ta wymaga od modlącego się większego wysiłku, uwagi i determinacji. Ale przecież nie od razu Rzym zbudowano, jesteśmy w drodze... Ja na przykład pierwszą NP-błagalną odmawiałem dzielnie rano, prawie w nocy :-), ale szybko przyszło zmęczenie i podzieliłem na dwie części, przychodzą i takie dni, że rano śpię smacznie jak dziecko do 6.00 i całe cztery części zostają do odmówienia wieczorem. Jedno jest zadziwiające w tej modlitwie - pokój wewnętrzny jaki przynosi jej wierne odmawianie :-)
kasia
kasia Mar 10 '12, 11:18

Mam pytanie,czy jeśli czasem zdarza mi się odmawiać różaniec z Radiem Maryja to jest to poprawne odmawianie nowenny? czy muszę wszystkie części różańca odmawiać sama?

Edytowany przez kasia Mar 10 '12, 15:48
Besia
Besia Mar 10 '12, 12:21
Witaj Kasiu! Moim zdaniem mozna odmawiac z Radiem Maryja .sa tam rozwazania i jezeli Ci to pomaga ,to mysle ,ze mozna .Ja osobiscie odmawiam sama ,ale moja kolezanka nie potrafi sie skupic na rozancu i tylko z radiem odmawia ,bo to jej pomaga. Pozdrawiam
kasia
kasia Mar 10 '12, 15:39

