Witam wszystkich! Chciałabym się z Wami podzielić moimi doświadczeniami z NP. Odmawiam swoją pierwszą nowennę w intencji swojego uzdrowienia z RZS. Dziś mój 7 dzień części dziękczynnej. Tak jak wiele osób tutaj i ja dostałam wiele łask 'ekstra'. - jestem wewnętrznie spokojna i ufam Bogu - jestem po prostu szczęsliwa jak nigdy dotąd (nigdy przedtem nie czułam takiego wewnętrznego spokoju) - zerwałam z grzechem nieczystości cielesnej i nie wyobrażam sobie ponownie tak bardzo zgrzeszyć -odkryłam piękne modlitwy zwane 'tajemnice szczęscia' -pokochałam Różaniec (wcześniej ta modlitwa była dla mnie nie do przejścia a teraz daje rade 3 tajemnicom i to na klęczaco - kolana mnie w ogole nie bolą a mam RZSa!) -pokochałam NMP (wcześniej nie czułam takiej czułości kiedy o Niej myślalam) -wiele nauczyłam się o życiu Pana Jezusa i tyle rzeczy zrozumialam! Tak jakby niektóre rzeczy zostaly przedemną odkryte! Jedynie modlac się mam przeswiadczenie ze zamiast za siebie powinnam modlic sie za innych a ból plynacy z mojej choroby ofiarować Bogu jako dar za innych, jednak mimo tych mysli postanowilam dokończyć nowennę w swojej intencji, a jesli moja choroba się nie zakończy będę wiedziała co Bóg chce abym z nią robiła! Już teraz wiem, że będę się modliła Różancem całe życie. Dziękuję Ci za to Mateczko.