Loading...

Będziesz Biblię czytał nieustannie | Forum Nowenny Pompejańskiej

Lokalizacja tematu: Forum » Różności » Propozycje
Bożena
Bożena Wrz 28, 08:27
  Ks. Daniel - Przyjaciel Bezdomnych  

Jak radzić sobie z przeciwnościami?

"Gdy wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich czynów Jezusa, On powiedział do swoich uczniów: «Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi». Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie." Łk 9, 43b-45

Wyobraź sobie Jezusa, który dokonał już tyle cudów, że jest bardzo podziwiany przez ludzi. Tłumy są zachwycone, ponieważ jeszcze nigdy nie widziały kogoś tak niezwykłego. Zauważ, jak Chrystus tonuje ich nastroje, gdy mówi, że będzie wydany w ręce ludzi. Może On już słyszy w uszach okrzyki: krew Jego na nas i na dzieci nasze! Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!

Bóg wiedział, że ludzie są zdolni do najgorszych rzeczy. Tym razem przekonał się o tym na własnej skórze. Za największą dobroć, świętość i całą masę cudów, otrzymał krzyż. Mimo to On kochał do końca wszystkich, także swoich oprawców. Jego miłość była ponad całym otaczającym Go złem.

Popatrz teraz na swoje życie. Czy nie jest tak, że czasami jesteś podziwiany, a innym razem ktoś chce zniszczyć Cię za dobro? Nie załamuj się. Idź dalej śladami Jezusa i nie bój się ,,wydania w ręce ludzi” zagubionych. Kochaj ich. Wybaczaj. Polecaj Bożemu miłosierdziu. Ten krzyż jest wpisany w Twoją drogę do świętości.

"Zamienię bowiem ich smutek w radość,
pocieszę ich i rozweselę po ich troskach." Jr 31, 13b

Panie Jezu, dla Ciebie pragnę znieść nawet najcięższe przeciwności. Umacniaj mnie swoją łaską.

~~WNG~~ ks. Daniel Glibowski PB

Bożena
Bożena Oct 4, 21:43
Ks. Daniel - Przyjaciel Bezdomnych  

Biada nieposłusznym

"Jezus powiedział: «Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze i popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz! Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał»." Łk 10, 13-16

Czy dostrzegasz znaki od Boga w swoim codziennym życiu? Czy wierzysz w cuda, o których czytasz w Ewangelii lub historii Kościoła? Jak reaguje Twoje serce na Boże znaki? Czy starasz się coraz bardziej przechodzić proces nawrócenia? Czy pokutujesz za swoje grzechy? W jaki sposób pogłębiasz swoją relację z Jezusem? Czy On naprawdę jest już najważniejszą osobą w Twoim życiu?

"Panu, Bogu naszemu, należna jest sprawiedliwość, nam zaś rumieniec wstydu na twarzy, jak to jest obecnie, oraz każdemu człowiekowi na ziemi judzkiej i mieszkańcom Jeruzalem, królom, zwierzchnikom, kapłanom, prorokom i przodkom naszym, ponieważ zgrzeszyliśmy przed Panem, nie wierzyliśmy Jemu, nie byliśmy posłuszni głosowi Pana, Boga naszego, by pójść za przykazaniami, które nam dał.

Od czasu, kiedy Pan wyprowadził przodków naszych z ziemi egipskiej, aż do dnia dzisiejszego byliśmy niewierni wobec Pana, Boga naszego, byliśmy tak niedbali, iż nie słuchaliśmy Jego głosu. Nie byliśmy posłuszni głosowi Pana, Boga naszego, przekazanemu we wszystkich mowach proroków, których posłał do nas. Każdy chodził według zamysłów swego złego serca, służyliśmy bowiem cudzym bogom i czyniliśmy, co jest złe w oczach Pana, Boga naszego." Ba 1, 15-19. 21-22

Jakoś dotykają mnie dzisiaj słowa mówiący o tym, że nam (mi) należy się rumieniec wstydu na twarzy, ponieważ zgrzeszyliśmy (i to wiele razy). Gdyby tak stanąć w pełnej prawdzie i zobaczyć, ile zła wyrządziliśmy na ziemi poprzez życie według swojej woli, zamiast być posłusznym Bogu, to człowiek naprawdę mógłby przerazić się. Pozostaje podziękować Jezusowi za Jego wielkie miłosierdzie i starać się od tej pory żyć tak, jak Bóg przykazał. Potrzeba także słuchać współczesnych proroków, którzy są posłani, aby prowadzić Lud Boży do królestwa niebieskiego. Nie opłaca się być kolejnymi synami buntu…

"Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego." Por. Ps 95, 8a. 7D

Panie Jezu, dziękuję za to, że tyle razy wybaczyłeś mi moje grzechy w sakramencie pokuty i pojednania. Żyję jedynie dzięki Twojemu miłosierdziu. Umocnij moje serce łaską głębokiej wiary, abym czytał Twoje znaki i nawracał się jeszcze mocniej. Pragnę pełnić jedynie Twoją wolę!

~~WNG~~ ks. Daniel Glibowski PB

Bożena
Bożena Oct 7, 08:01

Będziesz miłował (Łk 10, 25-37)

 

Oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»
Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?»
On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego».
Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył».
Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»
Jezus nawiązując do tego rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.
Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go.
Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.
Któryż z tych trzech okazał się według twego zdania bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?»
On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie».
Jezus mu rzekł: «Idź i ty czyń podobnie».

Zakończenie czytanej dzisiaj Ewangelii przynosi ciekawy zwrot. Niemalże brzmi to wszystko w naszych uszach. Początkowe pytanie nauczyciela Prawa brzmiało: „A kto jest moim bliźnim?” powoduje, że Jezus opowiada przypowieść, w której ukazuje się zachowanie Samarytanina. Pokazuje, że w ten sposób okazuje się miłość potrzebującemu. W końcu jednak powraca do pytania Jezus zwraca się do pytania: „Któryż z tych trzech okazał się według twego zdania bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców”? Od pytania: „Kto jest moim bliźnim?” rodzi się kolejne – „kto będzie twoim bliźnim”?

Przypuszczalnie uczony w Prawie był uczniem Jezusa. Naprawdę chce wiedzieć, co jego Mistrz i Nauczyciel odpowiada na nurtującego go pytanie. Ale Jezus pokazuje mu, że jako koneser żydowskiego Prawa w Nim znajduje odpowiedź. „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego”. To jest odpowiedź z żydowskiej Tory, a Jezus nie ujmuje z Niej ani joty. Odpowiedź składa się z cytatów z Księgi Powtórzonego Prawa i Księgi Kapłańskiej, która objawia przykazanie miłości. W Starym Testamencie miłość Boga i bliźniego jest nierozłączna, podobnie jak dwie tablice Dziesięciu Przykazań.

Ale pytanie brzmi: „Kto jest moim bliźnim”? Tylko w odpowiedzi na pytanie ogólne Prawo staje się obowiązującą zasadą życia. Nie mogę kochać wszystkich ludzi, to może powinienem kochać tylko moich przyjaciół lub współwyznawców? Jezus odpowiada przykładem Samarytanina. Mieszkańcy Samarii byli uważani przez Żydów z Jeruzalem za renegatów. Właśnie taki człowiek – w odróżnieniu od kapłana i lewity – potrafił pochylić się nad okradzionym i pobitym podróżnym. Inni, gdy tylko go zobaczyli, okrążają go, aby nawet na niego nie spoglądać.

Tylko Samarytanin widzi potrzebującego i pozwala się dotknąć nieszczęściu. Z pewnością ma ważniejsze sprawy do zrobienia. Może obawia się również, że złodzieje wciąż są w pobliżu. Nie jest także pewien, co może zrobić, aby nie zaszkodzić a pomóc człowiekowi. Ale jego serce jest dotknięte nieszczęściem i robi, co może. Jezus podaje ten kontrastujący przykład, abyśmy mogli zadać sobie pytanie, jak zareagowalibyśmy. Sytuacja jest wyzwaniem dla nas, czy serce zareaguje.

Doświadczenie przemocy może, w razie potrzeby, zostać przekształcone w łaskę, która pomaga dostrzec bezprawie i spojrzeć na to, co poprzez udręczenie może zdziałać człowiek wobec bezbronnego. Te względy doświadczenia, które nie zostały wyparte, ale przedstawione Bogu i powierzone Jemu, mogą być początkiem tego, co tu opisano: Samarytanin staje się bliźnim obitego przez zbójców.