dziękuję że odpowiedziałaś na moje pytanie Beato pozdrawiam

Edytowany przez kasia Mar 10 '12, 15:46
kasia
kasia Mar 29 '12, 13:28
mam jeszcze jeddno pytanie czy można zmieniać kolejność odmawianych tajemnic np.zacząć od części bolesnej? czy trzeba trzymać się kolejności radosna, bolesna, chwalebna? bardzo proszę o odpowiedz
Bridget
Bridget Mar 29 '12, 13:43
Tu akurat chyba nie ma różnicy jeśli chodzi o kolejność...
Bartel
Bartel Kwi 10 '12, 23:58
Dagmaro przeczytaj mój post z wątku "Gdy nie ma" z działu Trudności z Różańcem.
Agnieszka
Agnieszka Kwi 11 '12, 09:43
Dagmaro jesteś bardzo młodą osobą, która bardzo wiele jeszcze może w życiu osiągnąć,pojechać np. na rekolekcje i poznać wiele wspaniałych osób. Tak jak napisała Ania nie zamykaj się na jednego człowieka. Miłość przecież jest wyrazem wielkiego poświęcenia się również. "Miłość cierpliwa jest,łaskawa jest, nie unosi się pychą i nie szuka poklasku..., wszystko znosi i wszystko przetrzyma.." Gdy zniknie pożądanie tej osoby, gdy zamkniesz oczy i popatrzysz na drugą osobę - innych mężczyzn oczami duszy to myślę że inaczej będziesz postrzegać świat i osoby dookoła siebie. Gdy odrze się miłość z namiętności wtedy możemy zobaczyć prawdziwą miłość tę prostą: kiedy przychodzi ból, choroba,starość,bieda, zmęczenie, zniknie atrakcyjność zewnętrzna i co zostanie: zostanie to co sobie sami wypielęgnujemy: dojrzałość do bycia ze sobą w najtrudniejszych momentach i takiej dojrzałości Tobie życzę Dagmaro w związku - takiego mężczyzny, który Ciebie pokocha za to kim jesteś, bez względu na to jak będziesz wyglądać za 5, 10 20 lat. Trzeba bardzo się starać aby też siebie zmieniać na lepsze, aby nie oceniać innych z góry, że nie są godni mojej uwagi. Życie ma wielką wartość ale trzeba też to życie przeżyć dobrze i godnie, z honorem. Wiesz przy kościołach tworzą się takie grupy młodzieży które się nazywają " Ruch Czystych Serc" może warto tam się zapisać i poszukać wśród wartościowych ludzi kogoś dla siebie.
Agnieszka
Agnieszka Kwi 11 '12, 10:01
A ja zazdroszczę Ci tego że możesz wybrać mądrze, dojrzale i że masz czas na to by jeszcze być żoną, możesz zrobić wiele dobrych rzeczy dookoła siebie na które później zwyczajnie nie będziesz mogła sobie pozwolić, bo dzieci, mąż który nie zawsze będzie chciał Cię wyręczyć w obowiązkach. Nie trać swojej młodości na trwanie o niczym, działaj dla Pana!
Magdalena Maria
Magdalena Maria Kwi 12 '12, 09:38
Witaj Dagmaro ! Wiem, że jest Ci ciężko i przeżywasz trudny czas. Jednak najważniejsze jest to, że jesteś przy Bogu i wierzysz. Osobiście, wiem co to jest nieodwzajemniona miłość, sama zostałam porzucona przez mojego partnera parę miesięcy temu.  Wiem, że niesie to za sobą ból, rozpacz, łzy. Myślę, że najważniejszą, sprawą w tej nowennie jest właśnie pogodzenie się z wolą Bożą. Nam często wydaję się, że lepiej wiemy od Boga. To jest nasz błąd. Kiedy parę miesięcy temu zaczynałam Nowennę sama byłam egocentryczna. Chciałam , żeby Bóg zwrócił mi Mojego T. Z czasem na wiele spraw zaczęłam patrzeć z dystansem. Wiem, że mój były partner układa sobie życie z inną kobietą, ma do tego prawo. Jeśli on jest szczęśliwy, to ja też cieszę się Jego szczęściem. Myślę, ze Bóg nie pozostanie głuchy na Twoje wołanie, dostaniesz to co będzie dla Ciebie najlepsze, niekoniecznie będzie to ten właśnie chłopak.  Ja przez, te parę miesięcy modlitwy poznałam paru mężczyzn, Jenak z żadnym  z nich  nie zdecydowałam się na tworzenie jakiegokolwiek związku. Parę tygodni temu odmówiłam też Jakaś 9 dniową Nowennę w intencji miłość dla mojej koleżanki( napisałam jakaś bo w tym momencie nie mogę sobie przypomnieć). Wczoraj wieczorem zadzwoniła moja koleżanka, ze spotyka się z fajnym chłopakiem i czuję, że będzie coś z tego. Nie mów, o sobie, że Jesteś Nikim jesteś kimś wyjątkowym i jedynym w swoim rodzaju. pozdrawiam Cię serdecznie
Magdalena Maria
Magdalena Maria Kwi 12 '12, 17:07
Myślę, że modlitwa pomoże Ci, jednak nie nastawiałabym się na Twoim miejscu, że będzie dokładnie tak jak Ty tego oczekujesz.
Smutne jest to, że od tylu lat czekasz na Niego. Zastanów się czy warto. To co napisze może Cie zaboleć, ale tak naprawdę gdyby On cos do Ciebie czuł bylibyście teraz razem.
To piękne i wzniosłe, ze chcesz się modlić w Jego intencji, pamiętaj o modlitwie o swoje szczęście.
Wiem co piszę, bo mi tez dużo czasu zajęło dojście do siebie. Pamiętaj zawsze jest tak, że jedne drzwi się zamykają, ale drugie w tym momencie się otwierają. Tylko z nami jest tak, że jesteśmy wpatrzeni  w przeszłość zamiast skupiać sie na przyszłosci.
Aniu, nie można każdego gładzic po główce i jedynie pocieszać bo do niczego to nie prowadzi. Czasami trzeba kimś potrząsnąć, co z perspektywy czasu będzie lepsze dla drugiej osoby. Jak sama napisałaś nie można patrzeć z założonymi rękoma. Bo po to tutaj wszyscy jesteśmy, żeby się wzajemnie wspierać.

