Loading...

Prawo Ducha nie litery... z bloga Dorota

Mk 2, 18-22 Zwyczajów Starego Testamentu nie można przenosić do Nowego

 

Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: «Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?»
Jezus im odpowiedział: «Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo pana młodego mają u siebie. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć.
Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki. Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków».

Często słyszę określenie, ze Pan Jezus był / jest rewolucjonistą. Myślę, że ta Ewangelia właśnie to oddaje.

Nie jest to rewolucjonista jednak, który przeciwstawia się prawu czy niszczy je. Jezus po prostu pragnie czy wręcz wymusza zmianę ludzkiego myślenia o tym prawie, uczy , że prawo nie jest tylko zachowaniem pewnych zwyczajów, ale prawo ma zmieniać moje serce.

Post zatem nie może być postem dla samego postu, bo tak trzeba, winien mieć jakiś sens. I chyba najlepiej oddaje to samo życie, jeśli bowiem podejmuję się postu myśląc , że czynie to nie dlatego, ze nakazuje mi to Kościół, ale by przeżywać coś z Jezusem, to post ten staje się dla mnie nawet zbyt małym wyrzeczeniem. Taką różnicę widzę obecnie u siebie. Kiedyś myślałam – post nakazany to poszczę, ale miałam problemy i z pamięcią o poście i w ogóle z jego zachowaniem. Oczywiście , że mogę brać pod uwagę , że złemu duchowi i taki post się nie podoba, bo znana jest mu jego idea , ale taki post nie zmieniał nic we mnie, ot tak było  przyjęte w moim domu. Dziś potrafię pościć jedynie o chlebie i wodzie i nie zapomnieć o tym w ogóle , takowego podejmuję się zwykle w jakiejś intencji, natomiast widzę pokusy innego kalibru i wiem, że konieczne jest moje czuwanie nad całą sobą, czyli zarówno nad mym ciałem jak i duchem.. Zapomnienie bowiem o poście nie jest grzechem, brak czuwania powoduje , że można pościć w czymś , a zaniedbać coś innego. Kiedy łączę ten post z myślą o Chrystusie, z jakąś ofiarą , jest w tym moja miłość , to post mój ma już inną jakość, nie tylko dla Jezusa , ale i dla mnie samej.


 

I dziś mam słowa o łataniu starego ubrania, o młodym winie w starym bukłaku.

Tu miałam z tym zawsze problem . Czuję się tym nowym stworzeniem bowiem, przeżywam swoje nawrócenie, ale właśnie przeżywam, bo to proces nieustanny i ciągle coś Jezus we mnie naprawia, a On , tak jakby sam sobie zaprzeczał i wlewa to młode wino we mnie , jeszcze po części starego człowieka. Szczerze przyznaję, ze sens tego znałam, ale myślałam , że nie jestem tym młodym bukłakiem, że wciąż mam to stare ubranie. Przecież nie jestem doskonała, święta. I dziś przyszło do mnie olśnienie w tej kwestii, a sprawiło je poruszenie podczas Mszy Świętej , gdy usłyszałam słowa antyfony przed Ewangelią ( swoją drogą całość Czytań znałam przed Mszą , a poruszenie przyszło dopiero podczas Eucharystii), a brzmi ona tak :

„Żywe jest słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. „Hbr 4,12

Poruszenie moje dotyczy słowa „pragnienie”.

Tak, jestem osobą grzeszną, ale to pragnienie moje pójścia za Jezusem już powoduje , że nie jestem starym ubraniem, którego się nie da załatać łatą z nowego sukna, nie jestem starym bukłakiem, w którego nie można nalać młodego wina. Pragnienie , a co dopiero pójście za Nim...wreszcie poczułam ulgę dziś w związku z tymi słowami. Choć w sumie powinnam już to pojąć, przy rozważaniu słów”Jezus jest moim Panem”, które kiedyś nie mogły mi przejść przez moje usta, bo znałam swoja grzeszność. Już wtedy bowiem pojawiły się moje myśli o samym pragnieniu i pójściu za Jezusem, które rozjaśniły mi problem, że w takiej sytuacji wypowiadam te słowa sercem, a nie jest to tylko pustosłowie.


 

Tak, Panie Jezu , jesteś Rewolucjonistą, ale takim który buduje na miłości, takim , który w Prawo wlewa swego Ducha i to Prawo nie jest tylko literą dla mnie i z miłością pragnę je wypełniać, czy to dotyczy choćby tylko postu, czy w ogóle tego, co  mówi Dekalog , czy postanawia  Kościół...

 

Duchu Miłości wylewaj się na nas  z przebitego Serca Jezusa...wylewaj się i przemieniaj nas...


Poprzedni wpis     
     Następny wpis
     Blog

Moja Tablica

Brak komentarzy
Musisz się zalogować, aby komentować