Taka postawa uzdalnia nas, abyśmy byli blisko tego, co dzieje się w życiu i przeznaczeniu Jezusa i objawia się. W Jezusie sam Bóg dostaje się w ręce zbójców, zostaje okradziony i powieszony na krzyżu. W taki sposób Bóg się objawia.

Właśnie dlatego Jezus zwraca się do nauczyciela Prawa: stajesz się bliźnim, gdzie wychodzisz z pewności siebie kapłana i uczonego w Prawie. Stajecie się bliźnimi, gdy ufacie Bogu, że daje wam siłę, której potrzebujecie. Stajecie się sąsiadem Boga, gdzie postępujecie miłosiernie, uświadamiacie sobie obecność stworzenia w torturowanym stworzeniu.

Konkret na dziś: Rozważ dzisiaj tajemnicę różańca – Narodzenie Pana Jezusa.

Niech Cię błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

Edytowany przez Bożena Oct 7, 08:01
Bożena
Bożena Oct 9, 07:54
Ks. Daniel - Przyjaciel Bezdomnych  

Najprostsza modlitwa

"Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów». A On rzekł do nich: «Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie»." Łk 11,1-4

Kilka dni temu w Ewangelii słyszeliśmy, że Apostołowie proszą Jezusa o większą wiarę. Dzisiaj pojawia się kolejna prośba. Oni dobrze widzą swoją małą wiarę oraz kłopoty z modlitwą. Czy współcześni ludzie różnią się w tym względzie od pierwszych uczniów? Popatrz teraz z pokorą na swoje problemy z wiarą, modlitwą i nie tylko. Zacznij prosić Boga o to, co najważniejsze dla Twojego życia duchowego. Jezus pomoże Ci także w sprawach przyziemnych. Zaufaj Mu. Odmów dzisiaj chociaż raz modlitwę Ojcze nasz z prostotą małego dziecka…

W dzisiejszej liturgii jest długie, ale niezwykle piękne czytanie z Księgi Jonasza. Poświęć na nie kilka minut:

"Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się. Modlił się więc do Pana i mówił: «Proszę, Panie, czy nie to właśnie miałem na myśli, będąc jeszcze w moim kraju? Dlatego postanowiłem uciec do Tarszisz, bo wiem, że Ty jesteś Bogiem łagodnym i miłosiernym, nieskorym do gniewu i bogatym w łaskę, litującym się nad niedolą. Teraz, Panie, zabierz mi, proszę, moje życie, albowiem lepsza dla mnie śmierć niż życie».
Pan odrzekł: «Czy uważasz, że słusznie jesteś oburzony?»

Jonasz wyszedł z miasta, zatrzymał się po jego wschodniej stronie, tam zrobił sobie szałas i usiadł w cieniu, aby widzieć, co się będzie działo w mieście. A Pan Bóg sprawił, że krzew rycynusowy wyrósł nad Jonaszem, by cień był nad jego głową i żeby mu ująć jego goryczy. Jonasz bardzo się ucieszył tym krzewem. Ale z nastaniem brzasku dnia następnego Bóg zesłał robaczka, aby uszkodził krzew, tak iż usechł.

A potem, gdy wzeszło słońce, zesłał Bóg gorący wschodni wiatr. Słońce tak prażyło Jonasza w głowę, że zasłabł. Życzył więc sobie śmierci i mówił: «Lepiej dla mnie umrzeć, aniżeli żyć». Na to rzekł Bóg do Jonasza: «Czy słusznie się oburzasz z powodu tego krzewu?» On odpowiedział: «Słusznie jestem śmiertelnie zagniewany». Rzekł Pan: «Tobie żal krzewu, którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął. A czyż Ja nie powinienem okazać litości Niniwie, wielkiemu miastu, gdzie znajduje się więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie odróżniają swej prawej ręki od lewej, a nadto mnóstwo zwierząt?»" Jon 4, 1-11

Czy widzisz tą miłość, niezgłębione miłosierdzie i litość Boga? Czy zdajesz sobie sprawę, jak jesteś cenny w oczach Pana? Czy wiesz, że choćbyś totalnie usechł i nie chciałoby Ci się żyć, to On jest w stanie odrodzić Cię na nowo do życia w łasce i pokoju serca? Nawet nie wiesz, ile razy zostałeś już uratowany przez Niego. Powiedz Mu dzisiaj proste: DZIĘKUJĘ.

"Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją
i zważ na głos mojej prośby." Ps 86, 6

Kochany Ojcze, który tysiące razy słyszałeś moją modlitwę Ojcze nasz, dziękuję Ci za to, że troszczysz się o mnie i masz litość nade mną grzesznikiem.

~~WNG~~ ks. Daniel Glibowski PB

Bożena
Bożena Oct 10, 08:16
Ks. Daniel - Przyjaciel Bezdomnych  

Boża sprawiedliwość

"«Bardzo przykre stały się wasze mowy przeciwko mnie – mówi Pan. Wy zaś pytacie: Cóż takiego mówiliśmy między sobą przeciw Tobie? Mówiliście: Daremny to trud służyć Bogu! Bo jaki pożytek mieliśmy z tego, że wykonywaliśmy Jego polecenia i chodziliśmy smutni w pokucie przed Panem Zastępów? Teraz zaś raczej zuchwalców nazywajmy szczęśliwymi, bo wzbogacili się bardzo ludzie bezbożni, którzy wystawiali na próbę Boga, a zostali ocaleni».

Wówczas mówili między sobą ludzie bojący się Boga, a Pan uważał i to posłyszał. Zapisano to w Księdze Wspomnień przed Nim na dobro bojących się Pana i czczących Jego imię. «Oni będą moją własnością, mówi Pan Zastępów, w dniu, w którym będę działał, a będę dla nich łaskawy, jak litościwy jest ojciec dla syna, który jest mu posłuszny. Wtedy zobaczycie różnicę między sprawiedliwym a niegodziwcem, pomiędzy tym, który służy Bogu, a tym, który Mu nie służy. Bo oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy czyniący nieprawość będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach»." Ml 3, 13-20a

Czy nie miałeś kiedyś pokusy, żeby przestać słuchać Boga, sumienia, przykazań i żyć po swojemu? Czy nie pociągało Cię nigdy życie światowe, w którym wydaje się nie być trosk i zmartwień? Czy nie zazdrościłeś ,,lekkoduchom”, którzy szybciej i łatwiej gromadzili swój majątek? Może wielokrotnie toczyłeś w swoim sercu boje o to, czy warto jest iść pokornie za głosem Boga, gdy inni dokoła korzystają z życia pełnymi garściami.

Popatrz jeszcze raz na dzisiejsze czytanie z Księgi Malachiasza. Przypomnij sobie, że przyjdzie czas na sprawiedliwość. Jeszcze nie dawno była Ewangelia o bogaczu i owrzodzonym Łazarzu leżącym pod bramą. Po śmierci to Łazarz odpoczywał na łonie Abrahama, a bogacz otrzymał WIECZNE męki. Rozważ więc w swoim sercu, co bardziej się opłaca. Nie chcę straszyć Cię piekłem. Wolę, żebyś poszedł za Jezusem z miłości… Proś o tą szczególną łaskę. Bóg naprawdę daje Ducha miłości tym, którzy szczerze proszą;

"Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą»." Łk 11, 5-13

Nie da się prosić o nic piękniejszego niż o Ducha Świętego, który potrafi uzdolnić człowieka do największej i najczystszej miłości. Wczoraj w Ewangelii Jezus uczył modlitwy. Dzisiaj podkreśla dobroć Boga Ojca i mówi, że On naprawdę chce dać to, co dobre tym, którzy Go proszą z całego serca. Proś więc o Ducha miłości. Z Nim będziesz w pełni szczęśliwy nawet mimo ludzkiego braku (jedzenia, ubrań, pieniędzy, zdrowia itp.). Żaden majątek ani drugi człowiek nie da Ci pełni pokoju serca, jeśli najpierw nie będziesz miał w swoim wnętrzu Boga na pierwszym miejscu.

"Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.
On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.
Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata." Ps 1, 1-4

Panie Jezu, nie zazdroszczę nikomu łaski. Wiem, że sam nie dorastam do tego, co otrzymuję. Mając Ciebie w dłoniach na każdej Eucharystii, mam WSZYSTKO, czego potrzebuje moje serce!

~~WNG~~ ks. Daniel Glibowski PB

Strony: «« « ... 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70