Magdalena Maria
Magdalena Maria Kwi 12 '12, 19:55
Tak sobie myślę, ze na wszystko przychodzi czas.  Miłość nie pyta o wiek przychodzi do nas niespodziewanie.  Nie obraź się ale tak sobie pomyślałam teraz, że może Ty kochasz Twoje wyobrażenie o tym człowieku a nie Jego samego.   Bóg chce dla Ciebie jak najlepiej bo jesteś Jego dzieckiem.
Bardzo dobrze, że piszesz o tym co czujesz, ale czasami potrzebne nam jest spojrzenie kogoś z zewnątrz. Twoje sny o tym mężczyźnie wynikają z Twoich codziennych myśli o tym człowieku. Jesteś jeszcze młoda, nie powinnaś skupiać się jedynie na tym mężczyźnie. Wiem co piszę bo jestem w Twoim wieku. To nieprawda,że"tacy to już są zaręczeni, zajęci,żonaci", to oznaczałoby również, że nie ma wolnych wartościowych kobiet. A przecież jesteś Ty, chociaż trochę zagubiona to jednak ufająca w miłosierdzie Boże. Wierzę, że Bóg otworzy Ci oczy i wskaże właściwą drogę.
Besia
Besia Kwi 13 '12, 11:15
Droga Dagmaro ! Jeżeli cierpisz z powodu tej milosci to odmawiaj nowennę nadal ,wierzę ,że jest to dla Ciebie duze cierpienie i ciezko Ci z nim żyć ,,,,ale ufaj Matce Bożej i proś Ducha Swiętego o światlo.
Gabriela
Gabriela Kwi 16 '12, 14:35
Witam, może ja też się wypowiem w tej kwestii. Ja 10 lat cierpiałam przez jednego chłopaka, wracał do mnie, potem mnie rzucał i tak wkoło. Po jakimś czasie zmieniłam miejsce zamieszkania, byłam zmuszona do tego niestety. On jak tylko się o tym dowiedział to kompletnie przestał się do mnie odzywać, nie przyjeżdżał, nie dzwonił, zmienił numer telefonu. I tak mijały lata. Bardzo cierpiałam, płakałam, miałam momenty załamania, depresji, ale powoli z tego wychodziłam. Potem załozyłam sobie internet, i trafiłam na stronę Zapisani Sobie, byłam tam jakiś czas, poznawałam ludzi, spotykałam się z nimi, modliłam się do św Józefa o dobrego męża. I stało się, poznałam wspaniałego chłopaka, wychodzę za niego za mąż. Może potrzebne były te cierpienia. Teraz jestem szczęśliwa, choć nie mam pracy. A że mój narzeczony ma tylko zawodowe wykształcenie a ja wyższe wcale nam to nie przeszkadza.
Besia
Besia Kwi 16 '12, 16:09

Witaj Gabrysiu ! Piekne świadectwo ,bardzo sie cieszę ,że znalazłaś  wspaniałego człowieka ,przyszłego męża ,życze szczescia ,świety Józef to wspaniały patron od tych spraw i nie tylko ,warto małżeństwo -rodzinę zawierzyć św. Józefowi.

Pozdrawiam serdecznie

marek
marek Kwi 16 '12, 19:50
Dagmaro, może on po prostu jest nie wart twojej miłości? Może spróbuj lepiej ulokować swoje uczucia.

Magdalena Maria
Magdalena Maria Maj 13 '12, 11:13
Zesmsta nie jest dobra droga. Nie zyjemy w starozytnym Babilonie i nie obowiazuje nas kodeks Hammurabiego, oparty na zasadzie: "Oko za oko, ząb za ząb". Naszym wzorem powinniem byc Jezus, ktory wybaczyl, swoim oprawcom.
Besia
Besia Maj 23 '12, 14:12
Myślę ,że tak ,że Matce Bozej sie to spodoba.
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 »
Ten temat jest przyklejony